Szczyt Głupoty w Warszawie

Od soboty zastanawiam się, biję się z myślami (bo tylko takie „rękoczyny” w życiu uprawiam) i nie wiem, czy napisać, czy przemilczeć. Ale skoro postanowiłam, że trzeba być tam, gdzie być trzeba, że gdy dzieje się źle i niewłaściwie to trzeba protestować, to napisać muszę. Chodzi oczywiście o idiotyczne wydarzenia w Warszawie, o ten szczyt głupoty zwany szczytem NATO i o protesty przeciwko szczytowi i działaniom militarnym naszego kraju i tej wojennej wspólnoty, o których jakby cicho w mediach. Już nawet nie dziwię się, ze cicho w mediach publicznych, które coraz bardziej przypominają te z czasów PRL-u, ale też w innych jakoś nie ma wysypu relacji z tego, że nie wszyscy są tak szczęśliwi z wizyty Obamy i spółki jakby to chcieli władający nami przedstawić.
Zacznę od tego CO MI SIĘ NIE PODOBA W NATO? Bo chyba najczęściej muszę niektórym znajomym na to pytanie odpowiadać.
Martwi mnie przede wszystkim to, że my – Polacy lekką ręką oddajemy swoją suwerenność, o którą wcześniej zażarcie walczymy. Nie uczymy się niczego z historii, w ogóle nie wyciągamy wniosków i ładujemy się w podobne tragiczne sytuacje, przez co nawet nie można powiedzieć, że mądry Polak po szkodzie. My głupi zostajemy niezmiennie.
JAK TO? Ktoś zapyta.
13580627_547574568779370_7007504966751480809_o

Dawno dawno temu w Polsce wymyślono sobie, ze jest słaba, bezbronna i potrzebuje koniecznie zewnętrznej interwencji by się obronić. Sprowadzono wtedy do kraju Krzyżaków. Jak potoczyła się ta historia to chyba każdy wie, bo tylko debil totalny nigdy nie słyszał a chwale naszej największej, czyli bitwie pod Grunwaldem. Do dzisiaj stroimy się w piórka jak to wspominamy, chociaż jak ostatnio radiowa audycja wykazała wielu uznaje, że Polacy walczyli wtedy z Niemcami. No taki mecz na Euro niemalże. Poza tym w ogóle do głowy nam nie przychodzi, by w tym równaniu uwzględnić takich Litwinów. Nie wiadomo przecież czy aby na pewno tam byli, czy walczyli, bo przecież Polska i Litwa wcale wtedy jednego państwa nie tworzyły. A już Rusinów czy innych Mołdawii czy Podola to nawet nie będziemy przywoływać. Polska z Niemcami walczyła. Wygraliśmy 2:1.

A skoro nawet ta chwalebna bitwa pełna jest takich niedopowiedzeń i braku informacji u prawiących o niej, to jak mam sie spodziewać, że wydarzenia ją poprzedzające będą podlegać jakiejkolwiek analizie i wyciąganiu wniosków? No nie wiadomo jak ci Krzyżacy tu się dostali. Pewnie byli imigrantami zarobkowymi albo uchodźcami, bo oni największe zagrożenie niosą Polakom, przyjechali nie wiadomo kiedy i skąd, a potem był problem. Zapominamy tak łatwo, ze to była nasza OBRONA, którą sami tak gorąco do kraju zaprosiliśmy.

