Mozart na miarę XXI wieku

W  1756 roku przyszedł na świat Joannes Chrysostomus Wolfgangus Theophilus znany po prostu jako Wolfgang. Złote dziecko epoki klasycyzmu, chociaż trochę niedocenione w swoim czasie. Chłopiec ten już w dzieciństwie grywał pięknie na klawesynie (nawet z zasłoniętą klawiaturą, bo przecież to nie oczy grają, a dłonie i uszy). Swój pierwszy utwór skomponował w wieku 6 lat i było to absolutne objawienie. Budził podziw i zachwyt. Jednak rola celebryty w tak młodym wieku ma tragiczne skutki nie tylko w wieku XX czy XXI, ale najwyraźniej także w wieku XIX. Wolfgang Amadeusz Mozart zmarł mając 35 lat, a jego hulanki i ekscesy są równie sławne jak utwory, które po sobie pozostawił.

W 2005 roku urodził się Xavier. On także po kilku latach życia postanowił tworzyć muzykę. Jednak nie gra na żadnym klawesynie czy skrzypcach i nawet nie było mu to jako potrzebne, bo w czasach komputeryzacji wszystkie dźwięki potrafi generować maszyna. Dlatego podkłady tworzył za niego komputer a on jedynie postanowił rapować, bo taki styl najbardziej przypadł mu do gustu. I nie byłoby w tym nic złego, ale jednak jest. Nie zaskoczył bowiem niczym, nie zachwycił i nawet nie pobudził opinii publicznej swoim ogromnym talentem. Wywołał skandal z uwagi nie na to jak, ale co on tam rapuje. 9-latek mówiący o dziwkach, blantach, buchach, hajsie i innych takich, nie jest czymś naturalnym i żadną miarą być nie może i nie powinien.

I w sumie w czym problem? Przecież wszyscy doskonale wiemy, że dziwki istnieją (mniej mam na myśli panie zajmujące się oficjalnie prostytucją, a bardziej dziewoje, które wdzięki swoje sprzedają za kasę próbując okrasić to miłością, w ostateczności obiato pod metką sponsoringu). Są też blanty i inne narkotyki, o których ciągle w ten czy inny sposób głośno. A cały świat kręci się wokół seksu i hajsu.  Sprzeciwiam się jednak, by tak bezrefleksyjnie pozwalano dziecku używać takich słow. I nie, nie przekonuje mnie, że skoro istnieją i on je zna, to czemu nie? Kodeina, dziwki i seks też istnieją, a chłopak najwyraźniej te rzeczy zna, skoro o nich rapuje, pozwolić mu używać?
Tylko, że już się stało, on już to nagrał, wylało się wielkim strumieniem do Internetu, a ten – jak wiadomo – jest bezwzględny, przerzuca treści dalej i dalej oraz nie zapomina nigdy. I wielkie poruszenie dotyka kolejnych trybików aż dotarło do telewizji śniadaniowej (której nie oglądałam, no ale jest przecież Internet i tą drogą treść do mnie dotarła).
Obejrzałam i zdrętwiałam. Dziecko normalne na pierwszy rzut oka, a mówi, jakby było po praniu mózgu jakimś. Nie widzi nic złego w tym, co i o czym rapuje. Tylko trudno się dziwić, skoro obok siedzą rodzice, którzy wykazują dość podobną postawę.

dff5dee95a1e13c613272387d63f4133b6c6ff29

Matka, która z czułością patrzy na dziecko, jakby śpiewało piosenki o motylka i kwiatkach i zrezygnowany ojciec, który w końcu mówi: „My się teraz musimy zastanowić, czy to nie poszło za daleko?”
Teraz? A gdzie byli wcześniej, przecież on nie zaczął tego rapować wczoraj. Rodzice nie wiedzieli, że dziecko płynnie przechodzi z dziwki na kodeinę? Musiała przyjechać do nich telewizja, nagrać to wszystko, zaprosić ich do programu, żeby wywołać jakąkolwiek refleksję? Przyjdzie mi jeszcze przyznać, że misja społeczna jest w telewizji uskuteczniana, chociaż nie jest to telewizja publiczna. Najwyraźniej do tej pory chłopiec bawił się jak się bawił, a rodzice uznawali, że lepsze to niż … no właśnie nie wiem niż co, bo marna mam najwyraźniej wyobraźnię i tak daleko nie sięga.

Wisienką na torcie jest to, że utwór powstał na święta Bożego Narodzenia. Oj święta zmieniły się od czasów, gdy ja byłam dzieckiem.

I nawet nie chodzi o jakieś wielkie pieniądze, bo nie, nie z zachłanności rodzice nie ingerują. Z czystej, niczym nieskrępowanej niewiedzy (może nawet głupoty), że 9-latek nie powinien mówić o narkotykach i dziwkach tak, jakby były jego codziennością. A to, że on zarobi tam może 20 zł… o tym jak tania jest godność ludzka już pisałam i już mi się pisać nie chce. Tylko mam wrażenie, że taka idealistyczna wizja, to tworzy się w głowach tych rodziców na potrzeby usprawiedliwienia tego, co się dzieje z ich dzieckiem, a nie jest objawem prawdy, jaka temu towarzyszy. Tylko oni mają przeświadczenie, że ta działalność 9-latka to tylko takie rozwijanie swoich zainteresowań. Chłopak ma już trochę inne podejście do tematu, o czym świadczy jego wypowiedź:

– Trzeba pokaż coś ostrego, żeby się wybić.

Jeśli zatem w wieku 9 lat uważa, że czymś ostrym, żeby się wybić, są dziwki i narkotyki, to za kilka lat pójdzie dalej… Tyla ja mam ponad 30 i nie wiem, co jest dalej. Widocznie tu też mi ta wyobraźnia zawodzi. Smutne jest też to, że nie stara się, by to jak rapuje było jego wyznacznikiem i miernikiem sławy, ale to co. Tym bardziej, że jakiekolwiek poruszenie może tymi tekstami wywołać jedynie teraz, gdy ma 9 lat, bo za 5-6 lat nie będzie to już takie odkrywcze i zaskakujące, że bluźni na prawo i lewo, a dziwki wylewają mu się z każdego utworu. Ale wtedy pewnie pójdzie dalej… ale ja nadal nie wiem, co jest dalej.

I żeby mnie tu nikt źle nie zrozumiał i nie próbował mi wmówić czegoś, czego tu nie ma, bo dosyć mam tłumaczenia się z czegoś, czego nie napisałam i nawet nie pomyślałam. Nie uważam, że rap jest zły sam w sobie, a nawet uważam, że jest to poezja naszych czasów. Chociaż nie każdy tekst podchodzi pod tę kategorię i oczywiście także na tym polu zdarzają się rzeczy tak złe, że trudno uwierzyć, że naprawdę powstają. Nie mam też nic przeciwko rozwijaniu się dzieci w kierunkach muzycznych, które same sobie wybiorą. Jednak tutaj mamy jakieś zaburzenie i dziwi mnie, że dorośli, którzy tego chłopaka otaczają, na to pozwolili. Chciałabym go zobaczyć za 9 lat – jakich wtedy słów będzie używał, żeby dotrzeć ze swoim przekazem? Jak bardzo przesunie jeszcze granice? Obawiam sie jednak, że nie dożyje. Nie tyle może fizycznie (w co bardzo chciałabym wierzyć), ale artystycznie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s