Wyrodne matki

Znowu. Po raz 12854 (brzmi jak numer odcinka „Mody na sukces”) dowiedziałam się, jak wstrętne, okropne, no wyrodne są matki po rozstaniu z ojcami ich dzieci. Zawłaszczają te dzieci na rozprawach. Tylko po to, żeby potem mieć kartę przetargową, tymi dziećmi szantażować wszystkich naokoło i zbijać grubą kasę na płynących szerokim strumieniem alimentach. No wyrywają je ojcom, którzy błagają notorycznie sędziów i sędziny o przyznanie opieki. A matki nie. I sądy też nie. Nie dadzą im dzieci, bo nie.
Jak ktoś by chciał powiedzieć, że ojcowie dzieci NAPRAWDĘ nie dostają pod opiekę, że to marny odsetek, a potem chciałby jeszcze posłużyć się argumentem z filmu tato ( Filmu, w którym Ślesicki postanowił udowodnić, że nawet Bogusław Linda jest lepszą matką od kobiety, a jak ktoś by chciał wiedzieć jak bardzo dzieckiem interesował się tatuś ZANIM postanowił o nie zawalczyć, to proponuję film jeszcze raz dokładnie obejrzeć, zwłaszcza jego rozmowy z adwokat graną przez Jandę), to proponuję się zapoznać z tym, jak to wygląda NAPRAWDĘ. Bo swego czasu jakieś 2% ojców dostawało dzieci i wydawało się to odsetkiem tragicznym, dramatycznym, krzywdzącym i niesprawiedliwym. Dopóki człowiek nie dowiedział się, że ojcowie tak naprawdę dostają dzieci w 50% przypadków. Ale tych, w których w ogóle taką chęć wyraża. Zwyczajnie jedynie 4% mężczyzn uznawało, że oni te dzieci nadal chcą. A inni?
alimenty
Proszę bardzo.
Ojciec, który na rozprawie alimentacyjnej próbuje zbić kwotę do totalnego minimum, najlepiej do 200 zł, chociaż 300 zl przełknie. I nagle rzuca argumentem nie do przebicie – otóż ma on dziecko z wcześniejszego związku. Wprawdzie jest pozbawiony do niego praw rodzicielskich, ale to nie znaczy, że nie jest cudownym ojcem i ze nie płaci tam alimentów (bo ma wyrok sądowy, przecież z własnej woli nie płaci). Niestety pytanie uwierzytelniające o wiek tamtego dziecka (które naprawdę istnieje i rzeczywiście alimenty są płacone na nie) dyskredytuje tego ojca z krwi i kości. Okazuje się bowiem, ze on właściwie nie wie ile lat ma tamto dziecko. Kochający tata kocha bez względu na wiek. Czy jakoś tak.
Albo ojciec, który nie płaci, bo nie. Nawet nie chodzi o to, że nie pracuje, bo pracuje. Jak go zaczyna ścigać komornik, to się zwalnia i pracuje w tym samym miejscu i charakterze, ale na czarno. Nikt mu nie będzie ciężko zarobionych pieniędzy zabierał, a już na pewno nie jakiś małoletni gówniarz, a właściwie jego zachłanna matka. Baba domaga się 48 000 zł alimentów. Oburzające. Każdy to przyzna. Jak można w ogóle od przeciętnego Kowalskiego takiej kwoty oczekiwać? Jakim prawem???
Tylko nikt nie dodaje, że te 48 000 to są alimenty zaległe, które uzbierały się z orzeczonej miesięcznej kwoty 400zł. Naprawdę łatwo sobie policzyć jak długo ten kochający tatuś nie utrzymywał w ogóle swojego dziecka, żeby mu się tyle zaległości uzbierało. A przypominam, że w tym czasie dziecko żyło, jadło, rosło, chodziło do szkoły i w ogóle wymagało pieniędzy na utrzymanie. I pewnie spokojnie mogła je zapewnić ta wredna matka, skoro zapewniała i teraz nie wiadomo dlaczego zachłannie czegoś się domaga. Jak dała radę to znaczy, ze ojciec nie był w ogóle potrzebny i tyle. Powinna zamknąć temat.
Inny przykład? Proszę bardzo.
Małżeństwo nie może mieć dzieci. Starają się i nic. Postanawiają dziecko adoptować. Postanawiają adoptować chore dziecko. Bardzo chore. Nie ma anginy czy grypę albo zeza… ma chorobę genetyczna, mieć ja będzie zawsze, problemy będą zawsze, rehabilitacja będzie zawsze. Są cudowni, dzielni i wspaniali. Mają inną sytuację, niż rodzice dziecka, które się chore urodziło. Podejmują decyzję. Pewnie, że w dużej mierze dyktowanej emocjami, uczuciami a nie kalkulacją. Ale podejmują.
No i tatuś nie daje rady. On wie, że się zdecydował. On wie, że się podjął wyzwania. Ale nie daje rady i odchodzi.
Dziecka na półkę do sklepu się nie odłoży. DO domu dziecka nie odda. Dziecko zostają. I ta decyzja, która została podjęta wspólnie staje się od tej pory decyzją matki. Tylko i wyłącznie. I jej nie trzeba pytać, czy skoro podjęła się wyzwania we dwójkę, to teraz z rezygnuje. Jej nie trzeba pytać, bo wiadomo, że ona dziecko kocha, nie odda, nie zostawi, nie porzuci. No nie bo nie. A on… jego już nie ma.

psie-alimenty
Mogę tak jeszcze długo, bo z każdej strony dochodzą mnie tego typu historie. Nawet ich jakoś nie szukam. W ogóle ich nie potrzebuje, bo każda psuje mi nerwy i sprawia, że mam dość niesprawiedliwości tego świata także w dziedzinie rodzicielstwa.
Pewnie mężczyźni święcie wierzą w to, że są stworzeni do wyższych celów niż wychowywanie i utrzymywanie swoich dzieci. Pewnie tak jest. Mogą być przecież naukowcami, odkrywcami, sportowcami, mędrcami… wiemy, że kobiety tego nie mogą, nie potrafią, nie nadają się. Dlatego muszą pogodzić się z tym, że nadają się jedynie do rodzenia i wychowywania. A przy okazji utrzymywania tych dzieci, co to je porobiły sobie nie wiadomo po co i nie wiadomo z kim. I naprawdę w tym celu nie muszą żerować na mężczyznach, bo oni jak będą chcieli i będą mieli, to coś tam dzieciom dadzą i może nawet je odwiedzą, żeby nie powiedziały jak dorosną, że tata się nie interesował.
Kobiety są zbyt ROSZCZENIOWE. Naprawdę wredne baby. Mają dzieci, to niech mają i żadnych facetów za pomocą tych dzieci nie okradają z ciężko zarobionych na potrzeby własne pieniędzy.  Ale te wyrodne matki wykorzystują własne dzieci, żeby dorwać się do tych pieniędzy i je przetracić. BO przecież na pewno nie na dzieci się ich domagają, bo dzieci do roku nie wymagają żadnych nakładów finansowych a po roku utrzymują się same.

Reklamy

One thought on “Wyrodne matki

  1. Skąd ja to znam?
    Z życia, własnego na dodatek. Tatuś się obraził i nie płacił. Dałam radę, a co – Matka-Polka potrafi! Boję się tylko, że pewnego dnia ojciec sobie przypomni, że ma dorosłe już dziecko, a ponieważ mu się nie przelewa (bo sam wszystko stracił na przelew), to wystąpi o alimenty od latorośli.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s