Średniowiecze za daleko i trudno przekładać tamte warunki do obecnych?
Proszę bardzo – historia najnowsza.
Po II wojnie światowej Związek Radziecki jako nasz obrońca umieścił w kraju naszym wojska swoje. Oczywiście było to jedynie w celu zapewnienia nam obrony przed najeźdźcami zewnętrznymi, nad tymi wrogami, co zza miedzy nadchodzą, bo przecież obce wojsko na terenie podobno niepodległego kraju nie jest niczym dziwnym i niewłaściwym. Ja wiem, że to nie do końca na nasze zaproszenie było. Ale sytuacja wyglądała właśnie tak a nie inaczej,  że wojsko radzieckie pod płaszczykiem ochraniania nas miało na naszym terenie swoje bazy i wszystko sie mogło wydarzyć.
Fakt, nie było ich się aż tak trudno pozbyć jak Krzyżaków, do wojny żadnej czy bitwy nie doszło, ale wiele lat trwało, zanim wyjechali i co starsi chyba pamiętają, że żegnaliśmy ich z wielką radością. Tak – zegnaliśmy a nie witaliśmy.
No i wiele wody w rzece nie upłynęło, a my znowu czujemy, ze jak sobie obcych baz nie poupychamy w całej Polsce, to grom z jasnego nieba na nas spadnie. Tym razem bazami ma nas faszerować Wujek Sam czy też mniej metaforyczne Barack Obama. Ach jakież piękne te polskie tereny pod tarcze antyrakietowe i inne specyfiki, które z tego małego kraju nienarażającego się nikomu, zrobią bazę USA, którą rozwalić będą chcieli różni tacy, co do tej pory o istnieniu Polski nawet nie wiedzieli.
A zanim to nastąpi, to jeszcze w inny sposób przysłużyć się USA musimy, bo przecież oni nas tak dobrze i wyjątkowo traktują, ze do dzisiaj nie wierzą, że bez wiz można nas na swój teren wpuścić. Procedurę musimy przechodzić taką, jakby każdy Polak zamierzał wszystko w Ameryce w powietrze wysadzić.
13603358_547575788779248_6549498403078048367_o
Żeby udowodnić jak jesteśmy wiernym pieskiem Wuja Sama to wyślemy swoich ludzi gdzie nam tylko każą. Bo NATO!
Irak? Proszę bardzo. Nie mamy potrzeby się w to mieszać, nie mamy w tym żadnego interesu, ale chętnie na tą rozpętaną w imię ropy (nie, nie terroryzmu, nie wierze w te pierdoły co oficjalne raporty je dementują obszernie) wojnę poślemy naszych ludzi. Niech giną dzielnie, by ktoś kieszenie sobie kasą napychał.
A teraz do Syrii powysyłamy samoloty i będziemy udawać, że to na szkolenia. Z czego? – ja się pytam. Chyba nie z odbudowywania miasta, bo w Warszawie po II w.ś. zdobyliśmy doświadczenie. Oczywiście z zabijania tych, którzy jeszcze nie uciekli. A potem będziemy się dziwić, ze uchodźcy istnieją i umywać ręce od ich przyjmowania, bo przecież TO NIE MY wojnę rozpętaliśmy. A że wiernie w niej służyliśmy to nieważne. Kto by tam sobie tym głowę zajmował.

To mi przeszkadza w NATO. I dlatego nie pasuje mi szczyt, który był w Polsce. Bo tam dalej mięli się umawiać (i umawiali się) jakie państwa dalej przy udziale wojsk polskich okupować. Na jakich terenach mordować ludzi w imię zysków, zarobku, kasy, mamony…
Życie ludzkie nie ma wartości o ile można na nim zarobić. Mieć jeszcze więcej pieniędzy na jeszcze lepszą broń, by jeszcze więcej zabijać, by mieć jeszcze więcej pieniędzy…
To nie jest koło życia. TO JEST KOŁO ŚMIERCI.

