Kręglogłowa

Z okazji tak wielu wolnych dni, jakie zawsze ofiaruje nam początek maja, tym razem nie tylko spędziłam dużo czasu przy stole z rodzina i na spacerach po terenach mało górzystych acz równie wymagających. Tym razem zagnało mnie nawet na kręgle.

Nie żebym w te kręgle grałam. Jedyne kręgle, z jakimi miałam do czynienia, były plastikowe i rzucało się w nie gumową piłką. Można było turlać. Tylko z grą w kręgle nie miało to za wiele wspólnego. Kręgle te były tak lekkie, że w wypadku nieudanego rzutu można było zwyczajnie na nie tupnąć i ze strachu same się przewracały ( wiem, ze pewnie zwolennicy praw fizyki teraz mi powiedzą, że to drgania przeniesione przez podłogę doprowadziły do drżenia kręgli i ich upadku, a nie mój autorytet, ale ja tam sobie mogę wierzyć w co chcę).Poza tym obowiązek zmiany obuwia na cos, co jest absolutnie przechodnie nie stanowi dla mnie żadnej zachęty. Oczyma wyobraźni widz grzybicę, świerzby i inne niebezpieczeństwa czyhające w przepoconych butach do wynajęcia.

Siedząc przy torze i obserwując grę innych zapaleńców tej dyscypliny sportu zajmowałam się czymś, co sprawiało mi znacznie większa frajdę. Tylko dlatego, że nie wyginałam ciała, nie znaczy że nie mogłam wyginać mózgu. Moje myśli szybowały w przestworzach znacznie szybciej niż kule po torze i doszłam do kilu następujących wniosków.

Przede wszystkim uznałam, że kręgle pasjonuj mnie mniej więcej tak jak szachy czy wędkarstwo, o których pisałam już kiedyś w tekście Szach mat edukacji . Znajomi zawodnicy nie byli mistrzami świata i co i rusz jakaś kula nie dobijała do celu, co i tak było bardziej interesujące niż obserwacja zawodników na torze obok, którzy właściwie za każdym podejściem strącali komplet. Kula się toczy, coś tam strąca, coś przewraca, na tablicy nad torem migają światełka i zmieniają się cyferki. Koniec atrakcji.

System grania kobiet i mężczyzn znacznie różni się od siebie, co można stwierdzić nawet bacznie się nie przyglądając. Kobiety są skoncentrowane na zadaniu. Mają kule, która mają strącić kręgle i tylko to je interesuje. Gdy przychodzi ich kolej robią to, po co przyszły i starają się wypaść jak najlepiej. Mężczyźni przyszli tutaj dla samczego porównywania i jednoczesnego imponowania samicą. Żaden mężczyzna nie rzuci kuli, dopóki wszyscy z którymi przyszedł, a miło by było gdyby dołączyli obserwatorzy z sąsiednich torów, nie przerwą wszelkich rozmów i nie skoncentrują się na nim. Nie będzie przecież rzucał kula anonimowo i wysilał się bez celu. Potem napina wszystkie mięśnie i wykonuje rzut. Jeśli okaże się ,że stracił więcej niż się spodziewał, rośnie w ciągu kilku sekund o dobrych parę centymetrów i znów sprawdza, czy aby na pewno wszyscy dokładnie obejrzeli ten show, którego przed chwila był autorem.

ferie-odyseja-35-zl-zamiast-78-za-2-godziny-gry-kregle-dla-410-1-465338-regular

W kręgielni najlepiej mają ci, którzy nie grają. Przede wszystkim mogą spokojnie obserwować otaczająca rzeczywistość i nie są zobligowani do pilnowania swojej kolejki. Nie musza też zakładać tego przechodniego obuwia, które mnie przyprawia o dreszcze. Mogą kontemplować towarzystwo, jakie przypadło im w udziale bez względu na to, czy obiekty kontemplacji to znajomi, czy jak najbardziej nieznajomi gracze. W dodatku na kręgielni nie trzeba kłopotać się zapamiętywaniem imion. Tablice nad torami podpowiadają, jak mają na imię ludzie, których właśnie się poznało, albo ci, których dopiero zamierza się poznać. To świetne udogodnienie.

Dlatego ja po tej wizycie kręgielnie polecam. Na wszelkie spotkania towarzyskie. Fakt, że trzeba sobie „przygruchać” znajomych chcących bawić się w strącanie kręgli, ale poza tym jest to miejsce idealne. Muzyka nie jest zbyt głośnia, wkoło wiele się dzieje, można usiąść, porozmawiać, wypić piwko i się zrelaksować.

Reklamy

One thought on “Kręglogłowa

  1. Dla mojego kręgu (nb) rodzinnego kręgielnia to od dekady super-mce na świętowanie urodzin – dużych i małych… Ale kasy też się tam zostawia niemało… ;)

    (p.s. – jakoś nie widzę tych różnic dżenderowych – wyłącznie motywacyjne… ;D)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s