Dzień przed końcem świata

Pierwszy papieros przyniósł gorycz tak dobrze odczuwalną na języku. Dym powoli wypełniający płuca i sączący się swobodnie przez nos. Tak dawno nie paliła, tak walczyła o życie w zdrowiu i z brakiem smrodu. Tak nie miało to teraz znaczenia.

Dzień przez końcem świata. Wszystko wolno, wszystko można, wszystko jest na miejscu. Co bowiem może mieć znaczenie, jeśli jutro wszystko sie skończy.

Można palić papierosa i zagryzać go oliwkami. Bez pośpiechu, bez napięcia, bez sensu…

Nie miała poczucia sensu istnienia, chociaż nie mogła powiedzieć, że zmarnowała życie. Jednak każdy koniec świata zastawał ją na innym tego życia etapie. BO koniec świata jako święto ruchome ciągle był przekładany na później i nigdy nie następował. Co nie zmieniało faktu, ze miło było zrobić sobie rozgrzebującą wnętrza analizę z tejże okazji. Jak i przy okazji kolejnych Sylwestrów i urodzin. Wszyscy się bawili, a ona dłubała w swoim wnętrzu szukając błędów i porażek, wyciągając z nich wnioski i załamując ręce nad swoją głupotą.

Pierwszy koniec świata zastał ją w szkole i jedno, co wiedziała, to że nie chce umrzeć jako dziewica. Głupota, ale jak się ma 16 lat to nie ma się wielkich oczekiwań wobec życia, a akurat takie miała. Co zupełnie nie zachęcało jej do szybkiego seksu, bo w  sumie koniec świata nie nastąpił i nie wiadomo było kiedy jakiś będzie.

Potem były inne końce świata i różnie do nich podchodziła. Czasem chciała, żeby w to wszystko walnęło coś, co zmiecie ludzi z powierzchni ziemi razem z nią, ale też razem z ich bezdenną głupotą i pędem do zdobywania bez umiaru prowadzącym do wojen. Czuła wtedy, ze na świecie jest mniej miłości niż nienawiści, a w niej samej ciągle tliła się nadzieja, że to nie tak powinien wyglądać świat i kiedyś to się zmieni.

A poprzednim razem koniec świata przeżywała tak, jak każdy koniec świata przeżywać się powinno. Chwila zastanowienia nad tym, co by zmieniła, gdyby właśnie wszystko to miało szlag trafić… i wiedziała, że nie zmieniłaby nic. Całe szczęście tego świata miała w zasięgu ramion. Wystarczyło te ramiona rozłożyć i zagarnąć. Wtedy myślała, że jest spełniona. Wydawało jej się ,ze wiedzie idealne życie. Jednak w swojej miłości była tak bardzo jego, że nie zauważyła nawet kiedy przestała być swoja. W końcu musiała to zmienić, odzyskać siebie. Ale odzyskując siebie straciła jego.

To życie zostało zakończone.

Tego życia już nie ma.

Przed kolejnym końcem świata wie, że potrafi doskonale wyobrazić sobie sytuacje idealną. Wie czego pragnie i co mogłoby ją uszczęśliwić. I chociaż trzeba po to wyciągnąć ramiona znacznie dalej niż poprzednim razem, to można to zrobić.

Ale ona tego nie robi.

Zapala kolejnego papierosa. Do jutra wypali całą paczkę. Ostatnia paczka papierosów przed końcem świata.

Czy warto coś zmieniać? Czy warto teraz się mobilizować z okazji końca świata?

Jeśli to wszystko rozpizgnie się w drobny mak, tak jak chwilami ma nadzieję,  to jakie ma to znaczenie co ona zrobi w ciągu ostatnich 24 godzin? Ani dla niej ani dla świata nie ma to żadnego znaczenia i sensu. Lepiej siedzieć, analizować, dumać i palić.

A jeśli znowu tego końca nie będzie … w obliczu wieczności jakie znaczenie może mieć jeden dzień, jeden tydzień, jeden miesiąc …

Reklamy

3 thoughts on “Dzień przed końcem świata

  1. Nie ma co się przejmować „koniec świata” to jak powszechnie wiadomo święto ruchome. Ponadto święta charakteryzują się tym, że nie wszyscy muszą je obchodzić. Ponadto święto zazwyczaj powinno trwać cały dzień a więc od 21.12.2012 00:00 do 21.12.2012 11:59 a to raczej niemożliwe, by meteoryt spadał cały dzień. Jeśli tak to o której 13:13? Templariusze byliby niepocieszeni ;D

    PS
    Trzymam głowę w górze i wypatruję meteora:)

  2. Każdy ma ileś końców świata. Każdy kiedy indziej. Niezauważalnie dla innych.
    Prawdziwym cudem życia jest to, że po każdej apokalipsie następuje kolejny początek i znów świat zaczyna się. Dla każdego inaczej, dla każdego w innym momencie. Często zauważalnie dla innych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s