Okrutny to świat, w którym umiera Piotruś Pan

Wstałam rano i zastanawiałam się, czy włączyć komputer, czy może poczytać sobie książkę. Ale pogoda nie jest najlepsza i na leżak póki co nie wyjdę, wiec włączyłam komputer. I pożałowałam. Całą tablice na facebooku zajęły mi informacje o tym, że Robin Williams nie żyje. Poczułam się, jakby ktoś uderzył mnie pięścią w brzuch. A gdy przeczytałam, że to prawdopodobnie jego własna wola, że już dłużej na tym świecie nie chciał istnieć, to jakby ktoś uderzenie pięścią powtórzył.

1
Umarł człowiek, który był chodzącym uśmiechem.  Ja wiem, że uśmiech nie zawsze oznacza szczęście, czasem przykrywa smutek i jest tylko znakiem tego, że ten, kto go nosi, jest niezwykle silny. Ale … nie potrafię się pogodzić z taką stratą. Nie dla mnie osobiście – dla całego świata, któremu niósł radość, uśmiech, a czasem łzy. Bo chociaż kojarzy się z komedią, to przecież tyle razy grał w filmach, w których wzruszał i poruszał do głębi.

SMP

Bo jak inaczej powiedzieć o jego roli w filmie „Stowarzyszenie umarłych poetów”? Każdy chciałby mieć takiego nauczyciela. Porywającego, charyzmatycznego, zaangażowanego. Zarażającego swoją pasją, miłością do przedmiotu nauczanego. Wciskającego do rąk i mózgów argumenty – dlaczego warto poświęcać się czemuś, co porusza serce…

GMVI oczywiście nijak nie mogę pominąć filmu „Good Morning Vietam”. Nadal będę twierdzić, że jego radio to był głos rozsądku w środku koszmaru. A Williams pokazał tam wszystko to, co pokazać należało, a nawet trochę więcej. I wrył się w pamięć na wieki.

Dalej trzeba wrzucić wszystkie te filmy, w których nawet grając postaci dość tragiczne, wywoływał szczery uśmiech a nawet śmiech. I to tak głośny, że drżały szyby w oknach i puchły uszy sąsiadów.
Jego głos w wojnie genderowej (wielkie przymrużenie oka) czyli „Pani Doubfire” pokazujący jak daleko jest się w stanie posunąć naprawdę kochający ojciec, gdy życie nie jest usłane różami, a pomiędzy dorosłością a dzieciństwem jest przepaść, która wydaje się być nie do przebycia.
„Klatka dla ptaków”, która niezmiennie mnie porusza i jest dla mnie argumentem w dyskusjach z tymi, którym jak coś nie przystaje o ich wizji świata, to od razu to coś nie mieści się w głowie i chcieliby zmieść to z powierzchni ziemi.
„Jumanji” uświadamiające, że każda gra to igranie ze wszechświatem i czasem lepiej wiele razy się zastanowić, zanim pierwszy raz rzuci się kości.
Ale przecież też zupełnie inny w klimacie „Buntownik z wyboru” czy  głęboko smutny  choć niosący promyk nadziei „Jakub kłamca”.  I oczywiście „Świat według Garpa”, który mnie ujął totalnie…
I wiele wiele wiele innych  filmów, które oglądałam wielokrotnie …
1324

Na koniec musze wspomnieć jeszcze o dwóch obrazach.
O pierwszym dlatego, że oglądam go nałogowo za każdym razem, gdy tylko mam okazje. I razem z mamą płaczemy na nim zawsze, chociaż przecież wielokrotnie przepracowałyśmy te emocje. Chodzi o film „Człowiek przyszłości”,  który każe sie zastanowić, jak daleko sięga człowieczeństwo i kto ma decydować o tym, czy ktoś już jest człowiekiem czy jeszcze nie. I co właściwie o tym byciu człowiekiem świadczy – serce, rozum czy dusza?  A miłość jest czymś ponad człowieczeństwem, co przytrafia się w najmniej spodziewanej relacji i czasem mezalians to nie jest najlepsze określenie miłości niemożliwej.

14052628_gal

I na koniec film będący przyczynkiem do tytułu tego tekstu – „Hook”. Piotruś Pan, który dorasta, ale zostaje dzieckiem gdzieś w głębi serca. No i po raz kolejny Robin Williams jest tam totalnie kochającym swoje dzieci ojcem, który chociaż popełnia błędy, to naprawia je miłością.
Aktor dał nam świat, w którym chcieliśmy żyć. Wiele razy go przed nami odmalował.  Bez niego będzie tu trochę mniej uśmiechu. Ale nie mówię mu ŻEGNAJ. Bo chociaż ten świat wydaje się okrutny, to mam nadzieje, że gdzieś istnieje świat, w którym słychać śmiech Robbina Williamsa. I kiedyś tam trafię …

Reklamy

3 thoughts on “Okrutny to świat, w którym umiera Piotruś Pan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s