Dziecko gorsze od psa

Nie oburza mnie, gdy ktoś porównuje wychowywanie dziecka do wychowywania psa, bo widzę w tym wiele zbieżności. Tak samo przemawiają do mnie kampanie społeczne, które mówią o tym, że pies postrzega świat jak 2-letnie dziecko. Jak się wytłumaczy, to zrozumie, jak się nie wytłumaczyć, nie będzie wiedzieć. Nie jest geniuszem, który nauczy się czytać, ale też nie jest totalnym bezmózgiem i można mu coś wyjaśnić i czegoś nauczyć. Ma to dla mnie sens i absolutnie się z tym zgadzam. Rozumiem też ludzi, którzy nie chcą mieć dzieci, wolą mieć psa i jemu poświęcają swój czas i energię. Ich wybór i nikomu nic do tego.
Jednak martwi mnie to, że w społeczeństwie dzieci traktowane są gorzej niż psy. Może nie przez rodziców (chociaż i takie przypadki siezdarzają) czy innych ludzi z otoczenia, ale zdecydowanie przez prawo.

Pierwszym przykładem z brzegu może być MPK i przepisy w nich obowiązujące. Uległy zmianie w ostatnim czasie i to na zdecydowaną korzyść psów (piszę o Łodzi, bo to mnie dotyczy i w tych taryfach się jakoś orientuję) przy udziale absurdalnych dyskusji pomiędzy radnymi miejskimi.
Kiedyś przewóz psa małego, którego umieszczano na kolanach, był bezpłatny. Natomiast za psa dużego, który stał w tramwaju czy autobusie, wnosiło się opłatę jak za dorosłą osobę. Postanowiono to zmienić i zniesiono wszelkie opłaty za psa w komunikacji miejskiej.
W przypadku dziecka sprawa wyglądała kiedyś podobnie – małe dziecko, które trzymało się na kolanach, jechało bezpłatnie. Dziecko starsze, wyliczone na wiek lat czterech, musiało kasować bilet ulgowy. Te opłaty pozostały bez zmian.
Mamy zatem sytuację absurdalną, w której za czterolatka na kolanach należy zapłacić, ale za wilczura, który zajmuje przestrzeń jak dwie dorosłe osoby nie płaci się wcale. Nic dziwnego, że dyskusja radnych zeszła na propozycje typu „A co jeśli rodzic przebierze dziecko za psa?”.  No jestem w stanie sobie wyobrazić takie sposoby na zaoszczędzenie, bo nadal jest to dla mnie absurdalne, że ten pies jest lepiej traktowany i ma przywileje, o których dziecko może pomarzyć. Wynika też z tego, że dla państwa i dla społeczeństwa lepiej, żeby mieć psa a nie dziecko, skoro ulgi obowiązują na zwierze, a nie na potomka.  Kolejny przykład prychnięcia organów władzy, które brzmi: „Phi, jak Cię nie stać na dziecko, to go nie miej.” I koniec dyskusji, bo rodzic musi czuć ciężar rozmnożenia, żeby mu głupoty (z ponownym rozmnożeniem?) nie chodziły po głowie. Ale jak się ma psa, to można liczyć na wsparcie i zrozumienie.

Niestety ewentualności z przebranym dzieckiem nie chciano rozważyć i uwzględnić w taryfikatorze, a byłoby to na miejscu, bo skoro przepisy debilne, to i opisy powinny im dorównywać.

kostium2

Jeśli komuś tego jest mało i brakuje mu ostatecznego dowodu na to, że dzieci tratuje się gorzej niż psy to mam inny przykład.
W tym kraju walki psów, czyli wsadzenie dwóch psów do klatki by sie naparzały, są zabronione. Uznaje się, że jest to niemoralne, niewłaściwie i krzywdzące dla zwierząt. Dlatego jest to nielegalne. Zabronione prawnie i ścigane jako takie. Nie wolno takich walk organizować, nie wolno wystawiać w nich psów, karalne jest nawet bycie widzem, który coś takiego ogląda.
Ale w tym samym kraju wsadzenie do klatki dwóch 12-letnich chłopców by sie naparzali, jest jak najbardziej możliwe i dopuszczalne. Jedynym zastrzeżeniem jest to, że rodzice tych dzieci musza podpisać na to zgodę. Wtedy chłopcy mogą się zatłuc do utraty przytomności, a wszyscy będą kibicować napędzani adrenaliną. To nie jest wytwór mojej chorej fantazji, tylko smutna rzeczywistość. Taka walka odbyła się bowiem w Rawiczu w ramach gali MMA. W klatce walczyło dwóch chłopców na zasadach boksu tajskiego zwanego muay tai, w którym nie tylko rękoma, ale też nogami można zadawać ciosy. Walkę zakończył nokaut po kopnięciu w głowę.
Ja jestem przerażona, ale dziwię się, że organizatorzy, wszyscy kibice i rodzice tych dzieci nie zostali natychmiast aresztowani, a filmik z tej walki radośnie krąży sobie po Internecie. Gdyby nie byli to chłopcy, tylko psy, to sytuacja wszystkich zamieszanych w przedsięwzięcie wyglądałaby nieciekawie. No ale są to tylko dzieci, podludzie, podzwierzęta nawet jak wynika z faktu, że prawem nie są chronione nawet tak skrupulatnie jak psy.

