Życiodajny płyn

Jako dziecko szaleńczo bawiłam się do piosenki grupy BAJM „Nie ma wody na pustyni”. Jakoś przemawiała do mnie chyba muzyka, bo nie sądzę, żebym wsłuchiwała się w tekst.

Nie ma, nie ma wody na pustyni, a wielbłądy nie chcą dalej iść
Czołgać się już dłużej nie mam siły, o, jak bardzo, bardzo chce się pić

Bo gdybym się nad tekstem zastanowiła, to chyba nie byłabym skora do tańca, zabawy i ogólnego rozbawienia. Ale byłam wtedy dzieckiem i penie można mi niewiedzę wybaczyć.
Ale później dorosłam, poznałam sytuacje na metaforycznej pustyni i zrozumiałam, że problem braku wody to nie jest nic błahego, że ludzie gotowi są całe dnie walczyć o łyk wody, że chodzą czasem kilometrami, by zdobyć trochę tego życiodajnego płynu. Czytaj dalej

SUKCESJA

Łódź jest absolutną i niekwestionowaną królową handlu. Powstają tutaj kolejne markety, dyskonty i supersklepy, które czasem grupują się w stada, jak ma to miejsce chociażby w okolicy skrzyżowania ulic Dąbrowskiego i Kilińskiego, gdzie jeden za drugim jest Lidl i Biedronka, a trzy kroki dalej Kaufland oraz inne sklepy w dawnej zajezdni autobusowej. Z niecierpliwością oczekuję co takiego pojawi się w dawnej zajezdni tramwajowej, która również tam się znajduje, bo jeśli kolejny market (obstawiałabym Tesco lub Carrefour) to będzie to prawdziwy ewenement na skalę światową. Biedni klienci nie wiedzą, czy zdecydować się na zakupy w jednym przybytku, czy może wyruszyć od razu na maraton po wszystkich, żeby sprawdzić, gdzie dzisiaj najtańsze pomarańcze a gdzie najkorzystniej można zakupić masło. Czytaj dalej

Nie jestem niezniszczalna

Bardzo powoli przekonuję się, że nie jestem niezniszczalną, że nie przetrwam wszystkiego i czasem powinnam się zatrzymać i przyjrzeć temu, co się ze mną dzieje. A może nie tyle ze mną co z moim organizmem, bo młodsza się nie robię i nawet nie potrafię zatrzymać swojego wieku i siły przetrwania na danym poziomie, tylko ulegam jakimś tam degradacjom. A mój organizm krzyczy już, że po 30 powinnam zadbać o siebie i przestać biec szybciej i dalej, bo to nie na tym polega życie. I niby to wszystko wiem, ale jednak nie do końca. Bo dopiero choroba, która zatrzymuje mnie w łóżku każe mi sie zastanowić nad tym, co mogę tracić każdego dnia. Czytaj dalej