Ślad węglowy

Zawsze znajdzie się jakieś usprawiedliwienie tego, ze nie zastanawiamy się nad naszym śladem węglowym – ba NIE MAMY POJĘCIA co to takiego i czemu mielibyśmy Siena nim zastanawiać. Korzystamy ze zdobyczy XXI wieku, cieszymy się tym, co mamy i uznajemy, że tak jest najlepiej i najwłaściwiej.
Są też ludzie, którzy pamiętają PRL i to, co wtedy było codziennością i są w stanie obecne nadwyrężanie środowiska usprawiedliwić tym, ze kiedy z przyczyn od nich niezależnych oszczędzali to środowisko, chociaż się nad tym w ogóle nie zastanawiali.
Nie jest sztuką robić to, co robią wszyscy, bo nie ma innej możliwości. Sztuką jest mając wybór decydować się nie na to, co wygodniejsze tylko na to, co lepsze. Czytaj dalej

Religia usprawiedliwieniem zadufanych dupków

Analizując całą naszą wiedzę o wszechświecie, a także pochylając się nad wszelkimi świętymi tekstami poczynając od egipskich i babilońskich tabliczek, papirusów i innych takich, a na przerażającym tak wielu Koranie i książce wszechczasów, która sprzedaje się lepiej niż wszystkie tomy Harrego Pottera razem wzięte – Biblii, dochodzę do wniosku, że ludzie są zadufanymi w sobie dupkami.
A to wszystko przez to, że dla wyjaśnienia sobie świata tak tysiące lat temu i obecnie potrzebują funkcji bóstwa jakiegoś, które im ten świat stworzyło, zorganizowało i jeszcze nad jego wiecznym przebiegiem czuwa. Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 Reply

Za mundurem panny sznurem

Ludzie są bardzo różni i niby każdy pragnie zupełnie czegoś innego ale z wielu zachowań i pragnień ludzkich wyłaniają się jakieś standardy, wzorce i wartości nadrzędne. Oczywiście nie dla wszystkich są one właściwe, ale jakiś tam OGÓŁ się pod tym podpisuje i tego trzyma. Co niezmiennie mnie zaskakuje, a nawet poraża, bo wtedy często wydaje mi się, że jestem odmieńcem i nigdzie nie przystaje.
Czytaj dalej

Wiara czy wiedza?

Właściwie trudno jest stwierdzić, że mój związek z naukowymi sądami o świecie to wiedza.
Chyba bardziej wiara.
Otóż nie mam takiej sprawności i pojemności mózgu, które pozwoliłyby mi pojąć całą złożoność istnienia kwarków, nautrinów czy elektronów . Tak wiem, że to cząstki elementarne, ale na tym moja wiedza na ich temat chyba się kończy. Mogę najwyżej uwierzyć naukowcom, że one istnieją, są podstawą budowy mnie, świata i wszechświata.
Ale jestem przekonana, że wolę wierzyć naukowcom w istnienie kwarków niż księżom w istnienie piekła. Czytaj dalej

Obrona przed gwałtem

Gdzie należy zacząć obronę przed gwałtem?
Bo chyba o tym, że ciągle przed gwałtem trzeba się chronić, bo wciąż na świecie istnieją gwałciciele – nikogo przekonywać nie muszę.
Ale jak bardzo trzeba być ostrożną, jak bardzo przewidująca, jak niewiarygodnie zaradną i ogarniętą, żeby mieć szansę?
I czy w ogóle jest nadzieją, że jak już w worze pokutnym zawsze w towarzystwie z przetłuszczonymi włosami i nieumyte przez tydzień będziemy chodzić tylko w dzień i tylko do pracy lub szkoły – to uda nam się uchronić?
Śmiem wątpić.
Statystyki wskazują, że nie ma takiej mocy, która ochronić kobietę przed gwałtem, gdy na jej drodze stanie zwyrodnialec i postanowi ją zgwałcić. Czytaj dalej

Hamburg płonie

Miasto płonie jak pochodnia
Więcej wody, więcej ognia
Więcej żalu i goryczy
Ktoś na górze tych rozliczy
Barykady ustawiane
Gorzkie słowa wykrzyczane
Teraz rany rozpalone
Spalą wszystko
Hamburg płonie

 
Tam na górze stoją dranie
Mamy już pochodnie na nich
Tylko kordon rozgromimy
Dzisiaj nam wystarczy siły
Czarna masa ludu pełznie
Teraz co należne weźmie
Za te krzywdy i rozpacze
W końcu góra nam zapłaci
Za te lata upodlenia
Teraz pora rozliczenia
Wyciągamy swoje dłonie
Hamburg płonie

Łódź 09.07.2017

* * * * * *
Nie znam się na poezji
Samo się napisało

Mówcie swoim córkom, że je kochacie

Kiedyś może nie tak bardzo dawno i w sumie zupełnie niedaleko była sobie dziewczynka. Zupełnie zwyczajna. Taka, jakich tysiące, miliony na świecie. Miała rodziców. Oboje. Rodzice byli dla niej dobrzy. Troszczyli się o nią, zajmowali się nią. Starali się, by było jej jak najlepiej.
Jednak między rodzicami były znaczące różnice i to wpłynęło na całe życie tej dziewczynki.
Inaczej zachowywała się mama, a inaczej tata. Czytaj dalej