Depresyjny listopad (?)

Podobno listopad jest najbardziej depresyjnym miesiącem w roku. Drugim takim jest podobno luty, ale nie został on pozostawiony sam sobie na pustyni zimy. Wymyślono rozgrzewające w jego środku Walentynki, które jakie by nie były, to jednak eksplodują czerwienią i przynajmniej sprawiają wrażenie radosnych, wiec siłą rzeczy nakazują się uśmiechać i ta depresja jakby mniejsza. Takie badania zrobiono, że jak się człowiek zmusza do uśmiechu, to jego mózg zaczyna myśleć, że te napięcia mięśni to są tak naprawdę radością i stara sie nadążyć za reakcjami, jakieś tam endorfiny w końcu wytwarza … w każdym razie efekt jest taki, że mniej osób ma się ochotę zabić. Ale listopad? Jemu nic nie dano na osłodę. Koszmar i zgryzota. Nawet święta ma przygnębiające.

Zaczyna się 1 listopada no i  chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, co ma wtedy miejsce. Wszystkich świętych rozpala nas jedynie zniczami, co ambitniejsi mają wtedy pokazy mody cmentarzowej, do których też mogą się zapalać. Ale to by było na tyle. Mnie odnotowuje cieplejszych wrażeń z tego dnia. Nawet nie ma już atmosfery rodzinnej, co kiedyś można było na cmentarzu odnotować. Spotykano się rodzinami przy grobach, opowiadano sobie o zmarłych – jacy byli za życia, kto co jeszcze pamięta. Ja niektórych zmarłych członków rodziny znałam i znam tylko z tych opowiadań, a wspomnienia te są zawsze radosne i atrakcyjne. Z czasem zapominamy o rzeczach złych, a pielęgnujemy tylko te dobre.

Listopad nikogo nie oszczędza i każdy kolejny przyprawia mnie o spadek nastroju. Mam też swoje osobiste powody, dla których nie lubię listopada, chociaż może powinnam go właśnie lubić?

November-6

W każdym razie 11 listopada jest co roku dla mnie bardzo szczęśliwym dniem. Jest taką wyrwą w tej szarości, nicości i depresyjności. Co roku tego dnia świeci słońce, chociaż jest zimno. Co roku tego dnia idę przez miasto w promieniach słońca, w szarym płaszczu i czarnych oficerkach. Jak to sie dzieje, że to pamiętam? Tak się właśnie składa, że ten dzień jest dla mnie szczęśliwy nie dlatego, że jest kolejne święto – Narodowe Święto Niepodległości.  Ten jest dla mnie szczęśliwy z przyczyn zupełnie osobistych.

I oby w tym roku było podobnie, chociaż bez tej otoczki szarości.

Listopadzie – Bądź dla mnie łaskawy

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s