Arturo Perez-Reverte

Najpierw sama siebie zastrzeliłam, bo sięgnęłam po książkę „Klub Dumas”, czyli najlepsze co według mnie napisał Arturo Perez-Reverte. Powaliło mnie to na kolana, z których do dzisiaj się nie podniosłam. Czytałam kilka razy (chyba jakieś trzy) i za każdym razem wielbię w tej książce wszystko. Bohaterów, zawiłości akcji, nawiązania do Trzech Muszkieterów i wplatanie w cała historię diabła, którego chyba powinnam jednakowoż nazywać Lucyferem. Czytaj dalej

NIE JESTEM MARTFA

NIE JESTEM MARTFA

Jak mawia jedna z moich ulubionych bohaterek książek Terry’ego Pratchetta – babcia Weatherwax. W dodatku w super rewelacyjnym quizie internetowym na podobieństwo do bohaterów ze Świata Dysku wyszło mi, że jestem w ponad 90% właśnie nią, więc identyfikowanie się z daną czarownicą jest w moim przypadku jak najbardziej na miejscu. Czytaj dalej