Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy dla Narodowego Funduszu Zdrowia

Kolejny finał Wielkiej orkiestry świątecznej pomocy jak zwykle wywołał burze w szklance wody. Tu prawica, tu lewica, tu centrum – każdy każdemu łatkę odszyje, błędy wytyka. Nasz Caritas, wasza orkiestra… aż chce się powiedzieć Lato Muminków. Awantura, afera, wymyślanie kwot i  wydatków. Zdjęcia domówi i lipne papiery. Każdy uważa sięga lepszego, więcej dającego, lepiej pomagającego. Się wszyscy nagle cholernie charytatywni zrobili i bronią tego swojego prawa do bycia bardziej zaangażowanymi plując jadem na prawo i lewo. Zastanawiałam się czy o WOŚP pisać czy dobie odpuścić. W kilku dyskusjach na ten temat brałam udział i ciśnienie mi się podnosiło, musiałam uciekać, żeby mnie krew nie zalała. Co to za licytacja na miłosierdzie? Przez chwilę nawet miałam tytuł do tekstu będącego przeciwwagą na wszystkie frondo podobne zalewy błota – Wielka Obraza Świętej Prawicy. Ale odpuściłam. Czemu zatem pisze teraz? Bo postanowiłam zmienić perspektywę – nie będzie walki na to, która organizacja charytatywna lepiej pomaga. Czy może WOŚP, czy bardziej Caritas, a może jednak PAH wychodzi na prowadzenie? Będzie o tym czemu ciągle orkiestra gra, skoro mamy NFZ, który powinien się  zajmować tym, co robi orkiestra, a jakoś mu nie po drodze.

Moim podstawowym pytaniem jest to, jakim cudem Owsiak ciągle jest potrzebny ze swoją WOŚP, skoro mamy od wielu lat działający system finansowania służby zdrowia zwany NFZ-em? Jak to sie dzieje, że comiesięczne składki tylu Polaków nie starczają na tak wiele rzeczy, a jeden dzień zbiórki gwarantuje zakup tysięcy urządzeń ratujących życie? Niech mi nikt nie mówi, że tego sprzętu jest mało, bo chociaż do lekarzy i szpitali nie biegam notorycznie, to w okresie zwanym ciążą, byłam tam regularnie. I za każdym, za KAŻDYM razem byłam obsługiwana za pomocą sprzętu zakupionego przy udziale WOŚP. Najwidoczniej raz w roku można zebrać tyle pieniędzy, żeby starczyło na kupienie tych sprzętów, na zapewnienie odpowiednich badań ludziom, którzy siew ten dzień roku składają, na wyposażenie tych gabinetów, które wyposażenia wymagają, na uzupełnienie sprzętu tam, gdzie go brakuje… w JEDEN dzień w roku. A nie każdego miesiąca konkretnego dnia.

1326209308_by_coolTOOLarny_600

I tutaj już naprawdę nie chodzi o to, czy Owsiak i jego współpracownicy maja jakieś zyski z Orkiestry. A niech mają, bo chyba nikt nie sądzi, że rok w rok ci ludzie będą sie zajmowali tym, czym się zajmować powinien NFZ za zwykłe „Dziękuj e”. Za prace należy się wynagrodzenie i ufam, że odpowiednie jednostki pilnują tego, żeby to wynagrodzenie nie przekraczało ludzkiego pojęcia. A biorąc pod uwagę ilość sprzętu jaki co roku trafia do szpitali z tytułu WOŚP, to ubytków finansowych szczególnych tam nie ma. Zbierają pieniądze i kupują za nie sprzęt. NFZ zbiera pieniądze i kupuje za nie kolejne budynki i sale konferencyjne, żeby w nich debatować jak zebrać jeszcze więcej pieniędzy na jeszcze większe sale konferencyjne. Ja tak to widzę. Nie jestem w stanie ogarnąć jakim cudem dużo mniejsze pieniądze z WOŚP potrafią zrealizować dużo więcej „atrakcji” związanych ze zdrowiem niż miliardy w NFZ przerzucane chyba z ręki do ręki.

