Bajka o dziewczynkach, chłopcach i WSTRĘTNYM GENDERZE

Dawno, dawno temu żyli sobie chłopcy i dziewczynki z ostrym i wyraźnym podziałem na płcie, przypisanymi do nich możliwościami i zakazami i bez nadziei na jakąkolwiek zmianę. Podstawowym wyznacznikiem było posiadanie SIUSIAKA lub jego wyraźny brak. I ta jedna cecha ustanawiała całe dalsze życie jednostki.

Gdy pojawiało się dziecko z SIUSIAKIEM było od razu chłopcem i zaczynano je kształtować według tego, co uznawano za męskie i jedyne przynależne siusiakowemu posiadaczowi. Chłopiec ubierany był od razu w odcienie błękitu, dozwolony był zielony, ale absolutnie zabroniony różowe pod karą wyśmiania dziecka i matki jego (bo to kobiety były odpowiedzialne za odzienie całej rodziny, bo przecież wiadomo, że mężczyzna nie zna się na ubraniach, a kolorów to już żaden sposób nie jest w stanie odróżnić i postrzega wszystko w odcieniach szarości prawie jak pies). Dziewczynka dokładnie odwrotnie – ubierana była głównie w różowy, ewentualnie żółty czy pomarańczowy, ale błękity były dla niej zakazane z podobnymi konsekwencjami jak róże w przypadku chłopca.

Chłopcy i dziewczynki rosną i wtedy pojawiają się w ich życiu kolejne rozróżnienia zgodne z zasadami podziału płci. Dziewczynkom kupuje się lalki, wózki, garnki, kuchnie, odkurzacze, pralki … wszystko to, co poprzez zabawę nauczy je tego, co będzie im potrzebne w życiu dorosłym. Najpierw bawią siew dom, potem będą zajmować się domem. Muszą wiedzieć, jak przewinąć lalkę, jak gotować, na czym polega sprzątanie i w jakiej kolejności stosować pranie, prasowanie i składanie ubrań. Jest tak wiele zabawek, które je tego wszystkiego nauczą i właśnie takimi zabawkami powinny się bawić.

Chłopcom kupuje się zupełnie inne zabawki, bo w zupełnie inny sposób patrzą oni na świat, postrzegają go i żaden chłopiec nie wie przecież jak posługiwać się odkurzaczem, także tym zabawkowym, a lalkę pewnie niósłby za nogę bądź rękę, więc tym bardziej w życiu dorosłym w ten sposób traktowałby dziecko. Na to nie można pozwolić. Dlatego chłopcy bawią sie klockami, samochodami, a także karabinami i pistoletami, bo przecież w sposób naturalny i przyrodzony ciągnie ich do strzelania i w konsekwencji zabijania. Tak jak dziewczynki od urodzenia pragną karmić ludzi, tak chłopcy od pierwszego oddechu wydają okrzyk bojowy, gdyż ludzi pragną zabijać.

Świat dziewczynek i chłopców nie miał prawa być spójny i wspólny. To były dwa odrębne światy, co przecież wynikało z przyrodzonych właściwości obu płci. Nie można walczyć z tym, co jest naturalne i biologiczne. Nie można walczyć z predyspozycjami płci, a należy je jedynie wykorzystywać i według nich kształtować dorosłe jednostki.

