Leń-pracoholik na wakacjach

Najgorsze są pierwsze 2-3 dni urlopu. Trudno jest przestawić organizmu z ciągłej gotowości i z pracy, na stan spoczynku i odpoczynku. Za każdym razem  gdy siadałam, to się podnosiłam, bo wydawało mi się, że coś muszę zrobić, coś przygotować, czymś się zająć. Naprawdę najtrudniej było przekonać samą siebie do tego, że urlop jest po to, żebym właśnie nie robiła tego, co robię codziennie. Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 Reply