Dziwię się, że warszawiacy czy inni mieszkający w Warszawie tłumnie nie protestowali. Już nie ideologicznie ale praktycznie. Znowu miasto im zablokowało kilku kolesi, by załatwiać własne interesy. Warszawa na to wydała mnóstwo pieniędzy, które mogłyby być przeznaczone na coś innego.
Na samą policję poszły chyba grube miliony, bo ściągnięto wszystkich policjantów z całego kraju. To nawet nie byli antyterroryści, to nie były oddziały interwencji. Każdy policjant, który na co dzień wypisuje mandaty albo siedzi za biurkiem został ubrany w mundur i wystawiony na ulice. Nie mam takich informacji, ale mam takie wrażenie, bo byłam i ich widziałam. A opowieści o tym, ze następnego dnia na autostradzie chociażby do Poznania ludzie mijali PONAD STO radiowozów, które odwoziły tych policjantów do miast zamieszkania są bardzo obrazowe.
Bano się w Warszawie strasznie. Ale mam wrażenie, że nie terrorystów, bo na nich te oddziały policyjne nie były w ogóle przygotowane. Granatowe mundurki i zielone kamizelki sprawiały, ze opuszczający Ambasadę Amerykańską oddział wyglądał jak dzieci idące z przedszkola na wycieczkę. Oni się bali NAS – OBYWATELI.
Czego? Że będziemy protestować, że będziemy wyrażać niezgodę i sprzeciw na to, co się wyczynia w kraju, do czego się zobowiązujemy. Że będziemy mówić , że wolimy szpitale z dobrze opłacanymi pielęgniarkami niż kolejny czołg. Że wolimy dobre szkoły a nie samoloty, które jak startują to są już za Szwecją.
I byliśmy, i protestowaliśmy.
Nie było tego widać w TV? Bo oni się bardzo o to postarali.
Ale z faktu, że czegoś telewizja nie pokazuje nie wynika to, że to wydarzenie nie miało miejsca.
Protesty się odbyły. Próby ich blokowania poprzez zatrzymywanie kilkunastu osób poprzez kilkudziesięciu policjantów – również. Co z tego, że te osoby były uzbrojone jedynie w pieczywo. To były zapewne groźne osoby, które należało spisać i próbować wszelkimi sposobami uniemożliwić im dotarcie na demonstrację. Ludzi, którzy przechodzili obok demonstracji i chcieliby się dołączyć – też nie wpuszczano. Żeby nie wyszło na to, że zbyt wielu protestuje.

13576744_547574452112715_3860661600882361272_o.jpg

Kneblują nas na wszelkie możliwe sposoby.
Kneblowali tak Polaków już nie raz.
Według mnie już jest BARDZO ŹLE. Ale może musi być jeszcze gorzej, by wszyscy wyszli na ulice.
Do tego  zmierzamy. W to już  nie wątpię.

Advertisements

2 thoughts on “Szczyt Głupoty w Warszawie

  1. lewacki smieszny belkot. Warszawiacy nie protestowali, bo sa potomkami Powstancow i doskonale wiedza czym jest wojna i brak sojusznikow. Wiedza, ze jesli umiesz liczyt to licz na siebie. Wiedza to doskonale, dlatego na protestach byla tylko garstka popaprancow z wiecznym dzieciakiem Ikonowiczem (juz go wypuscili?), kilku zarosnietych, zadredowanych i jak zwykle niedomytych i smierdzacych lewakow, garstka anarchistow, jakies krotko wystrzyzone lesby z kilogramem piercingu na ohydnej twarzy, agresywne niedopchniete krzykaczki i to by bylo na tyle.

    PS. Dlaczego wy, lewacy, punki, anarchisci tak bardzo nie lubicie mydla i zawsze ale to zawsze smierdzicie? Protestujecie przeciwko koncernom chemicznym i nie uzywacie mydla czy jak? Litosci troche! Miejcie wzglad na innych!

    • Nie śmierdzę… myję się regularnie, wiec to chyba nic dziwnego.
      Ani nie jestem krótko ostrzyżoną lesbą, chociaż i tekst „żydolesba” w stosunku do mnie się pojawił…
      Nie wypowiem się na temat ohydy mojej twarzy, bo uroda to rzecz względna, poza tym każdy, kto miał do czynienia z estetyką wie, że „nie to ładne co ładne, a co się komu podoba”.
      Ale już zbyt wiele energii straciłam, by udowodnić, że feministka nie jest kosmitką, więc chyba na tym poprzestanę.

      I jeśli ktoś zna historię to wie, że my ZAWSZE byliśmy pierwsi do pomocy innym… tylko jak przychodziło co do czego, to właśnie „umiesz liczyć – licz na siebie”. Powstanie Warszawskie pokazuje to jak nic innego. Alianci mieli nas w dupie, bo tak się z ZSRR dogadali.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s