Większe dzieci różniły sie też ubraniami i do podziału kolorystycznego doszły też inne podziały. Chłopcy nosili koszule i koszulki, dziewczynki nosiły bluzki i bluzeczki. Chłopcy zakładali spodnie, dziewczynki zakładały spódniczki i sukienki. Nie wolno było tego mieszać, bo to by wprowadzało zamęt i doprowadziłoby do braku rozróżnienia płci, na czym przecież osadzała się nie tylko cała cywilizacja, ale cała natura rzeczy, porządek świata i możliwość jego trwania poprzez rozmnażanie gatunku ludzkiego. Na tym etapie chłopcy dowiadywali się też, że wolno im łobuzować i obdzierać sobie kolana, ale w żadnym wypadku nie wolno im płakać, bo to jest zachowanie totalnie niemęskie. Dziewczynki miały wpajane dobre maniery i odgórny nakaz niebrudzenia się, bo przecież dziewczynce nie wypada. Nie miały też prawa być niegrzeczne, bo przecież łobuzują tylko chłopcy. One mogą siedzieć grzecznie i grzecznie się bawić. Nie być za głośno i nie odzywać się za wiele, chyba że pytane, to mogą mówić , a najlepiej deklamować wierszyki czy śpiewać ładne piosenki. Na otarcie łez wolno im ocierać łzy, bo im wolno płakać, a nawet od czasu do czasu powinny, żeby udowodnić swoją wrażliwość.

W szkole wszystkie te rozróżnienia były jeszcze dobitniej  wprowadzane, bo tam nie była to już tylko zabawa, ale nauka bycia chłopcem i dziewczynką, a w konsekwencji kobietą i mężczyzną w życiu dorosłym. Idealne były szkoły jednopłciowe, bo to pozwalało gatunkom się nie mieszać i nie mieszać przez to im w głowach. Jak bowiem prowadzić lekcje matematyki w klasie, gdzie są jednocześnie chłopcy o umysłach ścisłych i humanistyczne główki dziewczynek? Lekcje języka polskiego też są niemożliwe do przeprowadzanie w takim środowisku, bo dziewczynki uwielbiają te  wszystkie słowa w książkach zapisywane, a żaden normalny chłopiec nie jest w stanie tego ogarnąć i tylko z uporem maniaka te słowa liczy i całkuje.

gender

Szkoła była doskonałym momentem, by dziewczynkom już raz na zawsze uświadomić, że rolą ich życia jest rodzić, wychowywać i dbać o ognisko domowe. Po to zostały stworzone. Gdyby nie było to przyrodzone prawo natury, to nie miałyby macicy, a przecież mają. Dlatego muszą wykorzystywać ten dar najlepiej jak jest to możliwe. Mają być matkami, żonami i kochankami i czerpać z tego pełną radość i zadowolenie, bo tylko wtedy będą pełnowartościowymi kobietami. I niech nie myślą o rozwoju zawodowym, bo przecież ich mózgi nie nadają się do ogarniania pracy zawodowej. One są humanistkami z ogromna empatią właśnie po to, żeby pochylać się nad drugim człowiekiem i tylko pomiędzy kuchnią a łazienką odnajdują szczęście swoje największe.

Mężczyźni nie mają ani macicy, ani empatii, a już na pewno nie maja pochylania się, wiec w domu powinni przebywać jak najmniej, bo to tylko psuje im charaktery i dorywa ich od tego, co jest im przyrodzone i dane odgórnie. Oni maja być dyrektorami, prezesami, lekarzami, profesorami. Dla nich najwyższe tytuły tego świata, szczyty sławy i sukcesu. I nie muszą się martwić o potomków, bo wystarczy, że zapłodnią jakąś kobietę, a już ona się resztą zajmie z właściwą swojej płci starannością.

Tak kręcił się świat szczęśliwie i wspaniale. Nikt nie narzekał, każdemu było dobrze, każdy wiedział do czego jest stworzony i się temu w zgodzie podporządkowywał.

Mężczyźni na myśl o przytulaniu na dobranoc dziecka mieli drgawki wstrętu, a wszystkie kobiety nie marzyły o niczym innym jak tylko o tym, żeby dzieci rodzic i tulić je w ramionach noc w noc i przez cały dzień. Aż trudno im było się od tych dzieci oderwać, żeby wykonywać inne czynności, o których śniły od najmłodszych lat i od tych najmłodszych lat się do nich przygotowywały. Rozkosz prania, ekstaza prasowania, fascynacja nie tylko gotowaniem, ale przede wszystkim zmywaniem po nim i każdorazowym zanurzaniem rąk w zlewie pełnym tłuszczu i mydlin. Potem z zachwytem spoglądały na wypielęgnowane w ten sposób dłonie. Mężczyźni nie potrafili znaleźć drogi do swojej kuchni nawet wtedy, gdy burczało im w brzuchu i głodni byli do nieprzytomności. Wołali wtedy jak oszalali jakąś kobietę, która potrafiła odnaleźć drogę do kuchni, lodówki i miała umiejętność zupełnie niebywałą położenia wędliny na chlebie konstruując w ten sposób kanapkę.

