… z miłością będziemy pamiętać

Nie wszystkie śmierci wielkich tego świata poruszają mnie jednako. Czasem przyjmuje do wiadomości, ze ktoś umarł i nie robi to na mnie żadnego wrażenia. Żal jest człowieka, ale nie konkretnie tego, tylko tak zwyczajnie jak każdego. Innym razem trochę mi przykro, że ktoś umarł i już więcej nie będzie tworzyć, bo dobre rzeczy dzięki niemu przychodziły na świat. Są też sytuacje takie jak dzisiejsza, że nagle robi mi się tak ogromnie źle, że kogoś już nie ma, że już więcej wzruszeń, poruszeń nie wywoła, emocji nie będzie szarpał.

Umarł Wojciech Kilar … odszedł jeden z tych, którzy potrafili nutami poruszyć do głębi… tyle razy wywołał moje łzy samymi tylko dźwiękami. Piszę TYLKO, a powinnam napisać AŻ, bo Kilar potrafił z dźwięków stworzyć inne światy, w które wchodziło się bez zadawania pytań. Często wydawało mi się, że filmy bez jego muzyki wiele by utraciły. Ta muzyka bez tych filmów nie traciła niczego i działała tak samo intensywnie. To wielki dar. Czytaj dalej

Reklamy

Dziecko w łonie ze słowa stworzone

Dzisiaj jest ten dzień, który rozpala zmysły tak wielu, prowadzi do gorących dyskusji, stanów oburzenia i ekscytacji, porusza opinię publiczną i każe jej bić się w piersi w imię czegoś, co nie do końca od niej zależy. Wszyscy skupiają się wokół jednej kobiety, która nosi w łonie byt niezidentyfikowany, słowem stworzony i będący jedynie ideą idei, czymś niepewnym, niedopowiedzianym, a jednak bardziej realnym niż wszystkie inne dzieci świata. Czytaj dalej

Kosmiczny (Korwinistyczny) Program Polityczny

Janusz Korwin Mikke od lat (bo niestety mój wiek sprawia, że od początku tej kariery ją obserwuję) mnie zadziwia i oburza. Jakoś nigdy nawet przez chwilę przez myśl mi nie przeszło, że mogłabym go popierać i cieszyć się jego rychłym przejęciem władzy w kraju. Nie podoba mi się w jego postawie i słowach zupełnie nic. Nie trafiają do mnie jego programy ekonomiczne, które nie są do zastosowania nawet w przeciętnej firmie, bo z kilkoma miałam do czynienia i gdyby wprowadzić tam zasady JKM, to firma funkcjonowałaby może miesiąc i to przy wielkim szczęściu. A już jego stosunek do kobiet jest tak skandaliczny, że wierzyć, że dorosły mężczyzna w Europie w XXI wieku jest w stanie głośno wypowiadać takie brednie, a nie dusić je w zaciszu swojego skarłowaciałego umysłu. Szczerze współczuje jego żonie, ale prawdopodobnie nigdy nie wyrażę tego osobiście, bowedług wytycznych jej męża jest pozbawioną intelektu jednostką, która nie ma własnego zdania, a poglądy przejmuje wraz ze spermą jej władcy… małżonka znaczy.  Czytaj dalej

Schabowy z soi i wegańska wołowina

Nie tylko nie mam  problemu z weganami i wegetarianami, ale nawet trochę ich podziwiam, pod warunkiem, że cały ich światopogląd związany z niejedzeniem mięsa i innych produktów odzwierzęcych jest spójny. Bywa też kaprysem, chwilowym wymysłem i wtedy są dla mnie śmieszni. Ja naprawdę doceniam to, ze ktoś może z miłości do zwierząt nie jeść mięsa, nie pić mleka i zrezygnować z miodu, ale w swoim poczuciu jedności myśli i działań uznaję, że powinno to być postawą całościową. Totalnie głupie wydaje mi się niejedzenie mięsa i głoszenie poglądów uświadomionego wegetarianina przez kogoś, kto paraduje w skórzanych butach i ze skórzanym paskiem. Wtedy zawsze mam przed oczami wizję z „Tańczącego z wilkami”, gdzie leżą poobdzierane ze skóry bawoły. Bo to trochę tak dla mnie wygląda – bierze ze zwierzęcia skórę na ubranie, ale mięso porzuca, bo nie pasuje ono do jego przekonań? To już ja jestem jednostką bardziej odpowiedzialną, bo wykorzystuje z tego bawoła wszystko, co jest mi dostępne i jego śmierć nie idzie na marne. Czytaj dalej

MPK – Mogę Przejawiać Krytykę

Ludzie, którzy na co dzień nie jeżdżą komunikacja miejską, mogą czuć się zdezorientowani, gdy pewnego razu przyjdzie im z jej usług skorzystać. Dzieje się tak dlatego, że prężnie postępujące zmiany w jej zakresie mogą każdego wprawić w osłupienie. Zmieniają sie trasy linii, które od lat były niezmienne. Znikają jedne połączenia, a zamiast nich pojawiają się zupełnie inne, które przeczą zdrowemu rozsądkowi. Rozmontowywane są fragmenty torowisk, które okazują się całkiem przydatne niedługo po tym, kładzie się nowe tory w miejscu, w którym stan obecnych tego jeszcze nie wymaga, zupełnie nie interesując sie tymi trasami, na których poziom wygięcia torów gwarantuje jazdę na niektórych odcinkach z prędkością pół km/h. Czytaj dalej

Poskromienie teatru

Moja przygoda z „Poskromieniem złośnicy” zaczęła się na próbie prasowej we wtorek. Niby nic, dwie sceny, taki przedsmak czegokolwiek, dotknięcie teatru (którego długo ostatnio nie dotykałam), żeby narobić sobie apetytu na niedzielną premierę.
Na widowni zasiadłam bez oczekiwań, bo trudno mi było przewidzieć, czego mogę oczekiwać po studentach IV roku aktorstwa. Czy to już ukształtowane osobowości sceniczne, czy może ludzie, którzy ciągle jeszcze poszukują swojego sposobu na aktorstwo? Jak bardzo są świadomi siebie na scenie i co z tym faktem robią? Nie miałam pojęcia, więc tylko siedziałam oślepiona przez jeden z reflektorów i czekałam. Czytaj dalej