Nasz klient nasz pan (?)

W dniu dzisiejszym dziennikarz m.in. telewizji śniadaniowej wyraził oburzenie, że o godz. 13 nie mógł on otrzymać w restauracji śniadania, które wydawane było do godziny 12. A jemu właśnie o tej 13 zamarzyła się jajecznica i bardzo chciał ją zjeść. Niestety kelnerka nie chciała dać się przekonać, że klient NASZ PAN. Zwłaszcza taki klient, celebryta, postać znana choć niekoniecznie lubiana zwłaszcza po tekście dotyczącym sąsiadek zza wschodniej granicy, które w jego pojmowaniu są robotami domowymi.

Następnie wywiązała sie dyskusja, która miała udowodnić, że w takim UK ( bo przecież nie w Wielkiej Brytanii, bo jesteśmy światowi) sytuacja tego typu byłaby nie do pomyślenia. Tam można zamawiać każdy rodzaj posiłku niezależnie od pory dnia i nocy. Tak się klienta szanuje, pracownicy są na każde zawołanie i spełniają nawet najbardziej udziwnione prośby.

Na nieszczęście głoszących takie opinie pracowałam w TYM UK właśnie przy wydawaniu śniadań. Poinformowałam więc ogół oburzonych, że w TYM UK to śniadanie też wydaje sie w określonych godzinach. Nie dlatego, że po godzinie 12 zaczyna nagle brakować pieczarek, znikają jajka a toster przestaje robić tosty. Dzieje się tak dlatego, że są jasno i klarownie określone godziny wydawania śniadań i tyle.

I jakoś żaden klient nie tylko nie jest  oburzony, że takiego śniadania nie dostanie o godzinie 13, 15 czy 18, ale znając zasady wydawania śniadań o tych godzinach go w ogóle nie zamawia. Nie negocjuje, nie pertraktuje, nie przekonuje kelnerki, że na pewno na stanie są jajka i patelnia, a kucharz nadal potrafi zrobić jajecznice. Nie domaga się też natychmiastowego podgrzania odpowiedniej porcji fasoli w sosie pomidorowym wydobytej z puszki czy ociekających tłuszczem kiełbasek. Skoro nie zdążył na posiłek w trakcie wydawania śniadań, to zamawia coś innego i nie ma pretensji.

Niektórych jednak nie przekonałam.

No cóż, tak samo sensownie ja mogłabym się oburzyć tym, że jedząc śniadanie podobnie jak wspomniany dziennikarz w okolicach godziny 13 nie mogę umilać sobie tej czynności oglądaniem telewizji śniadaniowej.  Dzieje się tak dlatego, że jego rodzima stacja telewizyjna uprawia taką a nie inną politykę ramówkową, w której programy śniadaniowe nadawane są jedynie do godziny 11. Czyli rezygnują z pory śniadań o godzinę wcześniej niż wspominana restauracja śniadania wydaje.

Ale ja się nie mam prawa oburzać, bo nie jestem celebrytką. Jajecznicę jadam w domu. A w restauracji zamawiam to, co akurat jest w karcie.  I podobnie jak w TYM UK rozumiem, że inni niekoniecznie muszą wychodzić naprzeciw mojej ewentualnej potrzebie śniadania o godzinie 18.

Reklamy

3 thoughts on “Nasz klient nasz pan (?)

  1. Jak pada, to może jeszcze parasol. I może jednak najpierw się ubrać, a potem dopiero wyjść – chyba, że ktoś koniecznie musi odwrotnie.

  2. Pingback: Festiwal cierpliwości | Przerwa na kawę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s