Ale nie bądźmy niesprawiedliwi, bo przecież mężczyźni też posiadali wiele umiejętności zupełnie niedostępnych kobietom. Może nie umieli wytrzeć kurzu z szafki, ale umieli w tej szafce przykręcić zawiasy i nawet wiedzieli jakim śrubokrętem należy to wykonać. Potrafili też wymienić uszczelkę albo żarówkę, co przekraczało fizyczne możliwości jakiejkolwiek kobiety.
Było oczywiste co jest kobiece a co męskie i że te dwie sfery w żaden sposób nie powinny się łączyć czy wymieniać. Jedynym stykiem była kopulacja, która gwarantowała przetrwanie gatunku i na tym należało poprzestać.

A potem przyszedł wstrętny GENDER. Okropny i pewnie tęczowy, chociaż nikt go nigdy nie widział, bo jak każde ZŁO krył się w mroku i wynurzał tylko swoje macki, by niszczyć i mieszać. I jak sie pojawił, to właśnie  wszystko pokręcił, pomylił, pomieszał, a nade wszystko sprawił, że chłopcy i dziewczynki nie byli już oderwanymi od siebie bytami, dwoma niezależnie istniejącymi gatunkami, ale zaczęli być nazywani ludźmi lub dziećmi. Okazało się wtedy, że chłopcy wcale nie brzydzą się lalek, nie stronią od nich w sposób naturalny i przyrodzony, ale chcieliby się czasem też nimi pobawić, bo to w sumie fajne, że można je przebierać. Samochody nie mają takich bajeranckich funkcji zmiany karoserii, a tego typu zmiana wyglądu zabawki to wielka frajda. Dziewczynki natomiast złapały narzędzia z kącika robótek ręcznych i zaczęły piłowa, uderzać młotkiem w gwoździe i konstruować dziwne maszyny, o których w skrytości ducha zawsze marzyły, ale do tej pory były dla nich niedostępne.

Konsekwencje tego były okropne. Chłopcy zaczęli myśleć, że może są tacy sami jak dziewczynki, a dziewczynki ośmieliły się uznać, że są takie same jak chłopcy. Zaczęły mieszać się pojęcia i powstał okropny bałagan. Wszyscy wszystkim się bawili, chodzili do koedukacyjnych szkół i klas, robili wszystko wspólnie i na równych zasadach. Dziewczynki zaczęły nosić spodnie, a niektórzy chłopcy postanowili nosić sukienki.  Ludzie gotowali i zmywali niezależnie od płci, robili kariery zawodowe albo pozostawali w domu opiekując sie potomstwem bez zwracania uwagi na to, czy przyrodzone jest im to czy coś innego.

gender

Od tej pory wszyscy byli równi niezależnie od płci. Każdy mógł sam w sobie zastanowić się nad tym, czy chce wykonywać prace bardziej  fizyczne czy umysłowe, czy woli wycierać nosy dzieciom czy układać cegły na budowie, czy lepiej czuje siew kuchni czy w laboratorium chemicznym. Nie było jasno określonych podziałów na ścisłe- męskie i humanistyczne-żeńskie umysły i zawody. Ludzie wybierali według uznania role życiowe i życiowe drogi, którymi chodzili. Nikt nie miał prawa im nakazywać i zabraniać tego, kim chcą być.

Byli równi, tacy sami społecznie, bez podziału na lepszych i gorszych. A GENDER siedział w kąciku upiornie się śmiejąc i złośliwie zacierał ręce.

