Cztery razy K

Podrzucono mi pewną stronę do przeczytania jako ciekawostka, jakież to zacofanie w poglądach na rolę kobiet w społeczeństwie nadal panuje. I nie, nie podam tutaj tej strony, bo nie Zmierzam w żaden sposób ruchu im generować, bo są zacofani, głupi i tak mało kreatywni, że nijak na to nie zasłużyli.
Strona dotyczy pomysłów na biznes. Pomysłów na biznes dla kobiet. A choć kobiety już nie raz udowodniły (tak, bo kobiety musiały to udowodnić, nikt im na słowo nie uwierzył) że śmiało mogą konkurować z mężczyznami na wszelkich płaszczyznach, a nawet na wielu ich wyprzedzić o kilka długości, to propozycje tych pożal się boże biznesów nijak tego nie odnotowują.
Najbardziej twórczy jest pomysł na projektowanie biżuterii. Zgadzam się, jest to jakieś ciekawe zajęcia i znam sporo kobiet, które się tym zajmują. Ale… znam sporo mężczyzn, którzy się tym zajmują. Właściwie nie potrafiłabym jednoznacznie stwierdzić ,czy to projektowanie biżuterii jest takie kobiece jakoś, bo według mnie nie jest. Męskie też nie jest. Jest jak projektowanie wszystkiego od paczki papierosów po dom – wymaga dobrego pomysłu i znalezienia sposobu na jego realizację. Ani to kobiece, ani męskie, nie ma się co więcej nad tym zastanawiać.

Pomysły kolejne już powalają na kolana, ale nie swoja wyjątkowością tylko zaściankowością.
Jak kobieta tej biżuterii nie projektuje to co może robić?
1. Założyć agencję opiekunek
No przecież, no jak ja na to nie wpadłam. Każda – dosłownie KAŻDA – kobieta jest doskonałą opiekunką do dzieci. Marzymy o własnych po nocach, przez co spać nie możemy, bo tak już byśmy wszystkie chciały mieć gromadę latorośli zajmujących nam całe dnie. A dniami chodzimy po ulicach i tylko oglądamy sięga jakimiś dziećmi, by choć oczy nasycić tym widokiem wspaniałym, uszy wypełnić tym szczebiotem ulubionym. Każda zupełnie tak samo o tym śni. A jeśli z takiego czy innego powodu swojej gromadki licznej nie mamy, to chociaż opiekujemy się cudzymi, bo to namiastka taka naszego spełnienia w roli kobiety. Bo każda kobieta MUSI być matką, bo inaczej kobietą nie jest. I najlepiej to te kobiety zgrupować i wynajmować na opiekunki to tu to tam. Ach jakiż biznes na tej naturalnej potrzebie kobiety można ukręcić. Nic tylko zarabiać i szczęście sobie i innym kobietom nieść taką opieką nad dziećmi wszelakimi.

Preschool students with teacher in classroom

2. Organizacja Kinder party
Trochę podobne do poprzedniego? No a jakie ma być jak też kobiety dotyczy? Toż inne być nie może. Jakby Mao jej było tego jednego czy dwóch dzieciaków do opiekowania, to może sobie dużo większą frajdę zafundować i zorganizować takie przyjęcia, które całe wypełnione jest dziećmi. Dzieci mniejsze, większe, śpiewające, krzyczące, dużo dużo dzieci i hałasu, dużo rozkoszy z tego przebywania z nimi. A w dodatku można sobie nadmuchać 800 balonów i rzucić 500 serpentyn. W podpowiedziach na stronie proponującej kobietom taki biznes można jeszcze przeczytać, że tam są występy klaunów (brrrr) jazda na kucyku (no jazda), a animatorki są przebrane za wróżki. Oj to musi być spełnienie dziecięcych marzeń być taką wróżką, a w koło małe elfiki, które chcą, żeby im wyczarować więcej balonów, serpentyn i ciastek. Ojej ojej. A skoro mowa o ciastkach to …
pomysly-na-kinderparty

3. Wypiek słodkości
O przy tej ostatniej opcji jako ilustracja pojawiła się piękna dziewoja kucająca przy piekarniku z rozkwitającym uśmiechem by zaprezentować szerokiej publiczności blachę z zawrotnym wypiekiem ciastek 12.  Bo my kobiety to tylko pieczemy te ciasta, ciastka i babeczki. Całymi dniami byśmy z kuchni nie wychodziły i piekły na okrągło. Dla przyjemności oczywiście, a co zrobić z tyloma ciastami co się je przez cały dzień dla przyjemności piecze? Trzeba je sprzedawać. Na prawo i lewo. W zaprzyjaźnionej kawiarni lub we własnym punkcie sprzedaży. Piec i sprzedawać, piec i sprzedawać i uśmiechać się znad blachy szeroko i promiennie.

ebdc47359cd939916689f6a59bc8fb50

Skoro tak to wygląda, skoro jedynym pomysłem na biznes dla kobiety ma być „wykorzystanie jej naturalnych warunków”, bo przecież wiadomo, że baba to tylko  Kinder, Küche, Kirche (z dziećmi biznes wymyślili, z kuchnią też ino kościół przyoszczędzony), to mam pomysł jeszcze bardziej nowatorski.
Pomysł na biznes SYROGATKA
Gdzież indziej można tak doskonale wykorzystać dary biologii. Żadna kuchnia, żadne kościoły, nic nie jest tak przynależne do kobiety ja wypluwanie z macicy kolejnych istnień. Tych dzieci, o których marzy. A że wszystkich sama nie wykarmi i nie wychowa, ach rodzić dla innych. Dla potrzebujących i chcących. Przecież ciąża to tylko 9 miesięcy, więc „co rok to prorok”. Biznes jak się patrzy. A jak własnej macicy zabraknie to można całą agencję stworzyć, jak z tymi opiekunkami i rodzić grupowo i nałogowo. A potem sie tymi dziećmi jako opiekunką opiekować i organizować im Kinder party, na których można podawać wypiekane słodkości. Takie życie to przecież raj.

Dobra, bo mnie nadmiar ironii trochę zemdlił i chyba powinnam zaprzestać tego ekscytowania się doskonałymi pomysłami na biznesy kobiece.

A jedyne sensowne podsumowanie całego tego wora pomysłów na biznes to podsunięte mi przez ciocię :  Kinder, Küche, Kirche i K***a Mać, jako czwarte K.
I przy tym zostanę.

Advertisements

One thought on “Cztery razy K

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s