Podaję hasło: SYSTEM

Ostatnie wybory w kraju stały się parodią wszystkiego, co z wyborami jest związane i w sumie nawet nie chce mi się analizować tego, jak bardzo wszystko zawiodło. Przede wszystkim zawiódł SYSTEM, ale co się dziwić systemowi, jest tylko tworem ludzkim, a skoro ludzie popełniają błędy, to także stworzony przez nich system może takim błędem być. Oczywiście pojawiły się ironiczne komentarze, że SYSTEM przejął kontrolę nad armią i wysyła rakiety w przestrzeń powietrzną. Znaczy w najbliższym czasie zestrzelimy kilka kaczek i może uciekającego przed zimą bociana. Ale na pewno sytuacja rodem z filmów z Terminatorem nam nie grozi.
Smutniejsze jest to, że właściwie ludzie odpowiedzialni za podejmowanie decyzji w sytuacjach kryzysowych związanych z wybierani, byli zupełnie na jakiekolwiek problemy nieprzygotowani. Nie byli w stanie szybko zareagować i rozwiązać tego. A przecież od lat jakoś wybory odbywały się bez SYSTEMU, więc plan awaryjny powinien być niejako oczywisty. Niestety oczywistym się nie okazał i przez kilka dni toczy się jakaś zawzięta walka z internetową przestrzenią i tym, co SYSTEM ma nam w obecnej sytuacji do zaoferowania. A są to same cuda.

7076549-asz-dziennik-520-377

Cały  ten SYSTEM działający niczym łódzka komunikacja miejska daje podstawy to odczuwania wątpliwości co do prawdziwości i prawidłowości wyników, które wygenerował. Wszystkich zaskoczył sukces PSL-u. Nagle jakoś wszyscy zapragnęli mieć tych ludzi u władzy. Na szczęście nie oznaczało to, że w Łodzi wybory na prezydenta wygrał pan, który mógł się poszczyci chyba najgorszym plakatem w łódzkiej kampanii (jak ktoś jest zainteresowany, to pisałam o nim TU).  Ale jednak partia rolnicza z takimi wynikami? To pewnie skutek tego, ze od jakiegoś czasu telewizja publiczna emituje nam jeden z najdurniejszych programów, jakie można oglądać w telewizji jakiejkolwiek – „Rolnik szuka żony”. Opatrzyła się nam wieś, stwierdziliśmy wszyscy gremialnie, że Te Rolniki To Fajne Chłopaki i dawaj wszyscy na nich głosować.  Jeśli to takie proste, to juz się zaczynam bać, że środowiska związane z KNP zaproponują w najbliższym czasie jakie program typu „Przedsiębiorca szuka inwestycji” (wersja łagodniejsza) lub „Przedsiębiorca szuka niewolnika” (wersja zdecydowanie mniej łagodna) i sukces w kolejnych wyborach rozleje się po całym kraju. Strach się bać.
Bez tytułu

Ale niespodzianek nie koniec, bo kolejne dni liczenia głosów (czy za jakiś czas będziemy to liczenia NOMEN OMEN odliczać tygodniami, miesiącami … ) przynoszą nowe porażające informacje. Najciekawsza była ta, która dotarła do mnie ze Szczecina – SYSTEM wygenerował tam jako zwycięzcę wyścigu o fotel prezydenta człowieka, którego nie było na karcie do głosowania.
A mój ojciec tyle razy sie odgrażał, że właśnie dopisze swoje własne nazwisko i sam na siebie zagłosuje. I niestety jeszcze tego nie zrobił, bo przy niebywałej pomysłowości SYSTEMU mogłoby się okazać, że właśnie wygrał. Chociaż nie ma pewności, ze i tak do tego nie doszło, bo kto wie czy nie został gdzieś przez SYSTEM wybrany ze starej książki telefonicznej czy innego spisu obywateli i teraz będzie prezydentem. Pytanie jedynie:  gdzie?

Całość przypomina mi trochę reklamę „Biedronki”

Siedzi sobie człowiek spokojnie w domu, a tu nagle dowiaduje się , że został radnym albo jeszcze lepiej prezydentem jakiegoś miasta (jeszcze spokojnie jak swojego, ale co jak jakiegoś zupełnie innego?). I nic z tego, że nie kandydował, ręki do kampanii nie przyłożył, w ogóle tego robić nie chce. Został przez SYSTEM wygenerowany i teraz przez kilka lat musi dane stanowisko piastować.

Można pójść krok dalej i ten SYSTEM nie musiałby generować wyniku, ale zwyczajnie go losować. Taki totalizator niczym Lotto, w którym każdy ma jakąś tam szansę wynikająca z rachunku prawdopodobieństwa.  I pewnie nawet większą niż w tradycyjnej formie tej gry. Można iść sobie do kolektury i wykupić los na bycie radnym lub prezydentem. Ceny by przyporządkowali odpowiednie i zamiast wydawać pieniądze na kampanie wyborcze, to by ludzie na te losy wydawali, a dochody szłyby na dobre cele społeczne. A potem wielkie losowanie i ogłoszenie wyników w telewizji. Taki wieczór wyborczy na pewno przyciągnąłby przed ekrany tłumy i nie trzeba by było się martwić, że wieczór wyborczy przegrywa z jakimś programem rozrywkowym typu „Rolnik szuka żony”.

7076503-asz-dziennik-643-425

Nie wiem jak bardzo wstrząśnie to naszą demokracją, wiarą w nią i chęcią uczestniczenia w niej Już teraz zainteresowanie wyborami jest mizerne, a po takich przebojach nie zdziwiłabym się, gdyby jeszcze spadło. A wszystko przez jeden SYSTEM.

Aż  się boję wyrokować, że wszystkie te problemy, całe to zamieszanie i niedogodności jakie teraz nas trapią, mają bardzo prostą podstawę. Zapewne odpowiednia oferta na stworzenie tego SYSTEMU została wyłoniona według jedynych wytycznych, według których wyłaniane są od lat oferty w tym kraju, z pominięciem kalkulacji, logiki i jakiegokolwiek pojęcia (że o zielonym nie wspomnę) – ceny. Widocznie był najtańszy. A na przykładzie autostrad wielokrotnie juz przekonaliśmy się ,że to, co pierwotnie jest najtańsze, finalnie najwięcej nas kosztuje.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s