KONIEC

Reklamy

14 thoughts on “Bajka o dziewczynkach, chłopcach i WSTRĘTNYM GENDERZE

  1. Taka ciekawostka, w niektórych rejonach Polski – kolor niebieski przynależy dziewczynkom, chłopcom natomiast na przykład czerwony :)

      • W Polsce rozowe sukienki I zabawki dla dzieci to chyba nowosc. Jeszcze w latach 80-tych tego nie bylo, przynajmniej nie na ta skale co teraz. Klocki mialy ten sam kolor, samochdy mialy rozne kolory, domki mialy realistyczne kolory, tak samo ubranka dla zabawek mialy rozne kolory. Nie bylo rozowych misiow, rozowych rowerow, itd. Dopiero chyba w latach 90tych kiedy zaczeto masowo reklamowac i importowac zabawki produkowane przez zachodnie firmy to kolory zabawek zaczely sie zmieniac na dziecinne zolte, blekitne, rozowe, i dopiero wtedy zaczeto robic rzeczy z dystynkcja meskich kolorow i kolorow jak dla 4 letnich ksiezniczek. Ubranka wczesniej tez byly generalnie w podobnej kolorystyce, Jedynie fason ubran byl inny ale kroj ubran zawsze musi byc inny aby pasowal do ciala ( np spodenki dla chlopca i dziewczynki musza miec inny kroj). Roznice w ubraniach zaczely wchodzic wraz z kapitalizmem w latach 90-tych (nie liczac tego co ktos dostal „w paczce” lub z Peweksu). To przez kapitalizm zabawki marketuje sie do jednej grupy albo do drugiej, w jednym kolorze albo w drugim. Czym mniej opcji i czym wiekszy marketing z uzyciem koloru jest tym wiecej pieniedzy zarabiaja. Czyz to nie ironiczne ze ludzie ktorzy tak sa za kapitalizmem i przywilejami dla duzych biznesow sa raptownie pro gender? W mojej dosc konserwatywnej rodzinie jest kuzyn ktory chcial byc kelnerem, kuzynka ktora skonczyla inzynierie, ja mialam byc architektem ale zmienilam kierunek. Nikt dziewczynkom nie sugerowal ze powinny byc tylko zonami i matkami i nikt nie zabranial chlopcom bawic sie lalkami i misiami, ba nawet moja ciotka kupila swoim synom lalki do zabawy aby mieli przynajmniej jedna. W rodzinie byly rozne osoby, ale moj wlasny ojciec gotowal jak bylo trzeba i kazdej soboty sprzatal i pomagal prac. Mysle ze problem z nauczaniem „gender” jest taki ze rzad robi duzo zachodu o nic, i ludzie w strachu zmyslaja sobie to czego bedzie sie dzieci uczyc. Po co w ogole mowic o gender, czyz nie lepiej uczyc ludzi po prostu szacunku do innych, milosci, traktowania kogos w dobry sposob bez wzgledu na to czy ma rodzicow czy nie, czy jest pelnosprawny czy nie jest. itd. Wedlug mnie problem jest taki ze wnosi sie dosc waski temat tu, kiedy wiekszym problemem jest brak szacunku, wysmiewanie sie z dzieci z byle powodu, nachodzenie rowiesnikow, bicie rowiesnikow, plotkowanie, wysmiewanie wygladu, ubran i biedy. Prawie nikt nie uczy dzieci empatii w szkole. Jestem za uczeniem dzieci bez stereotypow, Jestem za uczeniem dzieci szacunku i temu aby pozwalac dzieciom znachodzic swoje talenty, jestem po prostu przeciwna robieniu czegos z niczego bo to alienuje ludzi szczegolnie tych mniej inteligentnych ktorzy boja sie wszystkiego. Bo wsumie mowi sie o tolerancji dosc czesto ale czy ktos w ogole szanuje ludzi nieinteligentnych? czy dostaja oni pomoc? Podobnie moge powiedziec na temat szacunku do ludzi konserwatywnych. i podobnie moge powiedziec na temat szacunku do ludzi religijnych. Nie jestem zadna z tych trzech grup ktore wymienilam, ale bylam wychowana w dosc konserwatywnej i religijnej rodzinie, i bylam nauczona empatii do innych. I jako dorosla widze po prostu ze media i politycy bawia sie w alientacje zamiast probowac jednoczyc wszytkich. Robia dokladnie to co firmy zabawkowe robia z odrebnymi kolorami zabawek. Dlatego stoje za tym wszystkim co opisalas w swoim blogu, ale nie widze zadnego sensu w uzywaniu slow ktorych ludzie nie rozumieja i ktorych sie po prostu boja.

