Być jak idealna kobieta z okładki

To jest właściwie temat nieskończony i za każdym razem, gdy się do niego zbliżam, to mnie to przeraża. Co jakiś czas wypływają rewelację na temat tego, jak nierealny wizerunek człowieka, a głównie kobiety, prezentowany jest w reklamie i czasopismach. Kobiety, a nade wszystko dziewczyn, próbują dostosować się do tego, co widzą na kartkach kolorowych magazynów i chociaż wiele razy mówi się, że są to wizerunki poprawiane, że od czasu do czasu wypływają zdjęcia z niedorobionym retuszem (wyretuszowany pępek na gładko, wydłużona do granic przyzwoitości szyja czy noga, odchudzona talia sugerująca brak 2-3 par żeber …) to jednak łatwiej uwierzyć w to, co pokazują oczy, niż w same słowa. A oczy pokazują idealnie szczupłe kobiety o idealnej skórze i gęstych włosach, o pięknych dużych oczach, pełnych wargach. Doskonałości same, które takie doskonałe mogą być jedynie na papierze, bo w realnym życiu nikt taki nie jest i nie będzie… nie przeszkadza to się starać.

1. Odchudzanie

Chyba jest najgorsze i o drżenie przyprawa to, jakie „cudowne” pomysły miewają ludzie, żeby się odchudzić. A nawet wychudzić, bo dorosła osoba ważąca 40 kg to jest paranoja. Nie wiem jak i kiedy to się stało, ale stało się – okazało się, że wystające kości, sterczące łopatki i żebra, to jest kwintesencja kobiecości i dzisiaj topowe modelki przypominają więźniów opuszczających obozy zagłady w 1945 roku. Nie wiem czy to zdrowe, jak dla mnie na pewno nie jest to piękne. Ale to dla mnie i pewnie znajdzie się ktoś, kto powie, że mówię tak dlatego, że sama jestem gruba, opływam tkanką tłuszczową i nic z tym nie mogę zrobić. Nie będę się ze swojego wyglądu tłumaczyć, bo co mi po tym. Uważam jednak, że kobieta, która ma między nogami miejsce na trzecią nogę – to nie jest kwintesencja kobiecości, ani  też człowieczeństwa, tylko doskonałą statystka do filmu o chodzących szkieletach.
A jednak wiele dziewczyn wierzy w to, że tylko bez grama tłuszczu będą piękne i szczęśliwe. Odchudzają się coraz agresywniej i ambitniej i dopiero, gdy osiągną sukces – dojdą do wagi w oleicach 30 kg są w stanie poddać te działania refleksji. Najczęściej jest za późno, bo hormony, które sobie bytowały w tkance tłuszczowej dawno się z nimi pożegnały, a bez nich normalne funkcjonowanie organizmu jest niemożliwe. Dramat i tragedia. Ale na kolejnej okładce znowu pojawi sie gwiazda odchudzona o 20 kg i zachęcająca do głodówki wystającymi obojczykami.

