Środek transportu na zimę

Świetnie znam się na samochodach. Naprawdę. Wiem o nich wszystko, co jest potrzebne przeciętnemu użytkownikowi. Wiem, że mają 4 koła, jeżdżą i w środku zimy są najwspanialszym i w zasadzie jedynym rozsądnym środkiem transportu.

Tramwaj czy autobus dobre są w porach roku przejściowych. Podróże nimi wiosną czy jesienią dostarczają wszelkich zarazków i bakterii w tak skumulowanej formie, że organizm od razu zdaje sobie sprawę, że w walce z tym wszystkim jest bez szans. W obliczu tego rezygnuje z walki, ogłasza zawieszenie broni i zaprzyjaźnia się z wirusami, bakteriami czy czymś innym, czym go uraczyliśmy.  Dzięki temu mamy zagwarantowaną odporność na cały sezon.

Teraz, jeżeli chce się do naszego organizmu dostać jakaś bakteria, to rezydująca w nim obecnie woła „Zajęte” i mamy spokój. To znacznie lepszy sposób na odporność niż picie Actimela, a nawet kapanie się w nim czy przyjmowanie go dożylnie. Może 70% odporności pochodzi z brzucha, za to pełne 100% odporności gwarantuje tylko podróżowanie środkami transportu miejskiego.

Latem natomiast zdecydowanie nie polecam autobusów. Nie żeby jakoś się nie sprawdzały, przestawały jeździć w zbyt wysokich temperaturach czy prezentowały inne ukryte wady. Chodzi bardziej o to, że podróżując autobusem nie podróżujemy sami. Niestety ludzie bardzo często zapominają o higienie osobistej. Wcale nie jest oczywiste, że rano należy się umyć. Obawiam się, że nie jest dla nich oczywiste, że w ogóle należy się myć. W końcu brud poniżej 1 centymetra w zasadzie wcale nie przeszkadza, a powyżej podobno odpada sam.

Ale latem oprócz walorów estetycznych brud generuje intensywne walory zapachowe, a tych nie da się już pominąć. Mieszanka aromatyczna złożona z nieumytych stóp, przepoconych pach i innych tego typu składników jest czymś, czego mój nos w żadnych wypadku nie potrafi ani ignorować ani zaakceptować. Podejrzewam, że każdy przeciętny nos ma podobnie.

Dlatego latem autobusy należy omijać szerokim łukiem, a że aura temu sprzyja można wybrać rower, wrotki, deskorolkę czy najstarszy środek transportu, jakim są nogi.

Absolutnie nie tramwaj, bo z nim jest jeszcze gorzej. Ogrzewanie w tramwajach działa według zasady 3L. Apogeum jego funkcjonowania przypada na lipiec. Wszystkie grzejniki tramwajowe pracują wtedy na najwyższych obrotach jakby ścigały się z samym słońcem, które wyemituje więcej ciepła. Obawiam się, że często wygrywają. Ten stan rzeczy utrzymuje się do listopada, kiedy to grzejniki uznają, że wyrobiły swój limit i zaprzestają wszelkiej aktywności. Nie wiadomo czy są zepsute, czy wyłączone, czy taka jest specyfika tych urządzeń. Z letargu budzą się jakoś w lutym. Powoli, ospale zaczynają sączyć cienka strużkę ciepła, by do pełnej formy ponownie dojść w lipcu.

Ten cykl powtarza się każdego roku, więc to nie przypadek. Dlatego tramwaje też nie są dobrym transportem na lato czy zimę.

Na zimę najlepszy jest samochód. Przede wszystkim się nie spóźni. Ani 5, ani 15, ani tym bardziej 50 minut, co każdy jeden autobus potrafi. Ponadto jeździ się w nim tylko z tymi, z którymi się chce jeździć. A ogrzewanie działa tak, jak sobie zaprogramujemy na panelu, na którym ilość przycisków przywodzi na myśl jakieś centrum sterowania.

Ale co zrobić, gdy się nie ma samochodu?

Wtedy należy brać przykład z niedźwiedzi. One, o ile dobrze się na samochodach znam, to takowymi nie jeżdżą. Na zimę natomiast zamykają się w swoich mieszkaniach i nigdzie nie wychodzą. Nie widziałam nigdy żadnego stąpającego nerwowo na przystanku w oczekiwaniu na spóźniający się autobus czy tramwaj. Dobrze wiedzą, że jeśli w zimie nie masz samochodu, to nie powinieneś nigdzie podróżować.

Natura wie, co robi i z nią nie należy walczyć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s