Owady chcą przejąć kontrolę nad światem

Zaatakowała mnie osa. Najpierw podstępnie wczołgała się pod ręcznik na leżaku w ogrodzie, a gdy tylko usiadłam próbowała przedziurawić mi udo. Tylko mój niezwykły refleks ocalił mnie przed wyciąganiem żądła i przemianą w szaszłyk poprzez okładanie plastrami cebuli (podobno pomaga, ale smród jest niemiłosierny). Pomyślałam, że to czysta bezczelność takie zajmowanie przez osę mojego miejsca i jeszcze walka o nie za pomocą broni ostrej jaką jest żądło. Czytaj dalej

Reklamy

Pizzeria lepsza od sex shopu

Naprzeciwko mojej uczelni była pizzeria. Lokalizacja wydawała się wprost wymarzona. Zawsze można było się posilić między zajęciami. Gorąca pizza, różne sałatki i coś do picia. Nie oszukujmy się, najczęściej było to piwo. Tylko tam pośród proponowanych sosów obok tradycyjnego pomidorowego i czosnkowego oferowany był sos curry. Coś specjalnie dla miłośników hinduskiego spojrzenia na włoską potrawę. Wiosną i latem można było zasiąść w ogródku, w zimie płonął w środku prawdziwy ogień w kominku. Wybór jadła, lokalizacja i klimat sprawiały, że była to moja ulubiona pizzeria. Tam przeczekiwałam nieobecności wykładowców, tam miałam chwile integracji z pozostałymi studentami z roku, tam świętowałam dobre oceny z egzaminów i różne rocznice w moim życiu.

Ale nie tylko ja miałam słabość do tego miejsca. Niektórzy wybierali się tam specjalnie słysząc o dobrej sławie tego przybytku. Nie musieli mieć ani blisko, ani po drodze. Był to cel ich wędrówek.

Do czasu… Czytaj dalej

Krzyż czyli Cross

W związku z niezaprzeczalnym faktem, iż krzyż jest ostatnio tematem  numer jeden, mnie w głowie cały czas dźwięczy piosenka zespołu Kriss Kross o tytule Jump. Niektórzy pewnie nie pamiętają tych dwóch zwariowanych dzieciaków, którzy chyba bardziej niż tym przebojem ( nie potrafię przypomnieć sobie żadnej innej piosenki w ich wykonaniu), zasłynęły sposobem ubieranie. Ich styl charakteryzował się noszeniem ubrań tył na przód, co może było oryginalne, ale nie jestem przekonana, że wygodne.

Ale w ogóle nie o zespole pisać chciałam. Na fali skojarzenia polskiego słowa krzyż z angielskim cross zagłębiłam się w znaczenia tego drugiego. W podstawowej wersjo oznacza krzyż oczywiście, ale mnogość tłumaczeń może być zaczątkiem do analizy sytuacji z Krakowskiego Przedmieścia. Im bardziej zagłębiam się w znaczenia tego słowa, tym lepiej rozumiem sytuację spod Pałacu Prezydenckiego. No może nie rozumiem, ale potrafię sobie jakoś wyjaśnić. Czytaj dalej

Tuning

Tuning jest regulacją bądź strojeniem, czyli poprawianiem funkcjonowania samochodu. Ma polepszać parametry techniczne. Dzięki niemu samochód szybciej jedzie, lepiej jedzie i w ogóle nie umywa się do oryginału, nad którym dumali specjaliści w fabryce.

W Polsce tuning przybiera tak różne oblicza, że czasem trudno uwierzyć, że ktokolwiek mógłby mieć chociażby taki pomysł. A jeszcze trudniej wyobrazić sobie, że doprowadził do jego realizacji. Czytaj dalej

DOJRZAŁA DZIECINNOŚĆ HOUSA

House nie jest dziecinny. Może z dziecięca beztroską traktuje wiele spraw codziennych, ale  jest bardziej dojrzały niż wszyscy „normalni” naokoło.
To my, „normalni” ludzie stawiamy w życiu na nieistotne sprawy. Zajmujemy się nieważnymi elementami codzienności z niezwykłym namaszczeniem i przywiązujemy do nich tak dużą wagę, że często nie starcza nam czasu i sił by zauważać rzeczy naprawdę istotne, by to im się poświęcić.
House  nie przejmuje się normami, konwenansami i wszystkim tym, co według ogółu można określić jako „powinno się”. Czytaj dalej