Czy ze wszystkim, co mówi Owsiak sie zgadzam – nie, bo jest człowiekiem, ma swoje opinie i ja go nie musze wielbić i wyznawać, żeby doceniać jego działanie. Jednak w przypadku ratowania życia dziecka, byłoby mi totalnie wszystko jedno, czy sprzęt temu służący pochodzi z zakupów WOŚP, czy został jako nieliczny kupiony tak, jak powinien być kupowany cały – z funduszy zbieranych przez NFZ. Liczy sie efekt. Wolałabym, żeby moich comiesięcznych składek nie przejadała administracja NFZ. I ja wiem, że oni przecież nie tylko sprzęt finansują, że sprzęt jako najbardziej widoczny jest dobrym ukazaniem działania WOŚP, a przecież ten „biedny” NFZ musi też „tabuny” lekarzy sponsorować. Niestety ciągle mam świadomość tego, że na wydatki związane z leczeniem ludzi idzie zbyt mało pieniędzy w stosunku to tych, które giną po drodze w niewyjaśnionych okolicznościach. I tutaj żadna Orkiestra nie pomoże, bo coś się dziwnego dzieje z pieniędzmi ludzi, które powinny im służyć, a ludzie mają wrażenie, że im nie służą.

Nie mam problemu z tym, że moje składki są WSPÓLNE. Ja ostatni raz u lekarza ze sobą byłam w ciąży. Z dzieckiem też nie chodzę notorycznie. Ale są ludzie, którzy chorują i potrzebują pomocy co miesiąc. I ok, niech ich leczenie pokrywają składki, które ja płace i z nich nie korzystam, bo gdy ja będę potrzebowała pomocy to liczę na to, że wtedy ja otrzymam. Ale naprawdę nie chcę, żeby moje pieniądze, które płacę na leczenie i wszystko z tym związane, były funduszem budowy kolejnego pałacu NFZ. A tym bardziej nie życzę sobie, żeby moje składki, które podobno nie starczają na wypłacanie pieniędzy poszczególnym jednostkom zdrowia, jednocześnie wystarczały na jakiekolwiek premie dla pracowników, a już szczególnie samej zarządzającej NFZ-em góry. Gdzie to wypłaca się premie za źle rządzony zakład? Za marnotrawienie funduszy? Za obcinanie pieniędzy tym, którzy naprawdę niosą pomoc?

Dlatego mam dylemat. Bo czy dobrze, że orkiestra gra? Dobrze, bo dzięki niej ludzie się jednoczą, wierzą jeszcze, że można razem coś zrobić, że w zjednoczeni tkwi ogromna siła i chociaż raz do roku się jej poddają. Ale niedobrze się dzieje, że ciągle to WOŚP łata dziury NFZ-u, że pomimo comiesięcznych składek od wszystkich obywateli, trzeba ich raz do roku skrzyknąć i poprosić o jeszcze, żeby zrobić to, za co oni już dawno zapłacili.

Owsiak pokazał jak należy gromadzić fundusze na zdrowie i jak nimi rozporządzać. Sugeruje teraz szkolenia dla zarządu NFZ – może dzięki temu następna orkiestra nie byłaby potrzebna.

Advertisements

5 thoughts on “Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy dla Narodowego Funduszu Zdrowia

  1. NFZ nie finansuje zakupów sprzętu medycznego, bo to nie jest jego zadanie. Proszę zorientować się w tej kwestii i nie powielać bzdur.

    • JA sięobawiam, że ostatnio to już niewiele jest zadań NFZ, bo na stronie to oni tylko szukają lepszych systemów informatycznych ewentualnie dostaw spożywczych

      • NFZ nigdy nie miał zadań w zakresie zakupu sprzętu medycznego, naprawdę proszę o więcej wiedzy i skończyć wałkować ten bezsensowny argument: finansowanie zakupów leży w gestii właścicieli szpitali, a nie NFZ

        poza tym: proszę mi powiedzieć skąd nabrać kasy na „wszystko na raz”, tak by w ciągu załóżmy 2 lat było już wszystko zakupione a bieda znikła tak, że i caritas byłby zbędny?

        • 2 lat? A to NFZ jest od 2 lat? A to przeoraszam, rzeczywiście ma mbraki.
          A co do właścicieli szpitali (a to one nie są państwowe? w sensie tego samego czyj jest NFZ?) zeby kupić sprzęt trzeba miec z czego, a nie gonić w piętkę, bo normy NFZ są jakie są.

          A Caritas kupuje sprzęt?

  2. Bardzo trafny artykuł. Ludzie jak długo będzie trwała społeczna aprobata dla niewydolności nfz? Po co takie wielkie biura dla nfz, po co ta cała rozbudowana administracja ? Dlaczego Ministerstwo Zdrowia nie służy tylko „obsługuje”? Chyba są to pytania retoryczne…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s