2. Wąska talia duże piersi

Samo odchudzanie jednak nie gwarantuje wymarzonej wyretuszowanej sylwetki, bo przecież komputer potrafi wszystko, a natura nie jest ż tak zdolna. Jeśli kobieta chudnie, to dość równomiernie, a nawet w sposób okrutny pozbawia nas tkanki tłuszczowej przede wszystkim tam, gdzie dla organizmu nie jest ona aż tak potrzebna, ale dla ideału lansowanego przez gazetę jest niezbędna. Jak zatem uzyskać obłędnie wąską talię przy jednoczesnym zachowaniu sporego biustu? Naturalnie sienie da. Ale można nienaturalnie.
Wąska talia znana jest od stuleci i zanim jeszcze chirurgia sie rozwinęła (nie mówiąc o chirurgii plastycznej) radzono sobie z tym doskonale. Powstawały coraz wymyślniejsze gorsety poddające ciała kobiet wymyślnym torturom zgniatającym narządy wewnętrzne i łamiącym żebra. Jakaś to musiała być rozkosz przez cały dzień oddychać tylko trochę, nabierać tylko tyle powietrza, żeby przeżyć do wieczora, chociaż zachowania przytomności to nie gwarantowało, więc można było sobie omdlewać na otomanach i szezlongach. Może brzmiało to romantycznie, ale ze zdrowotnego punktu widzenia nie było to pożądane. Ale salonowo było i kto by się zmiażdżoną wątrobą przejmował w obliczu wpatrzonych męskich oczu.
Dzisiaj jest jeszcze łatwiej, chociaż może trudniej. Ale może bezpieczniej, chociaż nie wiem. Medycyna umożliwia takie eksperymenty na własnym ciele jak wycięcie żeber w celu uzyskania idealnie wąskiej talii, którą mężczyzna może objąć dwiema dłońmi. To jest dopiero smukła kibić. A przy okazji można sobie wypełnić biust, podnieść go, zrobić plastykę, przesunąć sutki, naciągnąć skórę – w rezultacie powstają piękne połówki melonów sterczące radośnie niezależnie od przyjmowanej pozycji, nie ruszająca siew trakcie biegania, więc nieprzeszkadzające w aktywności fizycznej. Piersi idealnie. A nade wszystko idealnie nienaturalne.

3. Doskonale gładka skóra

I jest to efekt osiągany dwuwymiarowo, ale właściwie oba te wymiary już kiedyś opisywałam.
Przede wszystkim musi być gładka, bo nie może mieć zmarszczek. Zmarszczki nie są trendy, nawet nie są akceptowalne. Mnie jest z tego powodu niewymownie przykro, bo ja zmarszczki uwielbiam. Nawet te moje. Mają swoją historię i świadczą o tym, że nie jestem już nastolatką, która niewiele wie o życiu, ale swoje przeszłam, przeżyłam, przetrwałam i to wszystko zostawiło na mnie ślad. A u innych to juz totalnie zmarszczki kocham, zwłaszcza u mężczyzn – od razu wydają mi się bardziej męscy i interesujący. I kocham też siwiznę, te szronkowate skronie. Kiedyś zaczepiłam na ulicy kobietę, która byłą całkiem siwa i miała piękne białe włosy. Wpatrywałam się w nią w trakcie rozmowy z zachwytem. Niestety mam poczucie osamotnienia, gdyż wszędzie panuje KULT MŁODOŚCI.
A poza tym trzeba się golić, depilować, epilować, laserować i w każdy możliwy sposób pozbawiać owłosienia. Przede wszystkim pod pachami, na nogach, w okolicy bikini, a może i na rękach jeśli uznamy, ze także w tym obszarze włosy są niewskazane, bo przecież modelki w gazetach ich nie mają. Jak nie wierzycie, to sprawdźcie – charakteryzuje je manekinowi gładkość. A kobiety próbują jej dorównać, chociaż wydaje się to niemożliwe.

4. Pełne usta

Niby nic takiego, jeżeli podchodzi się do tematu rozsądnie. Przecież są błyszczyki, które uwypuklają wargi i dzięki temu wydają się większe. Są też takie specyfiki, które lekko podrażniają i nie tylko optycznie, ale realnie powiększają usta. Pewnie zawierają chilli, bo nigdy nie miałam tak pełnych ust, jak po zjedzeniu bardzo ostrej papryczki. Mam wrażenie, że wtedy nawet Angelina Jolie mogłaby mi pozazdrościć. A fakt, że efekt nie trwał długo, mojej dumy nie zmniejsza.
Jednak niektóre kobiety nie uznają półśrodków w tym temacie i podobnie jak w przypadku biustu – udają się do chirurga plastyka, względnie kosmetyczki, która też może niektóre elementy napompować.

Oczywiście  rzecz wydaje się oczywista, gdy zdamy sobie sprawę z tego, czego symbolem są te usta. Kiedyś gatunek nasz poruszał się na czterech nogach wdzięcznie wypinając to i owo w kierunku innych osobników. Wargi sromowe były doskonale widoczne, ich kształt i barwę można było ocenić przy pierwszym spotkaniu i nie pozostawiało to wiele dla wyobraźni. Dzisiaj skrywamy okolice intymne (no dobra, niektórzy nie zakrywają, ale to sytuacje ekstremalne i o nich już nie piszę, bo jednak chciałabym o  jakimś większym zjawisku napomknąć, niż kilka pań, które postanowiły dostać się do Wielkiego Świata ukazując swoje tyłki i krocza), dlatego musimy symbolicznie je ukazywać i jedne wargi zastąpiły w tym drugie.

