A kiedy Ty wróciłaś do formy sprzed ciąży?

Po raz kolejny zdjęcie celebrytki miesiąc po porodzie rozeszło się falą po Internecie i wywołało wielką dyskusję o tym, jak kobiety wyglądają po ciąży.
Tym razem zdjęcie to dotyczyło Anny Lewandowskiej i jej płaskiego brzucha.
Żeby już na wstępie rozprawić się z kultem ciała napiszę kilka rzeczy, które absolutnie nie są przeciwko Lewandowskiej, bo ani do niej ani do jej płaskiego brzucha nic nie mam, ale są totalnie przeciwko mediom i społeczeństwu, które jest takie jednowymiarowe.z21937549Q,Anna-Lewandowska
Po pierwsze- Anna Lewandowska jest sportsmenką.  To oznacza, że i przed ciążą i zapewne w trakcie ciąży była to jedna z przyświecających jej myśli. Jej ciało jest jej narzędziem pracy i dba o nie dużo bardziej na każdym etapie życia niż przeciętna Kowalska.
Zatem przed ciążą startowała z innego poziomu, w trakcie ciąży też miała ten cel (ciało w formie sportowej) na horyzoncie a po porodzie to już było to oczywiste.
Po drugie- jak już urodziła to nie była zdana sama na siebie, nie musiała 24 godziny na dobę zajmować się dzieckiem i domem, bo … ma pieniądze i możliwość zatrudnić ludzi, którzy jej w tym pomogą.
Na siłowni ma zapewne trenera. I owszem, można ćwiczyć w domu, ale… w tym czasie gdy Lewandowska ćwiczy to zapewne jej dzieckiem zajmuje się niania (lub  nawet mama, która nie musi pracować, bo moja to pracuje nawet teraz, gdy dziecko już dawno noworodkiem nie jest). Jak się nawet ćwiczy i robi te zachwalane i polecane przez Chodakowska czy samą Lewandowską SERIE… a dziecko zaczyna płakać, bo właśnie jest głodne, znudzone, obsrane czy zgrzane… to serię szlag trafia i cały trening można sobie o kant obsranego tyłka noworodka potłuc.
A taka Kowalska to ma jeszcze kilka innych rzeczy do ogarnięcia i jak uśpi dziecko i właśnie miała zacząć ćwiczyć, to pomyślała, ze musi także zrobić pranie. To wstawiła pranie i w tym czasie sprzątnęła z suszarki to wczorajsze, które juz wyschło (na szczęście, bo gdzie by powiesiła to nowe) i przy okazji wyprasowała to, co z suszarki zdjęła. Jak to prasowanie skończyła, to właśnie skończyło się również pranie w pralce, więc je wyłączyła i na tej opustoszałej suszarce powiesiła i już rozłożyła matę do ćwiczeń, tylko właśnie obudziło się dziecko i zaczęło domagać posiłku.
I nie, nie jest to sytuacja wyjątkowa – to się dzieje codziennie.
Zajmowanie sie noworodkiem to praca pełnoetatowa i to na trzy zmiany, które najczęściej przypadają w udziale jednej osobie zwanej  MAMĄ.
Jasne, ze jest tata. Tylko zapewne najczęściej w pracy, a poza tym nie ma czegoś takiego jak mleczne piersi, więc to mama karmienie odwala.
A „na zachętę” dodam jeszcze, że są takie dzieci, które nawet odciągniętego mleka z butelki nie chcą pić, bo gumowego smoczka do ust nie wezmą i mleko z tego nijak im nie smakuje… są też takie, które nie co 3 godziny, ale tak co 2 godziny się domagają possania cycka przez jakieś 30 minut… a śpią TYLKO jak czują zapach mamy obok, bo jak tylko odejdzie, to koniec spania…
I naprawdę tyle ile dzieci tyle ich sposobów na spędzanie dnia.
A każda przeciętna kobieta MUSI się do tego dostosować, bo chyba dla żadnej to nie płaski brzuch, ale zdrowie i szczęście dziecka jest podstawową wartością w tym okresie.
I żadna z nas nie oddałaby zdrowia dziecka za płaski brzuch i jędrne uda.
Bo nie to jest najważniejsze w pierwszym  miesiącu po porodzie.

To napisałam, co ja myślę w medialne wpuszczanie nas w maliny, że KAŻDA może w 4 tygodnie dojść od formy sprzed ciąży. Nie mówię do formy Lewandowskiej, bo to już by był chyba jakiś absurd czy paranoja… ale kto wie, może właśnie po porodzie trzeba mieć płaski i umięśniony brzuch jak Lewandowska nawet wtedy, gdy nigdy wcześniej się go nie miało?

A teraz z trochę innej beczki, bo to ściganie na formę sportową mnie męczy mentalnie i właśnie o to, co w głowie pragnę zahaczyć.

mitos-e-verdades-da-gravidez5181937-900-600Ile z was ściga się na poporodowy intelekt?
Czy gdzieś są szeroko komentowane wypowiedzi i dyskusje o tym, ile książek która mama przeczytała w pierwszym miesiącu po porodzie?
A w jakim czasie doszłyście d o tej liczby książek, która przed porodem czytałyście tygodniowo czy miesięcznie?
No przecież siedzicie w domu, nie chodzicie do pracy, to macie tyle czasu na te ważne rzeczy jakimi jest zapoznawanie się z literaturą światową.
Gdzie są informacje o tym, jak to celebrytki w miesiąc po porodzie się doktoryzowały albo chociaż w końcu zdobyły upragnionego magistra?

A która przebrnęła w końcu przez lekturę, na którą wcześniej nie miała czasu czy możliwości intelektualnych, ale teraz po porodzie jej ambicją jest w końcu to osiągnąć?
Żeby być wzorem intelektualnym dla własnego dziecka. Taka oczytana, wykształcona mama jest super.

Czemu ścigamy się z celebrytkami i ze sobą nawzajem na sylwetki, figurę, płaski brzuch i wypracowane mięśnie a nie na mądrość?
Czy to już nie jest żadna wartość, bo liczy się jedynie opakowanie?

I tu nie chodzi o to, że ja chce z kimkolwiek na cokolwiek się ścigać. Ale może warto w końcu zrozumieć, że dla Lewandowskiej uprawiającej sport i żyjącej ze swojego ciała i wyglądu ważne jest to, żeby jak najszybciej wrócić do formy w tym zakresie.
Ale dla innej kobiety celem może być coś zupełnie innego. Chociażby ten doktorat, który ciąża i poród przerwały.
A chyba dla każdej z nas- matek najważniejsze jest zdrowie i szczęście naszych dzieci i nasze.
Bo żaden płaski brzuch i doktorat  nie ma od tego większej wartości.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s