        • Badania uniwersyteckie zawsze zakładają, ze nie każdy je zrozumie.
          Naprawdęmądrzy ludzie, którzy zajmująsiebadaniami gender, nie wyskakują z trudnymi słowami do odbiorców, jeśli nei zostana wywołani tymi słowami do tablicy.
          Ostatnio KK wywołuje GENDERA niczym ducha zmarłego Lenina, strasząc nim na prawo i lewo, dlatego ci, którzy zajmują siępodstawami tych badań, poczuli sięzobowiązani do wyjaśniania i stąd całe zamieszanie.
          I absolutnie siezgadzam z tym, ze jeśli będziemy dzieci uczyć równości, miłości, empatii i szacunku, to nie tylko trudne słowa takie jak Gender nie bedą potrzebne, ale nawet dużo łątwiejsze – Tolerancja będa tak oczywiste, że nie trzeba będzie niczego tłumaczyć :)

      • Albo różową … tak wiem, to akurat wiedziałąm, ale nie wiem ,czy do dzisiaj w wielu miejscach to przetrwało.
        Ogólnie jest taki pogląd, że dziewczynki różowe a chłopcy niebiescy ;)

  2. Super artykuł, świetny pomysł żeby to opowiedzieć w formie bajki, podpisuję się pod tym co mówisz wszystkimi kończynami :)

    • Pomysł na bajkę powstał dlatego, że NAJBARDZIEJ straszy sietym GENDEREM dzieci… pożre je w całości i kosteczki wypluje ;)
      Chociaż nie wiem, na ile to jest bajka dla dzieci ;)

  3. Superfajny język, naprawdę dobrze się czytało. Choć w epoce smsowo/twitterowej zaniepokoiła mnie długość – warto były poświęcić chwilę. Tylko trochę mnie boli nacechowanie emocjonalne opisów jednej z płci. Nie chcę histeryzować (bożesz ty mój, to takie niemęskie przeca;), ale nieco facetom dołożyłaś. Nasza klatka może mieć trochę bardziej kolorowe kraty, ale to jednak ciągle klatka. Nota bene: moja żona rozgrywając planszowe wojny wykorzystuje kobiecy urok, żeby uśpić czujność przeciwnika. A na koniec bezwzględnie masakruje wojska męskich przeciwników zajętych wcześniej testosteronowymi potyczkami o nic. Nie trzeba od razu golić głowy i wyrzucać wszystkich sukienek, żeby świat traktował kobietę serio. Można też znaleźć faceta, który wsadzi ręce w tłuszcz i mydliny co drugi dzień, ale w zamian będzie mógł liczyć na ciekawą dyskusję o biznesie, albo polecenie dobrej książki.

    • To moja pierwsza bajka. Pierwsza o genderze.
      Może jak się nauczę, to będę w tym lepsza.
      Nie do końca znam tę „męską klatkę”, może stąd mój brak symetrii opisowej? Liczę, ze jakąś bajkę napisze mężczyzna ;)

      Zawsze mówię, że nie znam się na długich formach, ale jakoś tak mi wychodzi, że to nie 3 zdnia na krzyż, tylko jednak jakaś opowieść.

      Cieszę się, że sieto dobrze czyta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s