Bo mężczyzna ma mózg w głowie a nie penisie

Gwałt jest zły.

Już chciałam przyjąć to za pewnik i przejść dalej, ale zdałam sobie sprawę, że żyjemy w kraju, w którym wszystko można usprawiedliwić, a nawet się to robi, więc moich pewników nie mogę przyjmować jako pewniki społeczne i muszę tłumaczyć. Skoro nawet pedofilie, coś tak okropnego , że nie mieści siew moim pojmowaniu świata, można wytłumaczyć namiętnością, to pewnie w dokładnie taki sam sposób można wytłumaczyć gwałt. Mechanizm jest też podobny, bo wykorzystuje się swoją przewagę fizyczna i psychiczną nad kimś innym, do zaspokojenia swoich chorych potrzeb seksualnych. Bo potrzeby zaspakajane w ten sposób chore są i nie mam co do tego wątpliwości. Dlatego informuję, że dokonując aktu seksualnego na kimś bez jego zezwolenia, bez jego wyraźnego i pozbawionego przymusu TAK, dokonuje się na tym kimś gwałtu i jest to złe.

I teraz mogę spokojnie pisać dalej, chociaż w ogóle spokojna w obliczu tego tematu nie jestem.

Gwałcone są przeważnie kobiety. Tak to się jakoś porobiło, że trudniej jest zgwałcić mężczyznę, a już zgwałcić mężczyznę przez kobietę jest trudno bardzo. Nie twierdze, że nigdy mężczyzny zgwałcić nie można, ale z uwagi na to, że gwałt jest formą wymuszonej aktywności seksualnej poprzez większa siłę fizyczną napastnika, kobiety są na z góry straconej pozycji, bo są przeważnie słabsze.

Niestety nie tylko fizycznie są one słabsze, bo jak sie okazuję słabsze są tez ogólnie, bo nie dość, że zostają ofiarami, to jeszcze na napastnika patrzy się przez pryzmat tego, co też one tam na siebie założyły. Zgrzebny wór pokutny albo habit byłby chyba na miejscu, ewentualnie jakaś burką (chociaż nadal nie wiem, gdzie w Polsce można kupić burkę), bo każdy element stroju może być niewłaściwy. Zwolennicy teorii mówiącej o tym, że to nie biedny, bezwolny i poddany całkowicie swoim instynktom i popędom samiec jest winny, a ta wyuzdana kobieta, która ubiera się tak, by go tylko prowokować, mogliby wydać jakiś przewodnik co założyć wolno, a czego nie wolno, bo poza wymienionymi przeze mnie trzeba strojami, wszystko wydaje się prowokacyjne.

Sukienka? No chyba, ze bez dekoltu, żadnego, nie tam, ze nie do pępka, czy do połowy biustu, ale nawet nie pozwalająca sugerować, że jakiś ten biust jest. Dlatego pod szyję, może być z golfem i na pewno nie obcisła, bo wtedy nic nam już nie pomoże.  Długa też być powinna, do samych stóp, a nawet te zakrywająca, bo to mało na świecie fetyszystów łydek czy stóp, którzy po zobaczeniu tej części ciałą amoku dostaną i od razu na zdobycz sie rzucą, usprawiedliwienie jej nieobyczajnym odzieniem? A jak ktoś myśli ,że spodnie są rozwiązaniem, to sie bardzo myli. Takie spodnie przecież podkreślają pośladki, które na każdego mężczyznę działają jak płachta na byka i musi, no po prostu natychmiast musi je z kobiety zedrzeć, żeby te pośladki w całej okazałości ujrzeć. Nic go przed tym nie jest w stanie powstrzymać, bo tak już ma.

A kolor jakie ma znaczenie. Czerwień to jest absolutnie i odgórnie zakazana, bo wszyscy wiemy jak działa płachta na byka i jakikolwiek element ubrania działa na mężczyznę podobnie. Ta czerwień przez oczami sprawia, że on się biedny czuje jakby mu oczy krew zalewała i wtedy już próżno szukać rozumu, tylko ta barwa go prowadzi. Czerń jeszcze gorsza, bo może to nie ogień piekielny ale smoła wrząca, działa jeszcze bardziej intensywnie i resztki bezpieczeństwa kobiecie odbiera.

