Piersi na topie

Jestem kobietą. Posiadam piersi. Nie jest to oczywiste i jednoznaczne, bo są kobiety, które piersi nie posiadają albo nie posiadają ich prawie wcale, a jednak nadal będę twierdzić, że ogromna większość społeczeństwa piersi ma, gdyż kobiety stanowią ponad jego połowę, a także mężczyźni często maja piersi, więc wynik jest oczywisty. Jednak to kobiece piersi generują więcej zainteresowania a nawet czasem skandale.  Dla mnie moje piersi nie są ani interesujące ani tym bardzie skandaliczne. O ich najważniejszej funkcji przekonałam się posiadając dziecko, ale oczywiście rozumiem także funkcje pozostałe.

Ostatnio piersi stały się głównym tematem w mediach. I nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt, że o piersiach rozmawiamy w związku z ich brakiem. I brak ten nie dotyczy byle kogo, tylko jednej z najpopularniejszych aktorek naszych czasów – Angeliny Jolie. Przez pewien czas powstrzymywałam się od uczestnictwa w tej dyskusji, ale zatacza ona coraz szersze i bardziej absurdalne kręgi, a we mnie to wszystko się gotuje.

Jak wygląda sytuacja: Kobieta doświadczyła śmierci matki z powodu raka piersi. Sama wykonuje sobie badania i okazuje się, że ma 87% szans na nowotworu w piersiach i śmierć podobną do tej, jaka była udziałem jej matki. Analizuje swoją sytuacje, wychodzi jej, że ma 3 dzieci własnych + 3 dzieci adoptowanych, więc ma dla kogo żyć. Dalej wychodzi jej, że jak sobie te piersi pozwoli amputować, to szanse jej przeżycia drastycznie wzrosną. Decyzję podejmuje. Wie, że na świecie wiele jest kobiet z podobnymi dylematami, więc całą sprawę upublicznienie.

I tu zaczyna się skandal, afera i nie wiem co tam jeszcze.

Oczywiście nie oszukujmy się, pani X mieszkająca w Pcimiu Dolnym (z tego miejsca przepraszam mieszkańców Pcimia, ale Dolnego chyba jednak nie ma) nie ma sytuacji nawet trochę podobnej do gwiazdy kina hollywodzkiego. Nie zagłębiam się tutaj w kwestie dostępu do badań i jej stanu majątkowego niezbędnego do wykonania tych badań w ramach bezpłatnej służby zdrowia. Chodzi mi o dalsze możliwości decyzyjne. Mastektomia z jednoczesną rekonstrukcją nie jest aspiryną, którą można dostać, gdy się tego potrzebuje. Pewnie sprawa poczucia wartości własnej i seksualności też nie jest bez znaczenia, a nawet ma znaczenie zasadnicze. Chociaż biust nie jest podstawą kobiecości, to jednak taką podstawą jest. Jestem w stanie pojąc, że kobieta, która ma stracić piersi, nie czuje się z tym faktem dobrze, a nawet czuje się z nim tragicznie. To trudny wybór tym bardziej, gdy jeszcze nowotwór nie jest stwierdzony, a jedynie jest jego prawopodobieńswo. Jednak bardzo wysokie. Potrzeba odwagi by zdecydować, że nie czekamy aż coś naprawdę się wydarzy, tylko reagujemy teraz. Jednak w przypadku życia wczesna reakcja nie jest złą reakcją. Gdy dziecko próbuje wyrwać się i wybiec na ulice, to powstrzymujemy je natychmiast, a nie wypuszczamy i reagujemy dopiero, gdy nadjeżdża samochód i zagrożenie życia jest bardzo bezpośrednie. Przynajmniej ja bym tak zrobiła z dzieckiem. Z piersiami nie wiem. Nie jestem w takiej sytuacji i mam nadzieję, że nigdy nie będę.

Ważne jest w takiej sytuacji wsparcie otoczenia i o ile Angelina Jolie może liczyć na wsparcie swojego mężczyzny i bliskich, to mam wrażenie, ze przykładowa Pani X miałaby z tym znacznie gorzej. Takie przeczucia umożliwiają mi wypowiedzi prezentowane w mediach wszelakich.

A to, że jej decyzja byłą podyktowana strachem, że to zagrożenie to tylko statystyka, że nie było to potrzebne, w końcu, że jej decyzja to okaleczenie. Jednak najbardziej dobił mnie komentarz o tym, że zrobiła to zupełnie niepotrzebnie, bo chciała wyprzedzić los, a tego nie da sie zrobić, bo i tak wszystko zależy od boskiego planu…

Tu się we mnie zagotowało poważnie. Co to za argument? Skąd zaczerpnięty? Prewencja jest zbędna? Może profilaktyka też? Bóg tak chciał i wola boska jako metoda medyczna? Jaki sens ma zatem wykonywanie jakichkolwiek badań, skoro odmawiamy możliwości zmiany naszego losu nam i lekarzom, bo wszystko w boskich rekach przeznaczenia.

Ten kierunek dyskusji robi jej zdecydowanie źle. Angelina Jolie zrobiła coś odważnego i skrajnego, ale to była jej decyzja wynikająca z jej kalkulacji zagrożenia i możliwości przeciwstawienia sie takiej ewentualności jaką jest nowotwór. Jeśli nagłośnienie przez nią tej kwestii sprawi, ze chociaż jedna kobieta zastanowi się nad tym, czy i ona nie jest zagrożona, przebada się w taki czy inny sposób- to było warto o tym mówić. Bo to, czy warto było to zrobić jest tylko i wyłącznie kwestią samej aktorki.  Może w ten sposób uratowała matkę swoich dzieci. Może uratowała też jakieś matki innych dzieci, które się przebadają i gdy okaże się, że są znacznie zagrożone zdecydują się na podobny krok. Bo same tak zadecydują, bo będą miały taką możliwość, bo swoje zdrowie trzeba brać we własne ręce, a nie powierzać woli boskiej wchodząc do pieca na trzy zdrowaśki.

I jak sobie myślę o piersiach to sobie myślę, że są  one bardzo ściśle związane z macierzyństwem. Nie dlatego, że ich posiadanie umożliwia matce karmienie dzieci. Dlatego, że czasem ich nieposiadanie umożliwia dzieciom posiadanie matki.

Advertisements

One thought on “Piersi na topie

  1. Istnieje Pcim Dolny. Oczywiśćie, że dobrze zrobiła, oczywiście, miałam lepsze opcje niż większość z nas, ale jej postawa po pierwsze pokazuje kobietom, że ważniejsze życie od cycków, a mężczyznom, jak można je wspierać. Przy okazji jeszcze pokazuje nam, z jakimi „elitami” politycznymi mamy w naszym kraju do czynienia, jak bardzo kobiety muszą brać sprawy w swoje ręce. No i na koniec, chociaż może to najważniejsze, pokazuje, jakie rozwiązanie przy konieczności mastektomii jest najlepsze – jednoczesna rekonstrukcja.
    Fajny tekst,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s