Bycie dzieckiem to zbrodnia

Miałam być spokojna i się nie denerwować. Miałam nie pisać smutnych rzeczy, bo przyszła wiosna, bo jest pięknie, bo nastrój mi się poprawił i w ogóle nie chcę siać defetyzmu. Ale jak nie siać, jak się uśmiechać, skoro ciągle docierają do mnie takie rewelacje, że nie wiadomo, czy płakać, czy od razu strzelić sobie w łeb, bo na tym świecie już nie warto żyć. A zaraz potem sobie przypominam, że w sumie jestem chyba dobrym człowiekiem i kilka pozytywnych rzeczy w życiu udało mi się zrobić, więc może jednak warto, żebym żyła. Niech strzelą sobie w łeb ci zwyrodnialcy, okrutnicy, ścierwa i kanalie, przez których jest tak źle. Wtedy będzie lepiej.

Skąd taki zalew złości i poczucia nieszczęścia? Z prasy, telewizora i Internetu – jak zwykle.
Zaczęło się dwa dni temu i chociaż już raz o tym pisałam, to temat jest niewyczerpany, bo w sytuacji rodziców z niepełnosprawnymi dziećmi NIC SIĘ NIE ZMIENIA. Dostają tony obietnic, miliony zapewnień… a ich życie jak było wegetacją tak jest. Buntują się, oburzają – a każdy chyba potrafi sobie wyobrazić, jak trudno jest się aktywnie buntować w sytuacji, w której jest sie opiekunem dziecka 24 godziny na dobę. Dziecka, które nijak samo nie potrafi funkcjonować, którym trzeba sie zajmować stale, zawsze i niezmiennie, które samo nie je, nie pije a nawet nie wydala inaczej niż w pieluchę. Bo także o takich przypadkach mówimy.

Ci rodzice nie chcą wiele – nie oczekują pielęgniarek pomagających im codziennie, nie oczekują atrakcji i fanaberii jak CZAS DLA SIEBIE, chociaż uważam, że mieliby pełne prawo do tego. Skoro państwo tak ochoczo zachwala posiadanie dzieci, skoro namawia się ludzi do rozmnażania i nawet twierdzi, że choroby i niepełnosprawności dzieci nie są żadnym powodem, by nie chcieć ich urodzić (tutaj uderzam w aborcję – tak właśnie robię), to co potem należałoby spytać. Czemu dalej już się nimi to wspaniałe państwo nie interesuje? Czemu nie dokłada wszelkich starań, by rodzice, którzy zdecydowali się mieć dziecko niezależnie od stopnia jego niepełnosprawności, mogli nadal godnie żyć?

Rzuca się im ochłapy w postaci zasiłków pielęgnacyjnych i dodatków, które nie starczają na nic, a już na pewno nie na życie. 620 zł zasiłku pielęgnacyjnego jako wynagrodzenie za całomiesięczną opiekę nad obywatelem. Pogratulować temu debilowi, który wymyślił, że z takich pieniędzy jest siew stanie utrzymać w dwie osoby. W dodatku wykonując katorżniczą pracę, czego nie będę kolejny raz opisywać. I dorzuca się do tego jakieś kolejne ochłapy, że niby coś sie robi, coś sie daje. I tak jedna z protestujących matek wylicza, ze oprócz zasiłku pielęgnacyjnego dostaje dodatek rządowy w kwocie 200 zł plus rentę socjalną na dziecko 100 zł.

Jak ktoś by chciał wiedzieć, to jest to w sumie zawrotna kwota 920 zł. I przypominam – na dwie osoby.

Nie dziwię się, że ci ludzie nie dają rady, że domagają się uznania ich pracy za PRACĘ i wypłacania im przynajmniej najniższej krajowej za ten wysiłek oraz podniesienia kwot dodatków innych, bo muszą z tego żyć. A ich życie to nie tylko czynsz, gaz, prąd, woda i jedzenie, ale też rehabilitacje (proponuję dowiedzieć się ile im przysługuje państwowo takich atrakcji i ile to kosztuje prywatnie), leki i chociażby pieluchomajtki. I niech mi nikt nie mówi, że dostają jakieś przydziały państwowe, bo każe temu komuś według tych przydziałów korzystać przez miesiąc i potem wypowiadać się na temat ewentualnych (jakże pewnych) odparzeń i innych atrakcji.

A jakiś polityczny drań potrafi się jeszcze postawić z nimi w jednej linii i ponarzekać przy okazji na swoją złą sytuację szukając miedzy nimi symetrii. Nic dziwnego, że powstają takie obrazki.
Dla mnie ta wypowiedź to absolutnie nie jest żaden skandal. To czyste i oczywiste sku***syństwo.

1185279_474435199349484_1555133902_n (1)

Jakby tego było mało, jakbym niewystarczająco źle się poczuła widząc tę heroiczną walkę o życie dzieci, to dowaliło mi jeszcze to, że jak się nie ma rodzica, który by za ciebie życie oddał, który w każdej minucie swojego życia robi wszystko, żeby twoje życie było lżejsze niezależni od okoliczności – to czeka cię śmierć. Jesteś dzieckiem, nie potrafisz o siebie zadbać, nie masz grona przyjaciół, to nie masz prawa żyć.

Taki komunikat dociera do mnie po śmierci Adasia z Domu w Łodzi. Nie miał rodziców, więc sam był sobie winny, że nikt się nad nim nie pochylał przez całą noc w szpitalu i nie sprawdzał, czy oddycha, czy nie umiera. W szpitalu byli lekarze, były pielęgniarki, ale nikt nie czuje się odpowiedzialny za to, że dziecko umarło. Przecież normalnie przy dziecku siedzą rodzice – jakby to było oczywiste, że tak się dzieje, że rodzice na przekór służbie szpitalnej upierają się ,ze będą siedzieć, ze nie zostawią dziecka pod wątpliwą (jak sie właśnie okazało) opieką medyczną. W dodatku pewnie będą cierpieć na bezsenność (tak wiem ,ze to możliwe jak dziecko choruje, że człowiek spać nie może, ale trudno tego wymagać przez kilka dób z rzędu) i będą monitorować odruchy życiowe dziecka. No a jak nie, to sami są sobie winni. Tak jak ten Adaś sam jest sobie winny, że rodziców nie miał.

Nawet morderców w tym kraju nie traktuje się tak bezwzględnie jak dzieci. Jak jesteś dzieckiem, to musisz być zdrowy, roześmiany, zadowolony z siebie i z życia. Jesteś na łasce i niełasce innych, wiec jesteś szczęściarzem, jeśli masz kochających rodziców, którzy o ciebie zadbają. Jak jesteś dzieckiem lepiej nie choruj, tylko sprawnie rośnij, żeby zasilić szeregi podatników. Jak nie rokujesz, bo jesteś niepełnosprawny, to nikogo nie obchodzisz. Oczywiście poza rodzicami, których dobrze jeśli masz. W przeciwnym wypadku dostaje najwyższy wymiar kary, której podobno w Polsce nie ma.

Bycie dzieckiem w tym kraju to największa zbrodnia.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s