Absurd? Możliwe, ale wielu właśnie tak gwałty tłumaczy. Nie tym, że jakiś zwyrodnialec dla własnego orgazmu czy chwilowej przyjemności jest w stanie skrzywdzić drugą osobę, ale tym, że najwyraźniej ta osoba go prowokowała, bo wyszła pomiędzy ludzi w czymś, co nijak nie przypomina żołnierskiego namiotu.

Przy takim podejściu do sprawy naprawdę trudno ludziom uzmysłowić, że to nie problem w tym, że kobieta ma na sobie coś lub czegoś nie ma, tylko w tym, że mężczyzna nie może się zachowywać jak dzikus, który pierwszą lepszą dziewczynę wali maczugą po głowie i zaciąga do jaskini. Normalny mężczyzna nie zgwałciłby kobiety nawet wtedy, gdyby siedziała obok niego w samej bieliźnie, a nie miała ochoty na seks z nim. To jest naturalne, że nie narusza się nietykalności drugiej osoby dla własnego widzi mi się.

I właściwie zupełnie nie jest tak, ze osoby, które protestują przez takim stawianiem sprawy uznają, że  każdy heteroseksualny mężczyzna jest gotowy do dokonania gwałtu.

Ja tam tego nie zakładam w jakiś konkretny sposób. Nie obwarowałabym nawet tego orientacją seksualną, bo spokojnie mogę zapewnić, że zdarzają sie również homoseksualne gwałty, a jak ktoś nie wierzy, to niech się zorientuje w kwestiach stosunków seksualnych chociażby w więzieniach. I tu mechanizm jest dokładnie taki sam- jak ktoś jest silniejszy i na tym opiera swoją aktywność seksualną, to jest to prosta droga do gwałtu. Wykorzystanie zależności dla uzyskania orgazmu nie jest niczym godnym pochwalenia.

To właśnie ci obrońcy prawa gwałciciela do gwałtu z uwagi na strój kobiety poniżają wszystkich przedstawicieli płci męskiej. Odbierają im prawo do korzystania z mózgu, do wykorzystywania w życiu codziennym swojej socjalizacji, do używania wiedzy na temat kontaktów międzyludzkich. Uznają, ze taki samiec (bo w takim wypadku trudno nazwać go mężczyzną) reaguje mechanicznie na bodziec wizualny natychmiastowa erekcją, której jedyną formą ujścia musi być natychmiastowy stosunek seksualny. Nie ma myślenia, są reakcje. No to nawet pies wyraźnie i jednoznacznie pogoniony przez sukę warknięciem nie jest taki przekonany do stosunku, chociaż instynkt wzywa i mu się chce. Mężczyznę jednak stawiam wyżej niż psa i nawet wtedy, gdy jego zmysły płoną, gdy w mózgu świdruje mu jedna myśl: „seks, seks, seks…” wymagam, posługiwał się tym otępiałym mózgiem do czegoś więcej poddania się impulsowi płynącemu z penisa.

Bo to nie feministki obrażają mężczyzn mówiąc głośno o tym, że wydekoltowana czerwona sukienka nie jest usprawiedliwieniem gwałtu. To obóz przeciwny wszystkich mężczyzn obraża mówiąc jasno i wyraźnie, że może facet i ma mózg, ale najwyraźniej znajduje on się w obrębie penisa.

Advertisements

2 thoughts on “Bo mężczyzna ma mózg w głowie a nie penisie

  1. Usłyszałam od mojej koleżanki, że problemem jest ilość krwi w organizmie mężczyzny. Ma jej po prostu za mało, żeby mogła obsłużyć zarówno górne, jak i dolne części, w związku z czym mózg bywa często niedotleniony. Kto wie…

  2. Ale to dotyczy zwykłych mężczyzn. Zwyrodnialcy, o których piszesz może nie zostali obdarowani mózgiem, tylko jakąś jego namiastką. Nie się z tym niczego zrobić i naprawdę nie wierzę, że jakakolwiek terapia może zdziałać cuda. Albo się jest człowiekiem albo nie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s