Indyjskie znaki pokoju i satyryczne komentarze

Trochę zajęło mi czasu zanim przetrawiłam te wszystkie informacje na tyle, że jestem w stanie o tym pisać i nie dostawać ataków agresji czy epizodów depresyjnych. Nie jest łatwo, bo to mój kraj i boli mnie bardzo, że takie rzeczy siew nim dzieją, że na takie rzeczy się pozwala, że jeszcze się to wszystko usprawiedliwia, wzrusza ramionami, powołuje na wolność słowa i nie stara sie zrozumieć, że słowo czasem rani dotkliwiej niż czyn. Ja wiem, że Polska wielkim krajem jest i nijak jej tego nie odbieram, czuje się tu u siebie i pomimo wyjazdów wracam. Nie tylko do Polski jako takiej, ale do Łodzi, bo charakteryzuje mnie również lokalny patriotyzm i tak naprawdę choć pomieszkiwać mogłabym prawie wszędzie na świecie, to mieszkać mogłabym tylko tu. Kiedyś mówiłam, że mogłabym mieszkać w każdym mieście na świecie pod warunkiem, że jest tam Manhattan. Ale to był tylko żart, bo tak naprawdę w Łodzi są wszystkie najważniejsze budowle świata i nie trzeba nigdzie jeździć, by mieć to pod ręką. Każdy kto oglądał „Aleję gówniarzy” wie o czym mówię, a kto nie oglądał to powinien.

http://www.youtube.com/watch?v=y8EbBF0r_kA

Jednak pomimo mojego patriotyzmu coraz częściej boję się (tak, już nawet nie obawiam, ale po ludzku boję), że będę zmuszona opuścić ten kraj, żeby przeżyć i dalej wyznawać swoje własne poglądy i według tego żyć. Wszystko to za sprawa ruchów narodowych, narodowościowych, silnie walczących z komuną ponad 20 lat po jej upadku i głoszących poglądy typu: „Polska dla Polaków, ziemia dla ziemniaków a księża na Księżyc” …  tak oczywiście przesadziłam, oni pewnie księży nigdzie by nie wyrzucali tylko ramie w ramie pozbywali się wraz z nimi opcji i nacji odmiennych pod jakimkolwiek względem, także religijnym.  A najgorsze jest to, że politycy i prawodawstwo coraz częściej na tego typu zachowania przymyka oko w najlepszym razie, a sankcjonuje i tłumaczy w wypadku najgorszym. Jakby oczywistym było, że można nienawiścią opluwać każdego, kto sie nawinie i nie ponosić żadnych tego konsekwencji.

Jak bym miała powiedzieć, od czego się ten ciąg zdarzeń rozpoczął, to w mojej świadomości zaczęło się na wykładzie profesora Baumana. Potem było z górki. Skoro pozwolono bandzie łysych krzykaczy wejść na wykład i obrażać tam wszystkich zgromadzonych, rzucać obrzydliwymi hasłami na prawo i lewo, to czemu nie pójść krok dalej? Przecież  nic takiego się nie stało. Niby politycy potępili tego typu zachowanie, ale jakoś tak nie do końca. Nie bardzo podobała im się sama organizacja tego „protestu”, ale byli w stanie usprawiedliwić „protest” sam w sobie, wykazywali nawet zrozumienie dla nienawistnych krzykaczy, a zdarzali sie też tacy jak pan Ziobro, który wyraźnie był totalnie rozdarty. Bo biedaczysko musiał powiedzieć, że jednak na uniwersytetach nie powinno się tak zachowywać, ze to nie czas i miejsce na takie plucie nienawiścią, ale jednocześnie nie uznaje on, że NIGDZIE nie jest właściwe miejsce na takie zachowanie i mam wrażenie, że gdyby to od niego zależało, to rzucający hasła nienawiści byliby chronienie prawem w przeciwieństwie do ludzi takich jak profesor Bauman, którzy nijak chronieni by nie byli.

Ale czy to wydarzenie było jedynym? Ależ nie, były inne, które pokazują, że polskie prawo coraz chętniej poklepuje po pleckach narodowców i przyzwala im na działalność, która powinna budzić skojarzenia z Hitlerem i obawy przed nadchodzącą wojną. A tu sie okazuje, że żadnych tego typu skojarzeń nie ma i obawy żadne nie występują.