Nic już więcej nie napiszę, ale może pokaże coś, co w odmętach Internetu znalazłam i daje do myślenia, bo odwołuje się i do tych naszych przodków na czterech łapach biegających i tego chirurgicznego ust pompowania…

3b6f877232f7621326b9cc2e579b8c62_original

5. Bujne włosy

Grzywa prawie jak lwia, którą można zamachać, potrząsnąć i ogólnie się wykazać. Ma to być efekt zdrowego odżywiania, które kreatynę przetwarza w owłosienie (ale tylko na głowie, bo przecież gdzie indziej nie powinno go być niemalże wcale). Nie ma lekko, bo w życiu codziennym nikt nam nie dorobi kilku kosmyków tu czy tam. No chyba, ze dorobi właśnie doklejając pasma do naszych włosów, stapiając je z tym, czym obdarzyła nas natura. I co z tego, ze efekt trwa tylko do odrośnięcia naszych włosów, czyli kilka tygodni, a potem wyglądamy jak coś dziwnego z mnóstwem plastikowych tulejek na głowie? Liczy się ten moment wyjścia od fryzjera, gdy wyglądamy jak modelką z okładki i wiemy, że wszyscy na nas patrzą.
A to, że cebulki nadmiernie obciążone nie są w stanie tego przetrwać i kolejne tortury doczepianych włosów powodują, że jeszcze słabsze, jeszcze gorzej trzymają włosy naturalne – to tylko jeden z efektów ubocznych. W ostateczności istnieją jeszcze peruki, które obecnie robi się z doskonałych włosów sztucznych lub włosów naturalnych komuś gdzieś tam obcinanych i przetwarzanych na potrzeby elegantek. I znowu można cieszyć sie przysłowiową burzą włosów, dorzucając je w iście filmowych geście.

Wszystkie te zabiegi i tak na nic, bo NIGDY nie pokonamy cudownych programów komputerowych, które mogą wszystko, nawet to, czego żadna medycyna nie potrafi. Bo jak wydłużyć szyję? Wyciągnąć nogi? (Chyba że w trumnie)
Doskonale to wszystko pokazuje teledysk, który nakłonił mnie do ponownego pochylenia się nad tematem nierealności okładkowego piękna i usilnych starań tak wielu kobiet, by mu dorównać.

I na koniec …

Do tego mogłabym dodać jeszcze erotyzacje wszystkich zdjęć prezentujących kobiety od 10 lat wzwyż.  Jakby było to naturalne, że nastolatki są seksualne już od pierwszych minut posiadania tego dodatku „naście” i należy to podkreślić w każdy możliwy sposób.
Nie wiem co się porobiło  i kiedy do tego doszło. Może wtedy, gdy akurat nie patrzyłam, bo zajmowałam sie rozwojem intelektualnym? Do ideału z magazynu nie dążę, bo zupełnie mi z nim nie po drodze. Jak długo jestem zdrowa i dobrze czuje się sama ze sobą, to będę jeść to, co sprawia mi przyjemność i zamiast godzin przed lustrem, spędzę sobie godziny nad książką.

Co każdemu polecam.

Reklamy

One thought on “Być jak idealna kobieta z okładki

  1. Nie jest Pani sama.
    https://www.facebook.com/kobieta.to.czlowiek.nie.przedmiot
    Piszę o tym od lat i działam próbując uświadomić same kobiety, że to jest pułapka nie mająca NIC wspólnego z kobiecością, czy człowieczeństwem.
    A już uzależnianie poczucia własnej wartości, czy atrakcyjności od takich idiotyzmów jak szminka, tusz, czy chore, niewygodne, niestabilne, niezdrowe buty = szczudła = szpilki jest pułapką groźną.
    Super tekst.
    Pozdrawiam.
    Dziewczyna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s