PUNK IS DEAD

Mówią, że punk narodził się w Anglii. Ja natomiast twierdzę, że w Anglii umarł, o czym miałam się okazję niedawno przekonać podczas jednego zimnego, listopadowego weekendu. Co było tym bardziej dotkliwe, że miało miejsce w Anglii. Znaczy, chodzi o zimno, a nie o listopad, który sam w sobie jest największym szkaradziejstwem pośród 12 miesięcy. Czytaj dalej

Reklamy

Brunatna środa

Tak, to już jutro jest ten dzień, który kładzie się cieniem na Polsce, polskości, dumie narodowej, patriotyzmie… i mówię to z pełnym przekonaniem. Jak co roku 11 listopada zamiast świętować odzyskanie niepodległości przez Polskę piękną, honorową, wielokulturową i wieloreligijną, zastanawiamy się jak bardzo znowu zostanie zniszczona stolica, ile osób zostanie pobitych i co takiego w tym roku podpalą hordy „prawdziwych Polaków”. Tych cudownych bezmyślnych chłopców, którzy szturmują miasto niczym Niemcy ponad 70 lat temu i pozostawiają zniszczenia trochę mniejsze, ale chyba bardziej bolesne, bo przez rodaków na tkance stolicy wykonane. Czytaj dalej