Zestawienie – przerażenie

Krew mnie zalewa za każdym razem, gdy ktoś używa argumentu jakoby Hitler był socjalistą. Taki z niego socjalista jak ze mnie komunistka. Narodowy socjalizm zwany nazizmem ma tyle wspólnego z socjalizmem, co posiłki półmięsne z wegetarianizmem. A właśnie – Hitler był też wegetarianinem. Był też katolikiem. Przynajmniej w obrębie deklaracji. Tak miłosierny w swej wierze, tak bogobojny i prawy, że nawet zwierząt nie jadał. Ale w innych-poza kulinarnymi- aspektach życia przejawiał odmienne przekonania. Dlatego używanie argumentu socjalizmu Hitlera ma tyle sensu, co używanie argumentu jego wegetarianizmu. Na pewno każdy, kto nie je mięsa, zamierza eksterminować jakiś naród, a każdy, kto jest socjalistą, tylko marzy o wielkiej wojnie. Czytaj dalej

Reklamy

Lotne studio nagraniowe EXCUSE -MOI

Media huczą od kilku dni i temat ten nie schodzi z okładek i głównych wydań wiadomości. Tak głośnych nagrań nie było od czasu ostatniego sukcesu Beyonce czy innej Madonny, od pierwszych miejsc list przebojów i złotej płyty w pierwszej godzinie sprzedaży (było tak kiedyś?). Doda załamana zagryza wargi, bo oto dwóm panom udało się to, czego ta samozwańcza królowa muzyki (od razu mówię:  do Dody nic nie mam, nawet podziwiam jej zmysł marketingowy) nigdy nie osiągnęła. Nagranie wszechczasów od ostatniego takiego nagrania wszechczasów i do następnego tego typu nagrania.
Belka i Sienkiewicz wyrastają na najgorętsze nazwiska studiów nagraniowych i  Uniwersal czy inny Pomaton EMI plują sobie w brodę, że zawczasu kontraktów nie podpisali, że o Kajaxie już nie wspomnę. Czytaj dalej

Panie Adamek – zaczyna się punktowanie

Tomasz Adamek był bokserem. W ryj dać umiał dać i odnosił w tym sporcie sukcesy. Piszę był nie dlatego, że ucięło mu ręce i nigdy w życiu nikogo już nie uderzy, ale dlatego, że najwyraźniej uznał, że kariera sportowa jest mu już niepotrzebna, bo teraz się zajmie polityką. Pewnych rzeczy się nie robi i wszyscy o tym powinni wiedzieć, ale najwyraźniej nie wszyscy wiedzą. Adamek był szanowany, przynajmniej w kręgach boksem zainteresowanych i był doceniany przez kibiców. Teraz jest brany pod lupę z każdej strony. A ż pod lupa wszystko widać lepiej, to i dopatrują się z jednej i drugiej strony czegoś w jego przeszłości, co raczej stawia go w świetle gorszym niż lepszym. Jako boksera mało go to mogło obchodzić. Jako polityka musi go to obchodzić bardzo, bo w celu dyskredytacji wygrzebie mu się każdy życiowy błąd, dokopie się do niego, bo polityk musi być nieskazitelny. Jasne, że jedynie na papierze i w idealistycznych wyobrażeniach, ale jednak jest takie pojecie ogólne i aż ręce świerzbią, żeby udowodnić, że ktoś pretendujący do tytułu polityka taki nieskazitelny nie jest i znokautować go już po pierwszym dzwonku. Czytaj dalej

Plenery dla pokoju na świecie

Władza i malarstwo są ze sobą ściśle zespolone. Do takich wniosków dochodzę ile razy patrzę na największych przywódców świata i potem dowiaduję się, że nie samym rządzeniem oni żyją, ale równie ochoczo jak pióro do podpisywania wszelkich rozkazów (nawet cywilnych) biorą oni do ręki pędzel w celu namalowania jakiegoś widoku czy portretu. To wszystko oczywiście za sprawą ostatnich doniesień w sprawie Georga W.Busha, który po tym, jak musiał opuścić Biały Dom, postanowił zostać światowej sławy malarzem.

Oczywiście przesadzam, bo to, co on tworzy, poziomem nie dorównuje nawet portretom malowanym na szybko na Targu Dominikańskim czy wszelkich festynach.
Ale facet maluje, sprawdza się w tym przynajmniej we własnych oczach i nie zalewa go frustracja z uwagi na utraconą pozycję władającego kilkudziesięcioma atomówkami. Czytaj dalej