Bo z czym się może kojarzyć swastyka? Przecież nie z III Rzeszą, nie z pogromem Żydów, nie z antysemityzmem, nie z obozami… Absolutnie nie. Nie ten krąg kulturowy, nie te rejony, tereny, pamięć historyczna. W Polsce swastyka kojarzy się … z indyjskim znakiem pokoju. Oczywiście, jak widzę swastykę to od razu myślę sobie, że przechodził tędy jakiś pacyfista i koniecznie tym znakiem graficznym chciał zamanifestować swoją miłość do świata i ludzi. Tak od razu sobie myślę. Jak bardzo trzeba być ślepym, żeby przekombinować wydawanie opinii tak skrajnie? Jeśli nie wiadomo z czym się w Polsce kojarzy swastyka, to ja proponuje zrobić sondę uliczną i zapytać ludzi, przeciętnych obywateli tego kraju. Obawiam się, że II wojnę światową wskażą wszyscy, a ewentualne nawiązania do symboliki indyjskiego pokoju czy solarnej znają naprawdę nieliczni. A ci, którzy o nich wiedzą, na pewno znają też to silniej zakorzenione znaczenie, wiec nie będą starali sie tego znaku bronić.

f0f7f9f8dc04521fcd472f92965f29d7

I gdy już myślę, że osiągnęliśmy dno kompletne w usprawiedliwianiu nacjonalizmu i mowy nienawiści, pojawia się kolejny kwiatek w postaci „ żartobliwej, satyrycznej i ironicznej” opinii skwitowanej tekstem „żydowskie ścierwo”.  Najpierw sobie pomyślałam, że trzeba mieć w sobie bardzo dużo dobrej woli i miłosierdzia dla ludzi używających takich słów, żeby wspiąć  się na wyżyny tak pokrętnej interpretacji. A potem dowiedziałam się, że powołaną w celu tej interpretacji biegłą jest nauczycielka w Zespole Szkół Agrotechnicznych i Gospodarki Żywnościowej w Radomiu.
Sądownictwo musi się mieć bardzo źle, muszą gonić w piętkę, skoro nie są w stanie powołać na biegłego językoznawcy parającego się tym w życiu codziennym. Nawet jeśli ta pani jest polonistką, to jaki jest jej poziom kompetencji? Chyba najlepszą ich ilustracją jest wydana przez nią opinia, które u każdego logicznie myślącego człowieka obeznanego z historią i procesem ewolucji słowa „Żyd” od nazwy narodowości do obelgi w czystej formie. Jeden dziennikarz powiedział kilka lat temu w TV, przesycanie nienawiścią naszego języka doprowadziło do momentu, w którym określenie „Ty Żydzie” jest bardziej obraźliwe niż „Ty ch**u”. I to było kilka lat temu, a od tego czasu eskalacja nienawiści do Żydów przecież nastąpiła.  W tej perspektywie jakby niedostrzeżenie, że już słowa „ścierwo” nijak pominąć i usprawiedliwić się nie da, niczego nie zmienia. Rozumiem, że gdy tę panią nazwać „brudną szmatą” uznałaby to za równie ironiczne i satyryczne określenie, bo przecież trudno po rozłożeniu tego na czynniki pierwsze stwierdzić, że słowo szmata odnoszące się do ścierki do zmywania podłogi jest jakieś niewłaściwe, no a jak jest brudna to nie jest czysta, więc …

I ponownie, gdy już myślę, że jest bardzo źle, że jest tragicznie, że nie można usprawiedliwiać okrzyków nienawiści, symboli nienawiści, określeń nienawiści, bo to złe, niewłaściwie i prowadzi do zagłady… okazuje się, że mam rację . Bo skoro tamto wszystko jest w porządku, prawo sienie czepia, politycy grożą palcem, ale też z politowaniem kiwają główkami, to można iść krok daje. Można użyć zaciśniętych pięści. We Wrocławiu już to robią.

http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14239534,Pobity_przez_poglady__Krzyczeli__mow__ze_nie_jestes.html

Nie pozwólmy, żeby to też uznać za niewinny wybryk. Trzeba to napiętnować. Trzeba mówić, że to jest złe, karygodne i wstrętne. TERAZ. Jest już najwyższy czas. BO jutro zapukają do naszych drzwi, uderzą w naszą twarz. Nie za coś. Dlatego, że mogą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s