EKSPERYMENT

Dawno temu czytałam o eksperymencie stanfordzkim zwanym też eksperymentem Zimbardo od nazwiska głównego badacza zajmującego się tym przedsięwzięciem. Rzecz wydała mi się okrutna i myślę, że wiele osób jest podobnego zdania. Chodziło o badanie zachowań ludzkich w sytuacjach więziennych. Doprowadziło to do sytuacji niebezpiecznej. Wszystko wymknęło się spod kontroli i badacze w 6 dniu zakończyli eksperyment, który planowany był na dwa tygodnie.
Niedawno dotarłam do filmu „Eksperyment” z 2010 roku w reżyserii Paula Scheuringa , w którym zagrali m.in. Adrian Brody i Forest Whitaker. Czytaj dalej

Reklamy

Prawicowa zoofilia

Środowiska prawicowe i katolickie lubują się w zaglądaniu innym do łóżek. To jakaś taka ich pasja prawdopodobnie wynikająca z nudy w ich własnych łóżkach, że muszą sobie przeanalizować cudze. Niestety dla nich ludzie niechętnie wpuszczają do swoich łóżek tych, z którymi nie chcą w nich być. No tak to jakoś jest, że niekoniecznie muszę chcieć dzielić się moim życiem seksualnym z posłem (wedle jej życzenia) Pawłowicz czy jakimś Kaczyńskim. Na szczęście nie pijam też z Ziemkiewiczem, więc mogę być spokojna, że nie wykorzysta mnie, gdy będę pijana. Obawiam się, że moje libido znacząco by na tym ucierpiało i nigdy nie czerpałabym już radości z seksu, przez co pewnie stałabym się taka jak oni… brrr Czytaj dalej

Tekst pisany na gwałt

Piszę, bo muszę napisać, bo coraz bardziej mnie to bombarduje z każdej strony i jest to dla mnie jedyny sposób na odreagowanie tego gniewu, który się we mnie budzi.
Wszystko zaczęło się w piątek, gdy przyszło mi przeczytać i omówić tekst Andrei Dworkin „Żądam zawieszenia broni – jednego dnia bez gwałtów” („I Want a Twenty-Four-Hour Truce During Which There Is No Rape”).  Tekst ostry, drugiej fali feminizmu i chociaż z niektórymi jego tezami nie sposób się nie zgodzić, to mnie osobiście zraził zbyt ostry język i sposób przekazywania treści, bym zgodziła się z całością. Jednak od tego tekstu rozpoczęło się w moim życiu dyskutowanie o gwałtach, które trwa do dziś. Czytaj dalej

Tydzień Zrównoważonego Transportu

Wielkie wydarzenie – Tydzień Zrównoważonego Transportu.

W świecie doskonałym nie byłoby czegoś takiego jak Tydzień Zrównoważonego Transportu. Nie byłoby takiej potrzeby. Zrównoważony transport byłby czymś oczywistym i naturalnym. Nikt nie zwróciłby uwagi na taki tydzień, bo pozostałe tygodnie w roku wyglądałyby dokładnie tak samo.  Nie byłoby potrzeby, żeby zachęcać ludzi do świadomego korzystania z dróg, bo wszyscy dawno korzystaliby z nich bardzo świadomi i kierowaliby się tylko i wyłącznie swoimi bieżącymi potrzebami, a nie obmyślali sposoby przechytrzenia dziwnego transportu drogowego zafundowanego im przez władze. Czytaj dalej

Kto by nie chciał pracować w Biedronce ?

Swego czasu chodziłam trochę na castingi do reklam. Ot taka próba podreperowania budżetu własnego łatwymi pieniędzmi. Byłam na castingu do reklamy, do której na szczęście się nie dostałam. Gdy tylko ją zobaczyłam – ogarnął mnie pusty śmiech. Była tak idiotyczna i nieprawdziwa, że nawet w świecie iluzorycznego świata reklamy się wyróżniała. Fałszem śmierdziała na odległość podobnie jak i cała kampania, której była częścią. I to hasło reklamowe „Kto by nie chciał pracować w Biedronce?”.

I moja pierwsza myśl: „JA!!!”. Na szczęście nie byłam osamotniona i po emisji reklamy w telewizji oraz rozwieszeniu plakatów, z których najbardziej dotknęła mnie pani wiolonczelistka, która konserwatorium skończyła, ale pracy w zawodzie dla niej nie ma, więc siedzi na kasie (ja to tak odebrałam, a nie tak, jakby to firma chciała przedstawić, ze co tam wielkie sale orkiestrowe, wielkie magazyny biedronkowe to szczyt marzeń muzyka) – pojawiła sie stroną, na której KAŻDY mógł powiedzieć, że nie chce w Biedronce pracować. I lista tych, którzy NIE CHCĄ była spora. I nic dziwnego
Czytaj dalej

Sushi po polsku

Zwracam uwagę na absurdy kulinarne, które mnie coraz częściej otaczają. Osobiście uważam, że jeśli przejmujemy z innej kuchni jakieś potrawy, to nie modyfikujemy ich na własną modłę pozbawiając pierwotnego charakteru, ale najwyraźniej jest taka moda ostatnio. Mnie jakoś eklektyzm kulinarny nie do końca odpowiada. Nie wydaje mi się, żeby właściwe było zamienienie ryżu ziemniakami czy fasoli grochem. To się może wydawać niewielką modyfikacją, ale bardzo często zmienia całkowicie smak potrawy, jej charakterystykę i wprowadza kulinarny zamęt, gdy już nie wiadomo co jest czym. No przecież bigosu nie można ugotować z marynowanego imbiru zamiast z kiszonej kapusty… Czytaj dalej

Edukacja seksualna Made In Pornoland

TEKST PRZEZNACZONY WYŁĄCZNIE DLA DOROSŁYCH. ZA DOROSŁYCH UZNAJE SIĘ OSOBY, KTÓRE UKOŃCZYŁY 18 ROK ŻYCIA. CHOCIAŻ SEKS W TYM KRAJU MOGĄ UPRAWIAC (ZGODNIE Z PRAWEM) OSOBY MŁODSZE. ALE CZYTAĆ O SEKSIE MOGĄ DOPIERO PO OSIAGNIĘCIU PEŁNOLETNOŚCI.

NIE CHCIAŁABYM ZGORSZYC KOGOKOLWIEK, A JEST O SEKSIE I PORNOGRAFII. Czytaj dalej