Sport świąteczny

Pomimo śniegów i mrozu jakie przywitały nas z początkiem grudnia i nijak nie chcą odpuścić, odbywa się właśnie tradycyjny sport, który uprawiany jest zawsze o tej porze roku przez bardzo wielu uczestników nieoficjalnych zawodów. Nikt tych zawodów oficjalnie nie ogłosił, choć można przypuszczać, że namowy do nich ogłaszane są regularnie w każdym możliwym medium.

Każdy kto zdrów na ciele ( przynajmniej na tyle, by wychodzić z domu), choć chyba nie na umyśle, biega po sklepach w szale gorączki zakupowej. Ludzie wrzucają do koszyków i toreb coraz to nowe produkty, które maja im zagwarantować udane święta. Stosy prezentów piętrzą się w wózkach, bagażnikach a w końcu w szafkach, szafach i szufladach, by doczekać tam świąt.

Nie wiem czy mnie szał prezentów świątecznych dopada. Trudno jest mi to stwierdzić. Oczywiście, że moi bliscy prezenty otrzymują, bo uwielbiam im je dawać. Ale nie wymyślam rzeczy niestworzonych, żeby się wyróżnić, żeby mój prezent wszyscy oglądali, zastanawiali się jak wpadłam na ten pomysł. Czasem można w taki sposób trafić w gust obdarowanego, ale najczęściej takie wydumane prezenty lądują na dnie szafy, a obdarowany wyczekuje okazji, by zabawić się w kolejną znaną prezentową grę zwaną „Podaj dalej”. Oczywiście, że zawsze wtedy istnieje niebezpieczeństwo, że prezent podrzucany niczym kukułcze jajo trafi w końcu do osoby, która pierwotnie go wydumała, ale może będzie to dla niej bodziec, żeby mniej kombinować a bardziej myśleć komu się coś daje i co danej osobie się przyda.

Kiedyś kupowałam prezenty na ostatnią chwilę, bo nie miałam czasu. Ale nie rzucałam się nerwowo po sklepach, nie szarpałam niczym karp w przyciasnej reklamówce z za małą ilością wody. Wiedziałam co i komu chce kupić, miałam plan gdzie konkretne rzeczy mogę znaleźć i dzięki temu nie trwało to wiele godzin. Nie przeciskałam się przez setki ludzi, którym nagle w Wigilię przypominają sobie, że mają bliskich i trzeba coś im rzucić pod drzewko. Ochłap, żeby nie pomyśleli, że się o nich zapomniało. Kupują cokolwiek, gdziekolwiek, jakkolwiek. Nie myślą dla kogo, tylko kupują coś, co można dać.

Nie moja bajka.

 

Jeśli kupujemy coś konkretnie dla danej osoby, to nawet prezent, który generalnie będzie wydawał się dziwny, głupi, banalny, będzie trafiony w 100%. Przykładem mogą być skarpetki. Kiedyś kupiłam tacie skarpetki w prezencie świątecznym. No pewnie, że to banał, że skarpetki kupuje się pewnie zawsze, gdy nie wiadomo co kupić mężczyźnie, a alkoholu nie wypada czy coś tam. Bardzo jest to możliwe, ale ja kupowałam skarpetki wiedząc o tym, ze tacie przydałyby się takie lepsze skarpetki, bo nie ma. Wyszukałam i kupiłam. Były to najlepsze skarpetki jakie miał w życiu. Przynajmniej on tak twierdził. Jakieś chyba niewiarygodne, bo podobno nogi się w nich nie pociły i pod koniec dnia nie śmierdziały. Prezent był bardzo trafiony, obdarowany zadowolony, a ja szczęśliwa, że udało mi się dać coś co sprawiło autentyczną radość.

Czasem wiem zwyczajnie, co przydałoby się komuś, a czego sam sobie nie kupi z różnych przyczyn. Nie ma czasu chodzić i szukać, jest to coś niepraktycznego, na co ciężko wygospodarować konkretną kwotę z budżetu, nie trafił jeszcze na odpowiednią rzecz w tym gatunku….

Wtedy jest znacznie łatwiej, wystarczy poświęcić na znalezienie tego czas i na zakup pieniądze, a mamy pełną gwarancję, że zobaczymy radość na twarzy osoby rozpakowującej. Ale w każdy wypadku trzeba pomyśle ć, czy dana osoba chce coś konkretnego, czy coś sprawi jej szczególną przyjemność, czy coś jej się przyda. W ostateczności możemy zawsze można kupić książkę ( ot taki żarcik bibliofilki).

Jest jedna zasada, której należy się bezwzględnie trzymać – w dawaniu prezentów najważniejsza jest osoba obdarowywana, a nie darczyńca. Nie jesteśmy Mikołajami, na których wszyscy czekają z zapartym tchem. Nie jesteśmy gwiazdami (czy też Gwiazdorami) wieczoru. Jeśli nie wiemy jak komuś sprawić przyjemność, to może w ogóle darujmy kupowanie sobie  prezentu. Spędźmy z daną osobą czas. To te ż prezent. A obecnie czas jest czymś, co jest najcenniejsze, bo tak często nam go brakuje. Również dla bliskich. W święta warto to zmienić.

Advertisements

5 thoughts on “Sport świąteczny

  1. Każdy kto zdrów na ciele ( przynajmniej na tyle, by wychodzić z domu), choć chyba nie na umyśle, biega po sklepach w szale gorączki zakupowej. Ludzie wrzucają do koszyków i toreb coraz to nowe produkty, które maja im zagwarantować udane święta. Stosy prezentów piętrzą się w wózkach, bagażnikach a w końcu w szafkach, szafach i szufladach, by doczekać tam świąt.

    Dziwne, od co najmniej dwóch sezonów widzę znaczące luzy w ‚galeriach’ i deptakach handlowych. Inna sprawa, że w moich okolicach owych ‚malls’ znacząco przybyło, więc rozrzedzenie musiało nastąpić — nawet z wszystkimi tymi Rosjanami, Ukraińcami i turystami ‚zachodnimi’, dokonującymi obrzędu ‚shopping’ po obrzędzie ‚sightseeing’ a przed ‚eating out’ i ‚night out’ ;D

    Sama, wzorem Niemców poznanych ponad dekadę temu, planuję-kupuję już od końca października (tym razem głównie w listopadzie), co roku więcej online. Prawie wszyscy młodsi (ode mnie) znajomi kupują online, no, chyba, że natkną się na coś atrakcyjnego za granicą, w krajowych wyjazdach służbowych, etc.

    Już dawno ustaliliśmy w rodzinie (znów zresztą wzorem niemieckich znajomych), że dorośli dostają naprawdę symboliczne prezenty – chyba, że rzeczywiście jest dodatkowy powód (wiemy, co by się przydało np. do nowego mieszkania, nie mieliśmy okazji na ostatnie urodziny (mieszkamy w kilku różnych miastach), itd.

    Zakupy sieciowe to super-sprawa! I jeszcze ten bufor zwrotowo-reklamacyjny!!!

  2. No ja część też zakupów dokonuje online
    Ale nie wszystko, czase lubie coś kupić, co wcześniej było pomacane i obejrzane z każdej strony
    Wszystko zależy od tego co to za zakup

  3. Cudownych, niepowtarzalnych Świąt i wszelkiego powodzenia w Nowym Roku 2011 życzę Gospodyni, jej Bliskim i Gościom Blogu!

    :D :D :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s