Wiara czy wiedza?

Właściwie trudno jest stwierdzić, że mój związek z naukowymi sądami o świecie to wiedza.
Chyba bardziej wiara.
Otóż nie mam takiej sprawności i pojemności mózgu, które pozwoliłyby mi pojąć całą złożoność istnienia kwarków, nautrinów czy elektronów . Tak wiem, że to cząstki elementarne, ale na tym moja wiedza na ich temat chyba się kończy. Mogę najwyżej uwierzyć naukowcom, że one istnieją, są podstawą budowy mnie, świata i wszechświata.
Ale jestem przekonana, że wolę wierzyć naukowcom w istnienie kwarków niż księżom w istnienie piekła. Czytaj dalej

Reklamy

Obrona przed gwałtem

Gdzie należy zacząć obronę przed gwałtem?
Bo chyba o tym, że ciągle przed gwałtem trzeba się chronić, bo wciąż na świecie istnieją gwałciciele – nikogo przekonywać nie muszę.
Ale jak bardzo trzeba być ostrożną, jak bardzo przewidująca, jak niewiarygodnie zaradną i ogarniętą, żeby mieć szansę?
I czy w ogóle jest nadzieją, że jak już w worze pokutnym zawsze w towarzystwie z przetłuszczonymi włosami i nieumyte przez tydzień będziemy chodzić tylko w dzień i tylko do pracy lub szkoły – to uda nam się uchronić?
Śmiem wątpić.
Statystyki wskazują, że nie ma takiej mocy, która ochronić kobietę przed gwałtem, gdy na jej drodze stanie zwyrodnialec i postanowi ją zgwałcić. Czytaj dalej

Hamburg płonie

Miasto płonie jak pochodnia
Więcej wody, więcej ognia
Więcej żalu i goryczy
Ktoś na górze tych rozliczy
Barykady ustawiane
Gorzkie słowa wykrzyczane
Teraz rany rozpalone
Spalą wszystko
Hamburg płonie

 
Tam na górze stoją dranie
Mamy już pochodnie na nich
Tylko kordon rozgromimy
Dzisiaj nam wystarczy siły
Czarna masa ludu pełznie
Teraz co należne weźmie
Za te krzywdy i rozpacze
W końcu góra nam zapłaci
Za te lata upodlenia
Teraz pora rozliczenia
Wyciągamy swoje dłonie
Hamburg płonie

Łódź 09.07.2017

* * * * * *
Nie znam się na poezji
Samo się napisało

Mówcie swoim córkom, że je kochacie

Kiedyś może nie tak bardzo dawno i w sumie zupełnie niedaleko była sobie dziewczynka. Zupełnie zwyczajna. Taka, jakich tysiące, miliony na świecie. Miała rodziców. Oboje. Rodzice byli dla niej dobrzy. Troszczyli się o nią, zajmowali się nią. Starali się, by było jej jak najlepiej.
Jednak między rodzicami były znaczące różnice i to wpłynęło na całe życie tej dziewczynki.
Inaczej zachowywała się mama, a inaczej tata. Czytaj dalej

Młodsza się nie robię

Mam takie powiedzenie, gdy na kogoś długo czekam i chciałabym tego kogoś pospieszyć i dać mu do zrozumienia, że powinien już być na miejscu. Dzwonie wtedy i mówię „Ja się młodsza nie robię”.
I to jest prawda. Z roku na rok jestem starsza i zmieniam się okrutnie, chociaż jednak głównie psychicznie. W głowie mi się inaczej układa, zmieniają się priorytety, co innego jest moją wart osią nadrzędną a to, co jeśli przed chwilą było tak bardzo ważne, teraz wydaje się zupełnie nieistotne.
Ale nie o tych zmianach psychicznych chciałam mówić, ale o ciele. Taka powierzchowna właśnie będę, póki mogę, póki jeszcze piersi sobie na plecy nie zarzucam, póki nie muszę zakrywać obwisłych ramion i nie ukrywam siatki zmarszczek za wielkimi słonecznymi okularami. Chociaż właśnie tego typu okulary noszę (niedościgniony wzór Małgorzata Braunek z „Polowania na muchy”).
Czytaj dalej

A kiedy Ty wróciłaś do formy sprzed ciąży?

Po raz kolejny zdjęcie celebrytki miesiąc po porodzie rozeszło się falą po Internecie i wywołało wielką dyskusję o tym, jak kobiety wyglądają po ciąży.
Tym razem zdjęcie to dotyczyło Anny Lewandowskiej i jej płaskiego brzucha.
Żeby już na wstępie rozprawić się z kultem ciała napiszę kilka rzeczy, które absolutnie nie są przeciwko Lewandowskiej, bo ani do niej ani do jej płaskiego brzucha nic nie mam, ale są totalnie przeciwko mediom i społeczeństwu, które jest takie jednowymiarowe. Czytaj dalej

Einstein Geniusz i … mężczyzna

Lubię Einsteina. To znaczy nie jako człowieka, bo się nigdy do tej pory nie zastanawiałam, jakim był mężczyzną, synem, bratem,mężem,ojcem… W ogóle nie zajmowało mnie jego życie prywatne. Lubię Einsteina jako naukowca. Lubię jego sposób podchodzenia do nauki, dowiadywania się nowych rzeczy o świecie, odkrywania ich, analizowania a potem przekazywania. Od zawsze otwartość jego umysłu i pomysłowość mnie fascynowały. I chyba dlatego, gdy zobaczyłam pierwszy zwiastun nowego serialu o Albercie Einsteinie – „Geniusz”, znowu pomyślałam „Oho serial dla mnie”. No i jeszcze Geoffrey Rush jako dojrzały naukowiec – wspaniale, trzeba oglądać. Czytaj dalej