Chorowitka

5:07
Moja córka przychodzi z płaczem do mojego łóżka. Musi koniecznie się przytulić. Obudziła się z uczuciem wszechogarniającej miłości do mnie i potrzebą przytulenia, a ja spałam – stąd rozpacz. Zaspana, nieprzytomna, nie kojarzę jej rozgrzania z gorączką. Wydaje mi się, że jest ciepła, bo jest rozgrzana snem, łóżkiem i płaczem. Przytulam, usypiam i sama zasypiam.
Czytaj dalej

Reklamy

NACOBEZU

Chociaż może powinnam zacząć od wyjaśnienia tytułu, który dla większości odbiorców może wydawać się dziwaczny i niezrozumiały, to jednak wstrzymam się z tym do właściwego momentu, który jednakże nadejdzie.
Zacznę od tego, że nastąpiło totalne zidiocenie mowy, krzywdzenie języka polskiego w najbardziej wymyślny sposób i gwałcenie jego zasad na każdym kroku. Mnie to martwi, bo coraz mniej osób potrafi korzystać z bogactwa ojczystej mowy, pojawiają się kalki z innych języków i wypaczenia najobrzydliwsze. Już pomijam te wszystkie dziwadła, które wywołują ciarki na kręgosłupie jak „wziąść”, „poszłem” czy „wŁANczać”. Pomijam też wszechobecne i zupełnie nieuzasadnione zdrobnienia, które infantylizują język i sprawiają, że mam wrażenie, że dorośli ludzie są sepleniącą bandą piaskownicową. Zarabiają „pieniążki”, jedzą „zupki” i chodzą do „pracki”. Czytaj dalej