Obrona przed gwałtem

Gdzie należy zacząć obronę przed gwałtem?
Bo chyba o tym, że ciągle przed gwałtem trzeba się chronić, bo wciąż na świecie istnieją gwałciciele – nikogo przekonywać nie muszę.
Ale jak bardzo trzeba być ostrożną, jak bardzo przewidująca, jak niewiarygodnie zaradną i ogarniętą, żeby mieć szansę?
I czy w ogóle jest nadzieją, że jak już w worze pokutnym zawsze w towarzystwie z przetłuszczonymi włosami i nieumyte przez tydzień będziemy chodzić tylko w dzień i tylko do pracy lub szkoły – to uda nam się uchronić?
Śmiem wątpić.
Statystyki wskazują, że nie ma takiej mocy, która ochronić kobietę przed gwałtem, gdy na jej drodze stanie zwyrodnialec i postanowi ją zgwałcić.
Ale czy można się jakkolwiek bronić?
Chyba jedyną drogą jest zmiana świadomości całego społeczeństwa, bo jak kolejny raz czytam elaboraty, jak to niby gwałciciel jest winny, ALE KOBIETA też nie zadbała skutecznie o swoje bezpieczeństwo, to mi się ulewa i odechciewa jakiejkolwiek dyskusji.
Bo to prawo do samostanowienia o swoim ciele i popędach przynależy jedynie mężczyznom i to oni mogą robią co chcą, a kobiety… no cóż, musza uważać, tylko nikt dokładnie nie wie na kogo i n co, bo właściwie najlepiej NA WSZYSTKO.

passengers-1150043_1920

A ta walka o własną przestrzeń zaczyna się od totalnych błahostek.
Na przykład od jazdy autobusem.
I ja naprawdę jestem przeważnie  postacią asertywną i potrafią o swoja przestrzeń zadbać, ale w autobusach jest to wyczyn na miarę zdobycia jakiegoś szczytu.
Stoję sobie spokojnie, nie ma wielkiego tłoku, ale pan stojący obok tworzy go centralnie wokół mnie. Jest coraz bliżej i chociaż wokół wiele poręczy i uchwytów, którzy trzeba, należy i można się chwycić – Łapicza moją rękę na jednym z nich.
Obrzydliwa i obleśna sytuacja.
Tylko zimna krew i stanowcze zwrócenie mu uwagi, ze SOBIE NIE ŻYCZĘ jest w stanie jakkolwiek zaradzić, ale obrzuca mnie takim spojrzeniem, jakby właśnie udowodniła, ze w ogóle nie jestem kobieca, nie jestem wręcz kobietą, bo śmiałam się odezwać. I w dodatku w tym odezwaniu wskazałam , że nie życzę sobie kontaktu fizycznego z nim, mężczyzną z krwi i kości, który przecież prawdopodobnie chciał mi jedynie podróż umilić. A co, gdy kobiecie brak tej śmiałości. Gdy za potrzymaniem za to samo miejsce co kobieta poręczy pójdzie przysunięcie się do niej tak, że ciało ściśle dotyka ciała? A potem panu tak się ten kontakt spodoba, że osiągnie wzwód.
I kobieta to poczuje. Poczuje na pewno i zrobi jej się bardzo niemiło.

12345678

Albo inna sytuacja z autobusu podobnego. Tym razem wersja siedząca i niczego się nie trzeba trzymać. Ale o ile nie siedzi się na pojedynczym siedzeniu odizolowanym od innych, to można się liczyć z tym, że wcześniej czy później obok lub naprzeciwko usiądzie przedstawiciel płci silnej i pokaże, jak silna jest ta płeć .I jak wielka.
Rozkraczy się na całą możliwość swych kończyn dolnych  i zajmie tak wielką przestrzeń, jak tylko może.
I albo siedzimy obok niego, wiec ściskamy nogi coraz bardziej, by nie dotykał, nie popukiwał kolanem lub udem w nie. Albo siedzimy naprzeciwko niego i wtedy opięta na nim spodnie wystrzeliwują prosto w nas penisem. Rozkraczony egzemplarz chwali się, co tam ma między nogami czy nam się to podoba czy nie. Bo przecież nas o zdanie nie będzie pytał.
I spróbuj niewiasto znowu wykazać się asertywnością i zawalczyć o swoją przestrzeń. Spróbuj tylko zwrócić uwagę, że może pan by się tak nie rozkraczał, bo przestrzeń zabiera. Że już nawet o walorach estetycznych nie wspomnisz.
To dowiesz się , że jestem bezczelna, chamska, niewychowana i jak śmiesz w ogóle się tu do człowieka odzywać w takiej sytuacji, która żadnego komentarza nie wymaga. Pan tak siadał, siada i siadać będzie i nic ci do tego. A jak ci się nie podoba, to się przesiądź, wstań lub wysiądź najlepiej, żeby swoją obecnością i swymi uwagami porządnym ludziom podróży nie zakłócać.

z21965749Q
To samo jest na przystanku, w sklepie i w ogóle na ulicy.  Jak mężczyzna postanowi się do ciebie zbliżyć, to żadne zasady dobrego wychowania go przed tym nie powstrzymają. I żadnego znaczenia nie ma to, czy masz na sobie sukienkę czy workowate spodnie i bluzę po bracie.

To wszystko są drobnostki życia codziennego, ale PANOWIE możecie wierzyć lub nie – cholernie męczące jest to codzienne walczenie o swoją przestrzeń w społeczeństwie i swoje prawo do decydowania, kto może mnie dotykać, a kto nijak nie ma do tego prawa. A PANIE uczulam na to, by same reagowały a nade wszystko wspierały te, które w takich sytuacjach reagują. Wykażcie minimum wsparcia, a nie obrzucanie je zgorszonymi spojrzeniami, bo śmiały się być niegrzeczne wobec mężczyzny. Niezależnie co ten mężczyzna im zrobił.
I ta „obrona przed gwałtem” zaczyna się dokładnie w tym miejscu. Naprawdę.
Codziennie tysiące, miliony kobiet walczą z gwałtem. Nie, nie jestem przewrażliwiona, tylko to autobusowe macanie, pukanie kolanem czy przyciskanie się nabrzmiałym penisem to też jest forma gwałtu. Bo narusza moją cielesność, czego ja sobie nie życzę, ale nikt mnie o zdanie nie pyta.
I ja wiem ,ze to co w prawie jest gwałtem jest o wiele wiele wiele wiele gorsze.
Ale walka z tym zaczyna się, gdy wychodzimy z domu, wsiadamy do tramwaju lub autobusu i spotykamy jakiegokolwiek mężczyznę na swej drodze.
Nigdy bowiem nie wiemy, który z nich postanowi uznać, ze ma większe prawo do naszego ciała niż my same.
I wykorzysta to prawo w obrzydliwy sposób.

Reklamy

2 thoughts on “Obrona przed gwałtem

  1. Zapraszam do Californi. Tam są ludzie o podobnych poglądach, widzący wszędzie nieistniejące zagrozenia. Fucking hell, manspreading już w Polsce budzi kontrowersje… A womanspreading, gdzie siedzi kobieta i jej torebka + często torby to już jest ok? Projecting much?

    • Kobieta + torebka, torba, 3 torby… lub same torby bez kobiety też budzi sprzeciw.
      Jednak wtedy nie mam jej genitaliów wymierzonych w twarz…
      Ale tak, zawłaszczanie przestrzeni wspólnej jest niewłaściwe niezależnie od płci, chociaż mężczyźni częściej to robią.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s