uid_adde58c7da8039c542aa337f388eee251398874345670_width_633_play_0_pos_0_gs_0_height_355

W przypadku zwierzęcia bowiem zakładamy, że właściciel nie ma do niego pełni praw, gdyż nie może skazywać go na brutalność, uszkodzenia ciała i może nawet śmierć. W przypadku dziecka uznajemy jednak, ze rodzic jest właścicielem pełnoprawnym i może wystawić swoje dziecko na największe zagrożenie o ile podpisze odpowiednia deklarację i wyrazi pisemną zgodę. A my będziemy sie tylko przyglądać i zagrzewać dzieciaka do walki, żeby się za bardzo uszkodzić nie dał. Chociaż z drugiej strony taka walka zakłada, że ktoś się jednak uszkodzić da, bo jeden uderza, a drugi przyjmuje ciosy. Aż do ostatniego – nokautującego. Skutki trudno sobie wyobrazić, ale łatwo przewidzieć.

Absurd.
Nie sądziłam ,ze dożyje momentu, w którym nie będę chciała, żeby lepiej traktować zwierzęta, tylko będę prosić, żeby dzieci traktować chociaż jak psy. Przynajmniej w świetle prawa.

Reklamy

8 thoughts on “Dziecko gorsze od psa

  1. Już od dawna daje się zaobserwować takie sytuacje gdzie psom wolno więcej niż dziecku. Przykład? Psy zanieczyszczają dookoła trawniki, chodniki.. a co byłoby gdyby to zrobiło dziecko??? ………………..

    • Ale jednak zgodne z prawem to nie jest, a że ludzie głupi są… nie poradzisz.
      Ale fakt, wyobrażam sobie moment, w którym dziecko robi kupe na trwanik – a przecież takie małe (2-3 lata) też nie panuje nad tym w stopniu wystarczającym, by dotrzymać do domu.

  2. Naprawdę z chęcią zamienię prawa psa do jazdy autobusem za darmo na pozostałe prawa dziecka. Chcesz tego? Poza tym Ty swoje dziecko poczęłaś świadomie, ja swoim psem opiekuję się bo gdyby nie ja- umierałby w cierpieniach- to nie jest kwestia mojego kaprysu, tylko miłości, którą egocentrycznym matkom tak trudno pojąć?

    • Przeczytałes/ałaś cały tekst czy nie? A moze tak, tylko komentujesz wybiórczo?

      Ja swoim dzieckiem też opiekuję siez miłości a nie kaprysu. Nie rozumiem czemu posiadanie dziecka uznajesz za kaprys?
      I wiesz co? Gdyby nie ja, to dziecko umierałoby w cierpieniach, bo noworodki porzucane na śmietnikach czeka taki los.

      Pozdrawiam tak przepełnioną miłością i zrozumieniem osobę.

      • Miałaś wybór powołując je na świat, nie adoptowałaś dziecka ze śmietnika, którego nikt inny nie chciał. Złoszczą mnie roszczenia osób posiadających dzieci na własne przecież życzenia. Popracuj trochę w schronisku albo rzeźni to przestaniesz zazdrościć zwierzętom ich praw!

          • bo…?oj Klaudia znikam stąd, bo widzę, że rozmawiam z osobą niezdolną do logicznego myślenia. W jaki sposób z Twojej argumentacji wynika, to co usiłujesz potwierdzić? Akurat dzieci z domów dziecka to mogłyby być właśnie takim skutkiem fanaberii i kaprysu (choć to nie moja teza, tylko Twoja). A już w jaki sposób praca w żłobku miałaby to udowodnić…
            Moja teza jest taka, że dzieci są skutkiem decyzji, wyboru, a to pociąga za sobą odpowiedzialność i …koszty. I nie jest bynajmniej wyczynem, czy aktem altruizmu, bo dzieci ma się dla siebie (przecież nie poświęciłaś się i nie urodziłaś dziecka, żeby ratować przeludniony świat). Popatrz czasem na swiat z innej perspektywy, z innej pozycji niż własna (pomyśl, co czuje maltretowane zwierzę, bez praw perspektyw, zabijane itp.), świata nie zbawisz, ale możesz podjąć decyzje, które sprawią, że bardziej bezbronnemu stworzeniu będzie trochę lżej..I Ciebie jako matkę to wzbogaci, a i dziecko obserwując taką wrażliwą mamę stanie się bardziej wartościowym człowiekiem. Inaczej wychowasz kolejnego zapatrzonego w siebie, roszczeniowego konsumpcjonistę.

          • To była odpowiedź na argument z d… typu „popracuj w schronisku to zobaczysz jak to jest ze zwierzętami”
            „popracuj w żłobku to zobaczysz jak to jest z dziećmi”

            I tyle w temacie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s