Siostrzeństwo

Bardzo różne głosy słyszę na temat wspierania się kobiet. Niektórzy twierdzą, że nikt tak jak kobiety nie potrafi się pokłócić. A za przykład podają kopanie po kostkach podczas gry w piłkę w liceum. Wielki mi przykład – zgraja nastolatek przymuszonych do biegania po boisku za piłką. Ani tego chcą. Ani im to frajdy nie sprawia. Sztuczne napędzanie testosteronem rodzi jedynie frustracje. Najchętniej w tę kostkę kopnęłyby nauczyciela czy nauczycielkę WF-u, niestety są za daleko, koleżanka z przeciwnej drużyny jest bliżej i przez to właśnie jej się najczęściej obrywa.

Czasem mam niestety wrażenie, że to boiskowe doświadczenia trochę przekładają się na dorosłe życie. Wbrew woli i chęciom kobiet. Taki trochę przymus. Kopiemy się po kostkach w wyrazie frustracji spowodowanej barierami, które dopadają nas z każdej strony i trzymają nas w kobiecym getcie. Do tych „innych” poza gettem mamy za daleko, dlatego kopiemy siebie nawzajem. Chociaż tego nie chcemy. Jak mamy ochotę skopać życiu i światu tyłek, to po prostu inna kobieta stojąca obok znajduję się na drodze tego gniewu i jej się obrywa. Potrzeba niezwykłej uwagi i silnej woli, by do tego nie dopuścić.

Ale dzieje się tak jakby coraz rzadziej. Kobiety zmieniły swoją świadomość. Coraz częściej rozumiemy, że nie jesteśmy swoimi wrogami. Nie ze sobą, a o siebie musimy walczyć. Dlatego kobiety się jednoczą, wspierają, pomagają sobie i nie dają się na siebie napuszczać. Nie musimy się wszystkie ze sobą idealnie zgadzać. To zupełnie nie o to chodzi. Jesteśmy różne i nikt i nic tego nie zmieni. Łączy nas płeć i tych kilka doświadczeń, które są z nią nierozerwalnie połączone. Poza tym mamy odmienne poglądy i różną perspektywę patrzenia na świat i życie. Ale naprawdę niewiele kosztuje nieplucie jadem przy każdej różnicy zdań. Wstrzymanie się czasem od komentarza lub stosowanie krytyki tylko wtedy, gdy ma ona poważne podstawy i nade wszystko jest konstruktywna.

I jest jeszcze tego wszystkiego druga strona. Jeśli jakaś kobieta zrobi coś dobrze, można śmiało ją pochwalić, co nie odbierze nam naszych osobistych zasług. Jeśli jakaś kobieta osiągnie sukces – ten mały i ten duży – należy ją pochwalić bez obawy, że zniweluje to nasze własne sukcesy.

Siostrzeństwo ma niebywałą moc.

krąg-4

Bycie siostrą kobiety niespokrewnionej uskrzydla. Wiem o czym mówię, bo tego doświadczyłam. To dodaje sił, przywraca wiarę w słuszność swoich poczynań i własnej postawy. Czasem to wyrywa z pędu walki o bycie na samym szczycie, o zdobywanie wygranej w konkursie, w którym nikt nie zna już zasad, o bycie ciągle lepszą, ciekawszą, ważniejszą. Bo oto staje przed tobą siostra płci, nie krwi, i mówi: „Jestem tutaj. Pamiętaj, że nie musisz biec. Ale jeśli chcesz, to ja pobiegnę z tobą.” I biegnie, gdy trzeba.

A chociaż przeczuwałaś to wcześniej, bo przecież obserwowała inne kobiety, to ten jasny komunikat uświadomił ci to konkretnie. Może nie na zawsze, ale przynajmniej do czasu, w którym znowu zapędzisz się w swoim biegu. Ale wtedy znowu pojawi się siostra, by cię na chwilę zatrzymać i potrzymać za rękę albo rozgorączkowaną głowę.

Czy musimy się wszystkie wspierać, popierać i zawsze zgadzać niezależnie od poglądów? Nie musimy. Ale miło by było, gdybyśmy nie kopały się po kostkach jak te sztucznie napędzane testosteronem nastolatki na boisku. Bo podobnie jak one – wcale nie jesteśmy złe na siebie nawzajem. Jesteśmy złe na tych mężczyzn, którzy spychają nas z rynku pracy i drogi kariery, na układy niepozwalające nam dostać tego, co nam się należy i na system, który chce za nas decydować, gdzie jest nasze miejsce. Kopnięcie koleżanki w niczym nam nie pomoże, a jej może zaszkodzić. Chociażby tym, że będzie bolało. Wspólna gra do jednej bramki pozwoli wszystkim tym, którzy przeszkadzają, którzy utrudniają i odbierają chęci – strzelić wielkiego, kobiecego gola.

Reklamy

2 thoughts on “Siostrzeństwo

  1. Dzięki za tekst, dopiero niedawno tutaj trafiłam, a już bardzo mi się spodobało to, w jaki sposób i o czym piszesz. Świetna robota! :) Pozdrawiam serdecznie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s