Krew na podpasce tylko błękitna

Naprawdę nie ogarniam tego oburzenia na wyraźne mówienie i pokazywanie tego, co dzieje się z ciałem kobiety podczas okresu, porodu czy połogu. Starałam się za nic w świecie nie brać udziału w wielkiej, ogólnonarodowej dyskusji o tym, że na okładce gazety pojawiła się sugestia, że kobiety krwawią w trakcie okresu na czerwono. No inne tematy wtedy miałam i ten bardzo wydawał mi się zastępczym. Ale był to tylko wstęp do jakiejś paranoi, która nas powoli ogarnia. Czytaj dalej

Uroki macierzyństwa

Macierzyństwo to trudna sprawa. Póki co pomijam to, co się z nim wiąże bezpośrednio (to małe, superzależne stworzenie bez umiejętności komunikacji na poziomie zrozumiałym), ale największą trudność kobiecie w macierzyństwie sprawia społeczeństwo. Poważnie. Niby trzeba dzieci rodzić, ciągle takie komunikaty słyszymy, niby macierzyństwo jest potrzebne, ale niech żadna kobieta nie liczy na to, że jak będzie matką, to się ja będzie szanować i wspierać. Ależ skąd. Jak jedna z drugą jest taka głupia, że urodziła, to niech sie teraz męczy i w tych męczarniach swoje macierzyństwo znosi i dziecko wychowuje. Czytaj dalej

Szał matczynych ciał

Dyskusja trwa od wczoraj i przemielona jest przez tysiąc spojrzeń i milion wrażeń jakie wywołuje jedno zdjęcie. Nie ma na nim długonogiej modelki, która chudością kolan razi oczy. Nie ma piękności, która zapiera dech w piersiach i wszyscy tylko komentują, czy aby na pewno jest prawdziwa, czy może nie do końca. Nie ma make up-u wykorzystującego zdobycze najnowszej kosmetologii. Jest za to kobieta. Taka normalna zwyczajna, która karmi. I karmi w sposób absolutny, bo dwoje dzieci na raz. A najdziwniejsze jest to, że tak niewielu koncentruje się na pięknie tej sceny, na niezwykłości wykorzystania obu piersi jednocześnie w sytuacji, w której na świat przyszły bliźnięta. Nawet – o DZIWO!!!- stosunkowo mało jest głosów dotyczących tego, że na zdjęciu są piersi pokazane zupełnie nieerotycznie, co jest wulgarne i nie przystoi publicznie. Wszyscy natomiast koncentrują się na tym, co znajduje sie poniżej istoty tego zdjęcia, na kawałku skóry na brzuchu, który nosi wszelkie ślady tego, że kiedyś ta dwójka dzieci, zanim zagarnęła biust tej kobiety, funkcjonowała. Czytaj dalej

Bycie dzieckiem to zbrodnia

Miałam być spokojna i się nie denerwować. Miałam nie pisać smutnych rzeczy, bo przyszła wiosna, bo jest pięknie, bo nastrój mi się poprawił i w ogóle nie chcę siać defetyzmu. Ale jak nie siać, jak się uśmiechać, skoro ciągle docierają do mnie takie rewelacje, że nie wiadomo, czy płakać, czy od razu strzelić sobie w łeb, bo na tym świecie już nie warto żyć. A zaraz potem sobie przypominam, że w sumie jestem chyba dobrym człowiekiem i kilka pozytywnych rzeczy w życiu udało mi się zrobić, więc może jednak warto, żebym żyła. Niech strzelą sobie w łeb ci zwyrodnialcy, okrutnicy, ścierwa i kanalie, przez których jest tak źle. Wtedy będzie lepiej. Czytaj dalej

Matki bohaterki

Bycie matką to bardzo ciężka praca, która nie uwzględnia spadku formy, choroby, urlopu, wycieńczenia… nie uwzględnia niczego, niczym liberalny pracodawca. Bycie matką to praca na 3 etaty jeśli rozliczać godzinowo, ale na wiele etatów jeśli brać pod uwagę zakres obowiązków.

Poród jest jedynie wstępem, taka rozmową kwalifikacyjną, po której wcale nie jest z górki, tylko jest coraz trudniej.  Sen w trybie ciągłym trwa najwyżej 3 godziny. Gdy uda się przespać w jednej transzy godzin 5, człowiek czuje się jak nowonarodzony, jakby nigdy nie spał więcej, nigdy nie wypoczął bardziej intensywnie. Chociaż trzeba się liczyć z tym, że taki luksus będzie mu dany dopiero po kilku miesiącach. Czytaj dalej

Matka Polka jak Matka Ziemia

Odkrywam degradację pojęcia i istoty matki. Ostatnio coraz bardziej upodlona, zepchnięta z piedestału staje się popychadłem polityki i ekonomii. Szarpana i opluwana, przeciągana na swoją stronę w zależności od potrzeb politycznych czy finansowych, wabiona nieistniejącymi dogodnościami po czym poniżana i pozostawiana na pastwę losu. Taka właśnie jest w Polsce matka.Taka jest Matka Polka.  Czytaj dalej