Słowo miasta

Podobno każde miasto ma swoje słowo. Takie, które je określa, wyznacza mu rytm, nadaje bieg myślom jego mieszkańców. Podobno w Rzymie takim słowem jest seks.

Zaczęłam się zastanawiać jakie słowo określa Łódź. Coś, co opisywałoby nie tylko ulice, budynki, ale też ludzi, ich nastroje, miny, zachowanie. Stwierdziłam, ze nie odważyłabym się użyć słowa depresja. Jest zbyt mocne, ostateczne. Wymaga leczenia, medykamentów, konsultacji, terapii, a ja chcę wierzyć, ze z Łodzią nie jest tak źle. Nie jest pacjentką całkiem chorą, zniszczoną przez zło tego świata i tylko lekarz może jej pomóc na chorą duszę. Dlatego słowa depresja bym nie użyła, choć znam wiele osób, które uznałoby je za odpowiednie bez wahania. Ale nie ja, dla mnie depresja nie jest odpowiednia dla określenia Łodzi.

Jednak jak łatwo patrząc na szare ulice, szare budynki i delikatnie spadające płatki śniegu, które w kontakcie z chodnikiem czy jezdnią nie mają szans na przetrwanie, przychodzi na myśl słowo melancholia. Jest delikatniejsze, malownicze, a jednak oznacza coś podobnego. Ten stan ducha, który pozwala patrzeć rozmarzonym wzrokiem przed siebie bez wielkich nadziei na coś konkretnego, wypijać kolejne piwo, wino czy jeszcze coś innego w poczuciu, że to właśnie dokładnie ta czynność, która powinna być wykonana, ze nie ma nic ważniejszego do zrobienia.

I już właściwie godzę się, ze jest to słowo-klucz określające Łódź, ze odnajduje je w mijanych twarzach i witrynach sklepów. Że melancholia może nie wybija rytmu ludzkich kroków, ale delikatnie snuje się między ich nogami.

Ale właśnie wtedy pojawia się słowo dekadencja. Z tak bogatymi naleciałościami historyczno-literackimi. Z całym ciężarem gatunkowym schyłku XIX wieku, z zapachem pudru unoszącym się z ostatnich buduarów i kolorem absurdalnie zielonego absyntu.

Dekadencja, ostatnia faza przed czymś, co nastąpi. Ostatnia faza, która w Łodzi trwa zawsze. Łódź sprawia wrażenie, jakby zamykała jakiś rozdział. Po okresie świetności przechodzi do stanu spoczynku, by gdzieś w przyszłości rozbudzić się na nowo i wybuchnąć szałem twórczym. Wszystko się odrodzi, odrestauruje, odświeży, odnowi, od… Ale jeszcze nie teraz, dopiero później. Choć właściwie nie wiadomo kiedy to później nastąpi.

Właśnie tu można żyć tak, jakby ten dzień był ostatni, ale wiedzieć o tym, że jutro nadejdzie. I też będzie dniem ostatnim, choć nigdy nie ostatecznym. Nie każdy może wytrzymać taki stan ciągłego końca. Ludzie gasną, odchodzą, uciekają do innych miast, by tam odetchnąć od tej dekadencji. Jak trudno tworzyć coś w miejscu, w którym każda twórczość wydaje się echem przeszłości, wspomnieniem prawdziwego tworzenia. A jednak Łódź trwa. Na przekór wszystkiemu trwa w stanie, w którym nic nie powinno przetrwać. Żyje wspomnieniami tego, co osiągnęła, co udało jej się najlepszego.  Ściera kurz ze swoich zabytków, choć dawno złuszczyła się ich politura, niczym staruszka, która poleruje kredens, który ma czasy świetności dawno za sobą. Żyje wspomnieniami czasów, gdy lśnił i zachwycał. A z drugiej strony pobrzmiewa w tej dekadencji nadzieja, ze kiedyś to się skończy. Dekadencja nie jest wieczną, nie może być, nie powinna…

P.S. Ciekawa jestem jakie słowa królują w innych miastach. Czy naprawdę każde z miast można określić tym jednym, wyjątkowym najważniejszym słowem?

Reklamy

3 thoughts on “Słowo miasta

  1. … i ciągle szara, taka, której się nie chce, która wypełnia wspomnieniami bynajmniej nie-miłymi, ale do której się wraca…wciąż

  2. Znajdziesz dla Łodzi słowo – wymyślisz na nią pomysł. A za coś takiego powinni wręczyć Nobla. :) Łódź trzeba oddać jej właścicielom a następnie pozwolić im działać. Żaden urzędnik dekadencji nie zlikwiduje…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s